Sport

Grzegorz Bonin (Górnik Łęczna): Nie ma sensu patrzeć w tabelę

Dodano: 3 listopada 2015, 17:59

Grzegorz Bonin w meczu z Cracovią strzelił gola na wagę trzech punktów<br />
FOT. PRZEMYSŁAW GĄBKA/GORNIK.LECZNA.PL<br />
Grzegorz Bonin w meczu z Cracovią strzelił gola na wagę trzech punktów
FOT. PRZEMYSŁAW GĄBKA/GORNIK.LECZNA.PL

ROZMOWA Z Grzegorzem Boninem, pomocnikiem Górnika Łęczna

  • W siedmiu pierwszych meczach ugraliście zaledwie siedem punktów. W siedmiu kolejnych – aż czternaście. Co spowodowało tę nagłą poprawę wyników?

– Podstawą jest to, że nie dopuszczamy rywali w nasze pole karne, przestaliśmy głupio tracić bramki i popełniać proste, indywidualne błędy. Gramy blisko siebie, zacieśniamy szeregi i szybko przechodzimy do kontrataków.

  • Ja dodałbym do tego świetną dyspozycję Grzegorza Bonina. Od momentu gdy rozpoczęła się dobra passa Górnika, cztery razy trafiał pan do siatki rywali. W sumie strzelił pan już pięć goli, zaledwie jednego mniej niż w całym poprzednim sezonie.

– Wtedy ten dorobek rozkładał się na większą liczbę zawodników, ale oczywiście cieszę się ze wszystkich goli. W każdym meczu stwarzamy sobie po kilka sytuacji i ostatnio coś zawsze wpadnie. Nad skutecznością cały czas musimy jednak pracować.

  • W piątek drugi raz z rzędu zagraliście na zero z tyłu. To znaczy, że w defensywie wszystko funkcjonuje już tak, jak powinno?

– Bronimy całym zespołem i sądzę, że jako zespół wyglądamy już zdecydowanie lepiej. Z tygodnia na tydzień czynimy postępy. Chociaż wiadomo, że każdy mecz jest inny. Za każdym razem trzeba na nowo walczyć, żeby utrzymać koncentrację do ostatniej minuty.

  • Rozgrywki są bardzo wyrównane. Za chwilę możecie wskoczyć na podium, ale równie dobrze spaść do dolnej połówki.

– Walka o ósemkę będzie trwała do ostatniego meczu. Dlatego na tabelę nie ma co patrzeć. Lepiej koncentrować się na każdym kolejnym spotkaniu.

  • W niedzielę zagracie z Lechem Poznań. Trochę pechowo ułożył się dla was terminarz rozgrywek, bo Kolejorz zdaje się akurat wychodzić z kryzysu.

– To prawda, ale gdy ostatnio graliśmy w Poznaniu, Lech był w wielkim gazie, a wygrał z nami tylko dzięki temu, że Keita oddał strzał życia. W tym roku zaczęli sezon słabo, mają ciężko, muszą wszystko wygrywać. Na dodatek są pod presją, bo jako mistrz Polski zawsze będą faworytem. My możemy zagrać na luzie i w spokoju szukać swoich szans.

  • Lech będzie dwa dni po meczu w Lidze Europy z Fiorentiną. To może być kolejny czynnik korzystny dla was.

– Wszystko na pewno ma jakieś znaczenie. Najważniejsze będzie jednak wykorzystanie sytuacji, jakie sobie stworzymy. Jeśli to się uda, jestem spokojny o wynik.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

5. KOLEJKA 11-15 sierpnia
Górnik Zabrze  - Arka Gdynia 1:1
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:3
Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:1
Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:1
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 0:1
Wisła Kraków - Cracovia 2:1
Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica 1:1

TABELA

1. Wisła K. 5 12 8-5
2. Jagiellonia 5 12 8-6
3. Zagłębie 5 11 7-2
4. Lech 5 8 8-2
5. Górnik 5 8 9-7
6. Arka 5 7 4-2
7. Legia 5 7 7-6
8. Wisła P. 5 7 3-4
9. Korona 5 5 7-7
10. Lechia 5 5 5-5
11. Sandecja 5 5 3-4
12. Bruk-Bet 5 5 3-4
13. Śląsk 5 5 4-6
14. Cracovia 5 4 5-8
15. Pogoń 5 4 3-7
16. Piast 5 1 5-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!