Sport

Huczwa Tyszowce zremisowała w Łukowej z Victorią

Dodano: 26 marca 2017, 20:39

Kamil Droździel zmarnował dwie dogodne okazje i Huczwa zaledwie zremisowała w Łukowej
Kamil Droździel zmarnował dwie dogodne okazje i Huczwa zaledwie zremisowała w Łukowej (fot. DW)

Zespół z Tyszowiec utrzymał fotel lidera, ale jego przewaga nad grupą pościgową poważnie się jednak zmniejszyła

Wzmocniona braćmi Raczkiewiczami Huczwa Tyszowce z dużymi nadziejami przystępowała do rundy rewanżowej, ale na starcie wiosny zaliczyła falstart, zaledwie remisując na wyjeździe z Victorią Łukowa/Chmielek 0:0. – Podział punktów to sprawiedliwy wynik. Huczwa momentami dominowała, ale i my mieliśmy swoje sytuacje, zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie. Myślę, że zadowoleni mogą być także kibice, którzy obejrzeli dobre zawody – powiedział szkoleniowiec gospodarzy Marek Hyz,

Rzeczywiście, w pierwszej połowie mecz był dość wyrównany, ale po przerwie to piłkarze lidera rządzili na murawie. Huczwa stworzyła sobie wiele dogodnych okazji, ale nie potrafiła wykorzystać żadnej z nich.

– Czujemy duży niedosyt, bo byliśmy lepszym zespołem, na pewno stworzyliśmy sobie więcej dogodnych okazji i powinniśmy wygrać. Rywale nadrabiali brak piłkarskie walecznością i zaangażowaniem. Nam niestety, zabrakło nam skuteczności. Mnie także. W pierwszej połowie zmarnowałem dwie sytuacje sam na sam z golkiperem rywali. Mam do siebie sporo żalu, bo gdybym inaczej się zachował, mecz mógłby się otworzyć i skończyć innym wynikiem. Po przerwie też mieliśmy swoje okazje, ale pomogliśmy Victorii zachować czyste konto – powiedział grający trener Huczwy Kamil Droździel.

Biało-zieloni pozostali liderem zamojskiej klasy okręgowej, ale ich przewaga nad grupa pościgową znacznie się zmniejszyła. Drugie w tabeli Roztocze Szczebrzeszyn zbliżyło się na jeden punkt. – To dopiero początek rundy, więc nie przejmujemy się tym mocno. Mamy dobry skład i patrzymy optymistycznie w przyszłość. Kolejny mecz gramy z Olimpią Miączyn i spróbujemy się zrehabilitować. Nie będzie jednak łatwo, bo Olimpia dobrze radziła sobie w sparingach, a i na inaugurację ligi z Gromem pokazała się z dobrej strony. Spodziewamy się trudnej przeprawy – dodał Droździel.

Victoria Łukowa/Chmielek – Huczwa Tyszowce 0:0

Victoria: Berbecki – Baran (85 Król), Wojtyna, Kukiełka, Dziura, Staroń, Czapla (70 Karwacki), Klecha, Jonak (65 Hanas), Stelmach, Kulpa.

Huczwa: Waśkiewicz – Podborny, Maciejko, Anioł, Materna, T. Raczkiewicz, N. Raczkiewicz, Sioma, Droździel (60 Maliszewski), Dworak (36 Szumlański), Okalski.

Sędziował: Arkadiusz Łaszkiewicz.

Podopieczni Jarosława Czarnieckiego zaczęli z wysokiego „C”, nie dając najmniejszych szans piłkarzom Potoku Sitno. Beniaminek dzielnie bronił się tylko przez 30 minut. Trafienie Piotra Malce podcięło mu skrzydła, a po przerwie worek z bramkami rozwiązał się. Ostatecznie Roztocze zatrzymało się na sześciu golach, a Malec skompletował hat-tricka.

Roztocze Szczebrzeszyn – Potok Sitno 6:0 (1:0)

Bramki: Malec (31, 67, 70), Gulak (75), Pliżga (81, 85).

Roztocze: Hadło – Ł. Wróbel, Zwolak, Mazur, Chałas, Wyrostkiewicz (65 Pliżga), W. Mazur ( 72 Gulak), Lavruk, Klimkiewicz (68 P. Wróbel), Bubiłek, Malec.

Potok: Kremer – Bilik (85 Szczerbiak), Drozdowski, Kulas, Łepak, Pawliszak (46 Główka), D. Pyś, Dudek, Misztal (60 Naklicki), Kozyra, K. Pyś

Sędziował: Mateusz Garbaty.

Zaledwie 180 sekund potrzebował na zdobycie gola Jarosław Sławkowski. Kibice, zgromadzeni na stadionie w Zwierzyńcu mieli z pewnością apetyt na więcej, ale piłkarzy nie zaspokoili ich oczekiwań. Spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem Sokoła 1:0. Pierwszy po powrocie mecz Jacka Paszkiewicza w charakterze trenera Igrosu Krasnobród nie był udany.

Sokół Zwierzyniec – Igros Krasnobród 1:0 (1:0)

Bramka: Sławkowski (3).

