Sport

Górnik Łęczna - Termalica Bruk-Bet Nieciecza, w sobotę o godz. 15.30

Dodano: 4 marca 2016, 09:24

FOT. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
FOT. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl

Trzy mecze w osiem dni rozegrają piłkarze Górnika. W sobotę o godz. 15.30 w tym trzecim zmierzą się u siebie z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza

Jeszcze w środę rano wydawało się, że zielono-czarni będą zdecydowanym faworytem. Podopieczni Jurija Szatałowa dobrze spisują się w 2016 roku. Po zdobyciu pięciu punktów w trzech występach przegrali w Bielsku-Białej 0:2, ale nie muszą się wstydzić swojej postawy. W drugiej połowie długo przeważali i dopiero w samej końcówce dali sobie strzelić dwa gole.

Termalica na dzień dobry dostała lanie w Poznaniu, gdzie uległa Lechowi 2:5. Później nie przegrała jednak trzech kolejnych spotkań. Co więcej, ekipa z Niecieczy remisowała z silnymi: Cracovią i Pogonią, a w środę sprawiła sensację, pokonując Legię Warszawa aż 3:0.

– Na nas zwycięstwo Termaliki z Legią nie robi takiego dużego wrażenia. Wiemy, że rywal gra dobry futbol. Przygotowali się na to spotkanie dobrze taktycznie. Pokazali, że potrafią grać już w poprzednich spotkaniach. Co więcej, wynik 3:0 mógł być jeszcze wyższy, bo wszystko układało się na korzyść gospodarzy – mówi Andrzej Rybarski, drugi trener Górnika.

Dodaje także, że mecz meczowi nierówny. – Następne spotkanie może być zdecydowanie inne. My wyciągamy wnioski, patrzymy jak ktoś gra i przygotowujemy się pod to. Mamy swoje elementy i moduły gry. Kluczem na pewno będzie motywacja. Chcemy się zrehabilitować za porażkę z Podbeskidziem i w sobotę zrobić krok w odpowiednim kierunku.

Obecnie obie drużyny w tabeli dzieli tylko jedno „oczko”, dlatego sobotni pojedynek będzie kolejnym z cyklu o sześć punktów. Wygrana pozwoli łęcznianom ponownie zbliżyć się do pierwszej ósemki.

Obrońcy Górnika będą musieli zwrócić uwagę przede wszystkim na Wojciecha Kędziorę. Napastnik „Słoni” w 2016 roku zdobył cztery bramki w czterech meczach. Do siatki nie trafił tylko w starciu z Cracovią. To on otworzył wynik przeciwko Legii, co wyraźnie dodało beniaminkowi skrzydeł.

Pod znakiem zapytania stoi sobotni występ Grzegorza Piesio. 27-letni pomocnik w Bielsku-Białej doznał kontuzji mięśni brzucha i trudno powiedzieć, czy zdąży się wykurować. Niewykluczone, że trener Szatałow zdecyduje się na zmianę między słupkami. Nowy bramkarz Dziugas Bartkus miał sporo dobrych interwencji, a do tego świetnie rozpoczyna akcje swojego zespołu. Niestety zaliczył też dwie wpadki. Najpierw podarował drugiego gola Koronie Kielce, a ostatnio zaliczył samobójcze trafienie w Bielsku-Białej.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

13. KOLEJKA 21-22 października
Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 4:1
Górnik Zabrze - Korona Kielce 3:3
Lechia Gdańsk - Lech Poznań 3:3
Pogoń Szczecin - Bruk-Bet Termalica 2:3
Sandecja Nowy Sącz - Cracovia 1:1
Wisła Kraków - Legia Warszawa 0:1
Zagłębie Lubin - Piast Gliwice 2:2
Wisła Płock - Śląsk Wrocław

TABELA

1. Lech 13 23 22-10
2. Górnik 13 23 28-20
3. Zagłębie 13 23 20-12
4. Legia 13 22 14-13
5. Wisła K. 13 20 15-15
6. Jagiellonia 13 20 16-17
7. Korona 13 19 17-15
8. Arka 13 19 15-13
9. Śląsk 12 17 15-15
10. Sandecja 13 17 13-13
11. Wisła P. 12 17 12-15
12. Lechia 13 14 18-19
13. Bruk-Bet 13 12 12-17
14. Cracovia 13 11 16-21
15. Piast 13 10 13-22
16. Pogoń 13 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!