Sport

Górnik Zabrze – Azoty Puławy 36:34. Niespodziewana porażka

Dodano: 19 marca 2017, 20:02

Obrotowy Górnika Marek Daćko stanowił poważne zagrożenie dla bramki Azotów Puławy
Obrotowy Górnika Marek Daćko stanowił poważne zagrożenie dla bramki Azotów Puławy (fot. Materiały prasowe PGNiG Superligi)

Azoty Puławy, dość nieoczekiwanie, przegrały na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 34:26

Niedzielny mecz był uznany za jeden ze szlagierów 23 kolejki. Drugim ciekawym spotkaniem miało być sobotnie starcie drużyn grupy granatowej: MMTS Kwidzyn i Chrobrego Głogów. Oba mogliśmy obejrzeć w telewizji.

Dla puławian wyprawa na Górny Śląsk była okazją do spotkania z byłym trenerem Ryszardem Skutnikiem, który po wywalczeniu z Azotami dwóch brązowych medali zakotwiczył w Górniku. – Jeśli chcemy pokonać drużynę z Puław będziemy musieli wspiąć się na wyżyny naszych umiejętności. Cały zespół będzie musiał zagrać na maksymalnych obrotach. Nie jesteśmy faworytem, mimo to będziemy walczyć o zwycięstwo – zapowiadał szkoleniowiec zabrzan. Smaczku rywalizacji dodawał fakt, że obecny opiekun Azotów Marcin Kurowski za pobytu popularnego „Skutera” w Puławach był drugim trenerem.

Od początku oba zespoły nastawiły się przede wszystkim na zdobywanie bramek. Zarówno górnicy, jak też przyjezdni co chwila trafiali do siatki. Praktycznie grano bramka za bramkę. Dopiero w 20 minucie goście odskoczyli na 15:12. Jednak bardzo szybko Górnik doprowadził do remisu po 15. Schodząc do szatni to przyjezdni wygrywali 21:19.

Po zmianie stron znowu mieliśmy powtórkę z pierwszej części: słaba postawa w obronie, błędy w ataku i szybkie kontry każdej z drużyn. Bardzo nerwowo zrobiło się końcówce. Od 55 min, przy wyniku 32:32 Azoty grały w podwójnej przewadze (kary dla Rafała Glińskiego i Michała Adamuszka) i nie potrafiły tego wykorzystać. Rozzłoszczeni zabrzanie przechyli szalę zwycięstwa wygrywając 36:34. – Mieliśmy przewagę, ale jej nie wykorzystaliśmy. Przepraszam kolegów za głupie błędy, nieprzygotowane rzuty, czuję się winny za niekorzystny wynik. Szkoda, bo mecz był do wygrania – mówił po końcowej syrenie rozgrywający Azotów Krzysztof Łyżwa.

– Cieszymy się z trzech punktów. Zagraliśmy fajnie w ataku, choć w obronie popełniliśmy bardzo dużo błędów. Rzadko się zdarza, aby w meczu padło aż 70 bramek – dodał najskuteczniejszy w Górniku obrotowy Marek Daćko.

Górnik Zabrze – Azoty Puławy 36:34 (19:21)

Górnik: Kicki, Kornecki, Galia – Adamuszek 3, Buszkow 1, Daćko 11, Gliński 1, Niedośpiał 1, Piątek, Ścigaj 4, Sluijters 7, Tatarincew 5, Tokaj, Tomczak 3. Kary: 10 minut. Dyskwalifikacja: Michał Adamuszek w 60 min, za faul.

Azoty: Koszowy, Bogdanow – Przybylski 8, Prce 7, Łyżwa 6, Krajewski 4, Petrovsky 2, Sobol 2, Skrabania 2, Kuchczyński 2, Grzelak 1, Kubisztal, Kowalczyk. Kary: 8 minut.

Sędziowali: Korneliusz Habierski i Grzegorz Skrobak (obaj Głogów). Widzów: 850.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 marca 2017 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prezent Azotow dla Gornika.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

37. KOLEJKA (2-4 czerwca)
Ruch Chorzów - Górnik Łęczna 2:2
Zagłębie Lubin - Arka Gdynia 1:3
Wisła Płock - Śląsk Wrocław 0:3
Cracovia - Piast Gliwice 0:1
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 2:2
Wisła Kraków - Bruk-Bet Termalica 1:2
Pogoń Szczecin - Korona Kielce 3:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 0:0

TABELA

1. Legia 37 44 70-31
2. Jagiellonia 37 42 64-39
3. Lech 37 42 62-29
4. Lechia 37 41 57-37
5. Korona 37 28 47-65
6. Wisła K. 37 26 54-57
7. Pogoń 37 25 51-54
8. Termalica 37 25 35-55
9. Zagłębie 37 34 51-45
10. Piast 37 31 45-54
11. Śląsk 37 29 49-52
12. Wisła P. 37 28 49-57
13. Cracovia 37 24 45-52
14. Arka 37 24 44-60
15. Górnik 37 22 47-63
16. Ruch 37 19 42-62
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!