Sokół: Paczos – Łukasik, Bielec, Sirko, Kusy, E. Kniaziowski, Kapłon, Kosiński, Krzepiłko, Przybylak, Sławkowski (63 Rudy).

Igros: Kierepka – Wawryca, Grela, Wasyl, Bartecki, Hałasa, Rzeźnik (68 A. Kostrubiec), R. Kostrubiec, Zagidulin, Ożóg (56 Gozdek), T. Mielniczek (6 Pisarczyk).

Sędziował: Tomasz Lenard.

Olimpia dzielnie walczyła z faworyzowanym Gromem, ale ostatecznie trzy punkty wywalczyli podopieczni Bogdana Antolaka. Gola na wagę zwycięstwa pięć minut przed końcem zdobył Rafał Wojtowicz.

Olimpia Miączyn – Grom Różaniec 1:2 (0:0)

Bramki: Wróbel (70) – Kaproń (66), Wojtowicz (86).

Olimpia: Szczepaniak (55 Stankiewicz) – Markowicz, Karpiuk, Łyko, Cisek, Yakowliuk, Wasilewicz (80 Praczuk), Chmiel, Musiał – Wróbel (85 Belina), Kulas.

Grom: Markowicz – Kapuśniak, D. Grasza (46 Myszak), Mazur, Grelak, Kwiatkowski (75 Paluch), Ł. Kusiak (90+2 Łogin), Kaproń, Rak, Odrzywolski, A. Kusiak.

Sędziował: Mariusz Szczurek.

Cosmos wygrał bardzo ważne starcie w kontekście walki o utrzymanie. Dzięki zwycięstwu nad Orionem, zbliżył się do ekipy z Dereźni Solskiej na cztery punkty.

Cosmos Józefów – Orion Dereźnia Solska 2:0 (1:0)

Bramki: Późniak (35.), Szczerba (70).

Cosmos: Surmacz – D. Gnap, Kołcon, Późniak, D. Paniak, Łagożny, Podolak, Sz. Mielniczek, Danej (45 Szczerba), Przybysławski, Jerema.

Orion: Kusiak – B. Szabat, Ł. Kiełbasa (78 P. Szabat), Rudy, Raduj, Borowski, Żybura, Czerw, Blicharz (60 Konopka), Rękas (75 Kutryn), Wilkos.

Sędziował: Piotr Burak.

Mecz pomiędzy Omegą Stary Zamość, a Włókniarzem Frampol ze względu na zły stan boiska awaryjnie planowany był na sztucznej trawie. Jednak ostetecznie nie było takiej konieczności. Murawę udało się odpowiednio przygotwać. Podkreślał to nawet trener gości. Oba zespoły miały swoje okazje na bramki i wydaje się, że remis nie krzywdzi żadnej ze stron, choć więcej powodów do zadowolenia po tym spotkaniu mogą mieć gracze z Frampola.

Omega Stary Zamość – Włókniarz Frampol 2:2 (0:0)

Bramki: Bojar (47), Łata (61) – Swatowski (59), Kosidło (70)

Omega: Szopa – Goch (75 Dywański), Kudryavtsew, Tchórz, Maziarczyk, Bojar, Wajdyk, Ignaciuk (5 Baran), Łata (83 Zając), Nizioł, Ramian (67 Muda).

Włókniarz: Saj – J. Dycha (83 Kawęcki), P. Dycha, Swatowski, Myszak, Wnuk (88 Spólnik), Branewski, Łukasik, Kapica (75 Bielecki), Nawrocki (80 K. Dycha), Decyk (46 Kosidło).

Sędziował: Paweł Tucki.

Pogoń Łaszczówka – Sparta Wożuczyn 5:3 (3:1)

Bramki: Cymborski (20, 26), Cywka (40), Nagowski (53), J. Kapuśniak (65) – M. Chudyga (30), Antoniuk (60), Sak (70).

Pogoń: Swoboda – J. Kapuśniak, Krawczyk, Jakubiak, Tatar, Kłoda, Bukowski (60 Lasota), Cymborski (60 Kuks), Jeruzal (72 Lisowski), Cywka, Nagowski (85 Zatorski).

Sparta: Wojtaszek – Mroczka, P. Chudyga, Przytuła, Jurczyszyn, M. Chudyga, Antoniuk, Jurkiewicz, Kuźniarski (40 Dziki), A. Chudyga (46 Sak).

Czerwona Kartka: P. Chudyga (Sparta) w 50 min. Sędziował: Bartosz Kapłon.

Korona Łaszczów – Olender Sól 1:0 (0:0)

Bramka: Jamroż (54).

Korona: Mac – Borowiak (87 Wojnarski), Brytan, Chwała (46 Wawryca), Huzar, Jamroż, Krawczyk (72 Oznański), Mosurets, Rajtak (90 Umer), D. Rój, Stefanik.

Olender: Woch – Cios, Kiełbasa, Kniaź, P. Muzyka, D. Muzyka (67 Chorębała), Nizio (83 Marzec), Przytuła, M. Rój (65 Kmieć), Siembida, Szpot (88 Olszówka).

Sędziował: Krzysztof Wróbel.

 

 

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 marca 2017 o 06:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdzie jest Łukowa?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!