Sport

Górnik Łęczna w roli Świętego Mikołaja

Dodano: 9 grudnia 2015, 16:50

Bartosz Śpiączka z czterema strzelonymi golami w zespole z Łęcznej ustępuje tylko Grzegorzowi Boninowi<br />
FOT. PRZEMYSŁAW GĄBKA/GORNIK.LECZNA.PL<br />
Bartosz Śpiączka z czterema strzelonymi golami w zespole z Łęcznej ustępuje tylko Grzegorzowi Boninowi
FOT. PRZEMYSŁAW GĄBKA/GORNIK.LECZNA.PL

Górnik kolejny raz podarował rywalowi punkty. – Nasza gra w defensywie to był koszmar – ocenił trener zielono-czarnych Jurij Szatałow

Cztery kolejne spotkania Górnik Łęczna zakończył bez kompletu punktów. Niepokojące są już nawet nie tyle same wyniki, ile po prostu słaba gra zespołu w pierwszej części kolejnych meczów. Szybko stracony gol, który ustawia spotkanie to już doskonale znany scenariusz.

– Musimy to zmienić i od meczu ze Śląskiem wyjść od pierwszej minuty tak, jak wychodzimy w drugiej połowie. Nie wiem, czy to koncentracja zawodzi, czy coś innego, ale musimy to naprawić. Błędy sędziego? Na boisku mieliśmy pretensje, ale sędzia nie strzela bramek – przyznał napastnik Górnika Bartosz Śpiączka.

– W poniedziałek byliśmy Świętym Mikołajem. Spokojnie oddaliśmy trzy punkty u siebie – można powiedzieć, że bez bójki i w prezencie. Przed nami trudne rozmowy, bowiem już trzeci mecz rozpoczynamy w ten sam sposób. W pierwszych dwudziestu minutach wyglądamy jak dzieci. Nasza gra w defensywie to był koszmar. Pogoń w pierwszej połowie wyprowadza cztery akcje i zdobywa trzy gole. Potem trudno to odrabiać. Trzeba coś zmienić. Jedyny plus to taki, jak na Legii, że nie brakuje nam zdrowia i do końca gonimy wynik – dodał Szatałow.

O ile w meczu z Górnikiem Zabrze udało się doprowadzić do remisu, o tyle w Warszawie i spotkaniu z Pogonią wywalczenie punktu okazało się niemożliwym do zrealizowania zadaniem. Ale zabrakło niewiele.

– Zawsze powtarzam, że 2:0 to niebezpieczny wynik. Tym razem o mały włos wynik 3:0 byłby również niebezpieczny. Wracamy zadowoleni z punktów, ale na pewno niezadowoleni z gry. Cieszę się bardzo, że udało się wygrać. Górnik walczył ambitnie – ocenił trener Pogoni Czesław Michniewicz.

W tym roku do rozegrania pozostały jeszcze dwie kolejki. Zielono-czarnym o punkty będzie jednak bardzo ciężko. Za tydzień zmierzą się na wyjeździe ze Śląskiem, a następnie podejmą u siebie Lechię Gdańsk. Obie ekipy są w tabeli za nimi, ale w pierwszej rundzie to one wychodziły obronną ręką z bezpośredniej rywalizacji.

Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 grudnia 2015 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Szatałow ...stop.Pańska rola skończona!
Rozwiń
Gość
Gość (10 grudnia 2015 o 16:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Walczyć Górnik, Walczyć !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!