BOKS

Adrian Kowal gotowy do mistrzostw

Dodano: 29 maja 2017, 13:32
Autor: Kamil Kozioł

Adrian Kowal w 2016 r. został mistrzem Polski
Adrian Kowal w 2016 r. został mistrzem Polski (fot. Facebook LOZB)

Świetny występ Adriana Kowala podczas Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego w Kielcach. Pięściarz Olimpu Lublin zdecydowanie pokonał Karena Tonakanyana, a Polska wygrała14:6 z Armenią

Dla Biało-Czerwonych była to ostatnia próba przed rozpoczynającymi się 14 czerwca w Charkowie mistrzostwami Europy. Ten test wypadł znakomicie, a jednym z najlepszych aktorów tego widowiska był Adrian Kowal. Lublinianin skrzyżował rękawice z Karenem Tonakanyanem, czyli aktualnym mistrzem Armenii. – Oglądałem wcześniej jego walki i przygotowałem na niego specjalną taktykę. Wiedziałem, że rywal lubi atakować i wywierać presję – mówi zawodnik Olimpu Lublin.

Kowal rzeczywiście nie dał się zdominować i od początku narzucił swoje warunki. Pierwszą rundę wygrał zdecydowanie, ale w drugiej miał nieco problemów. – Przyjąłem mocny cios na wątrobę, po którym się zachwiałem. Przeciwnik chyba nie zauważył, że przeżywam ciężkie chwile. Gdyby mnie przycisnął, pewnie byłbym liczony – zdradza Kowal. W ostatniej odsłonie takich problemów już nie było, choć w końcówce zainkasował prawy sierp na szczękę. – Ja z kolei starałem się uderzać na dół. Sporo używałem też prawego prostego – mówi Kowal. Sędziowie po zakończeniu walki nie mieli wątpliwości i przyznali zwycięstwo zawodnikowi z Lublina.

Teraz przed zawodnikiem Olimpu okres bezpośredniego przygotowania się do czempionatu Starego Kontynentu. – Znaczną część pracy wykonam podczas zgrupowania we Władysławowie. Do Charkowa lecę z nadziejami na medal. Plan minimum to jednak ćwierćfinał, który zapewni mi kwalifikację do mistrzostw świata. Wiele będzie zależało od losowania. Nie boję się jednak nikogo, bo w tym roku biłem się z naprawdę silnymi przeciwnikami – mówi Kowal.

W Kielcach doszło również do kilku innych ciekawych pojedynków. Zaimponował zwłaszcza walczący w kategorii 56 kg Jarosław Iwanow, który w znakomitym stylu rozprawił się z Erikiem Petrosyanem. W pierwszej rundzie nasz reprezentant posłał rywala na deski i był o włos od zanotowania zwycięstwa przed czasem. Niezwykle dynamiczny Iwanow kontrolował poczynania na ringu i zwyciężył pewnie i wysoko na punkty.

Czytaj więcej o: boks olimp lublin adrian kowal
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!