Sport

Punkt zdobyty w ostatniej chwili, Górnik Zabrze – Górnik Łęczna 1:1

Dodano: 28 listopada 2015, 17:39
Autor: Artur Ogórek

W górniczych derbach nie było rozstrzygnięcia<br />
<br />
FOT. GORNIK.LECZNA.PL
W górniczych derbach nie było rozstrzygnięcia

FOT. GORNIK.LECZNA.PL

Po dwóch porażkach z rzędu Górnik Łęczna zdołał wywalczyć jeden punkt w Zabrzu. Udało mu się to po golu strzelonym w ostatniej minucie. Zielono-czarni uratowali twarz, bo rywale to przecież ostatnia drużyna w tabeli, która w tym sezonie wygrała tylko raz…

– Każdy punkt trzeba szanować, tym bardziej, że przegrywaliśmy i udało się strzelić bramkę w końcówce. Szkoda dwóch sytuacji Grześka Bonina, gdzie dostał dwie bardzo dobre piłki. Można to było lepiej przyjąć i wykończyć. Myślę, że z prze-biegu całego meczu to oba zespoły zasłużyły na remis. Ten punkt na pewno nam się przyda – skomentował Jurij Szatałow.

Z Lechem i Ruchem łęcznianie stracili sześć goli, więc trener gości zdecydował się na zmianę bramkarza i między słupki po dziesięciu kolejkach spędzonych na ławce wrócił Sergiusz Prusak.

Natomiast w miejsce pauzującego za kartki Radosława Pruchnika został wstawiony Jan Bednarek. Przyjezdni przede wszystkim nie chcieli przegrać. Gospodarze z kolei bardzo chcieli wygrać, zapowiadali, że będą gryźli trawę, jednak nie bardzo potrafili to zrobić. Dlatego do przerwy spotkanie stało na słabym poziomie. Mało było akcji ofensywnych, z wykorzystaniem skrzydeł. Ślązacy próbowali zagrażać głównie po stałych fragmentach, ale Prusak spisywał się pewnie. W 34 min nie dał się pokonać po główce Adama Dancha.

– Obroniłem to… krtanią – przyznał w przerwie. Natomiast po drugiej stronie groźne z rzutu wolnego strzelił Tomasz Nowak. Ale to było mało dla kibiców, którzy piłkarzy schodzących na kwadrans do szatni pożegnali gwizdami. – Musimy tak zasuwać, aby przeorać boisko. Musimy dać z siebie wszystko, aby przerwać złą passę bez zwycięstwa – przekonywał przed kamerą Szymon Skrzypczak.

Druga część była już lepsza, toczona w szybszym tempie. W 55 min Skrzypczak głową zmusił do wysiłku Prusaka, ale prawdziwe emocje pojawiły się dopiero w końcowym fragmencie. Łukasz Madej podał do Romana Gergela, ten dośrodkował płasko przed bramkę, a Skrzypczak ubiegł Bednarka i z prowadzenia wreszcie mogli cieszyć się miejscowi. Jednak korzystnego wyniku nie utrzymali do ostatniego gwizdka.

W 90 min Nowak wrzucił piłkę z autu, Grzegorz Pieso wygrał pojedynek główkowy z Rafałem Kosznikiem, a Łukasz Mierzejewski zamknął akcję w stylu godnym napastnika. – Mieliśmy swoje sytuacje, ale niestety ich nie wykorzystaliśmy. Górnik strzelił nam bramkę w końcówce, ale na szczęście udało się wyrównać. To był bardzo ciężki mecz. Bardzo chcieliśmy tutaj wygrać, lecz jak nie możesz wygrać to trzeba chociaż zremisować – powiedział Tomislav Bożić.

A Grzegorz Bonin, który część swojej kariery spędził w Zabrzu dodał: – Mecz walki, a remis jak najbardziej zasłużony. Wcześniej przegraliśmy dwa mecze z rzędu i nie mogliśmy dopuścić do tego, by przegrać po raz trzeci. Udało się, ponadto bardzo ważne jest to, ze zachowaliśmy w tabeli dystans punktowy nad Górnikiem Zabrze. Nie było klarownych sytuacji po jednej i drugiej stronie, więc remis chyba nikogo nie krzywdzi. Dwa razy miałem rzuconą piłkę za plecy, ale bez efektu – skomentował pomocnik na portalu rywali.

Górnik Zabrze – Górnik Łęczna 1:1 (0:0)

BRAMKI: Skrzypczak (79), – Mierzejewski (90)

Górnik Zabrze: Janukiewicz – Widanow (46 Słodowy), Kopacz, Danch, Kosznik – Grendel (59 K. Nowak), Kwiek – Gergel, Jeż, Madej (90 Kurzawa) – Skrzypczak.

Górnik Łęczna: Prusak – Mierzejewski (90 Sasin), Bożić, Bielak, Leandro – Bonin, Tymiński (85 Pitry), Bednarek, T. Nowak, Piesio – Śpiączka (75 Świerczok).

Żółte kartki: Kosznik, Widanow – Tymiński, Bielak. Sędziował: Tomasz Przybył (Kluczbork).

Widzów: 4325.

 

Gość
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 listopada 2015 o 20:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze ze nie gral Pruchnik bo bylyby baty jak nic. Ten zawodnik to najwieksza zagadka: jak można tak grać... I grać! W zeszlym sezonie pisano o nieudanych transferach ale obecne to wcale nic lepszego. Spiaczka nie moze sie jeszcze obudzic.. Biega ale jakby bez sensu i brak skutecznosci. Tyminski nie jest napewno lepszy niz Rudik. Pitry nie dostaje szansy na gre a szkoda. Pozniak wiecej w rezerwach niz w Ekstraklasie, czy gorszy niz Josue? Chyba nie. Do tego dochodza.. Bielak - na jakiej podstawie przedluzono z nim kontrakt? Pruchnik bez komentarza... Nikitovic jest lepszym zawodnikiem niz nabytki trenerio ale oni musza grac bo przeciez mieli byc wzmocnieniem. Szukajmy kolejnych "Wzmocnien" panie Szatalow!! Bo bedzie za pózno!!
Rozwiń
Gość
Gość (29 listopada 2015 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwi mnie wypowiedz trenera na temat Nikitovica,iz jest w słabszej dyspozycji i dlatego nie gra.Taki kit to można wciskać przedszkolakom.Po kontuzji nie miał szansy gry.Walki zaangażowania i serca do gry nikt nie może mu zarzucić w porównaniu do innych którzy grają.
Rozwiń
Gość
Gość (29 listopada 2015 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo sąsiad
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!