PODNOSZENIE CIĘŻARÓW

Zamość czeka na Mistrzostwa Europy

Dodano: 8 listopada 2017, 07:49

Zdzisław Żołpa (pierwszy z lewej) wierzy, że Zamość może w przyszłości zorganizować Mistrzostwa Europy w podnoszeniu ciężarów
Zdzisław Żołpa (pierwszy z lewej) wierzy, że Zamość może w przyszłości zorganizować Mistrzostwa Europy w podnoszeniu ciężarów (fot. archiwum DW)

ROZMOWA ze Zdzisławem Żołopą, prezesem Lubelskiego Okręgowego Związku Podnoszenia Ciężarów

  • Osiem medali przedstawicieli naszego regionu podczas MP seniorów w Zamościu to dobry wynik.

– To nawet bardzo dobre osiągnięcie. Dotychczas zdecydowanie więcej laurów zbieraliśmy w rywalizacji młodzieży. W seniorach nigdy nie byliśmy tak wysoko. Po raz pierwszy w historii województwo lubelskie zwyciężyło w zmaganiach kobiet, panowie uplasowali się na trzecim miejscu. Przed MP liczyłem maksymalnie na pięć medali, wywalczyliśmy o trzy więcej, jest się z czego cieszyć.

  • Nie tak dawno wśród kobiet w naszym województwie królowały Marzena Karpińska ze Znicza Biłgoraj i Ewa Mizdal z Unii Hrubieszów. Teraz pojawiły się następczynie Agnieszka Kuczmaszewska czy Ewelina Czop. Lubelskie stoi kobiecymi ciężarami?

– Już same liczby podczas MP mówią za siebie. Do walki na pomoście przystąpiło 78 pań, a tylko 57 panów. Nasze dziewczyny pokazały, że mają spory potencjał. Świadczą o tym wyniki krajowe, ale również zagraniczne. Agnieszka Kuczmaszewska podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy była piąta, z kolei Diana Flak z Unii Hrubieszów na ostatnich ME do lat 20 uplasowała się na siódmym miejscu. Również brązowe medalistki Karolina Czajka z Unii Hrubieszów, Elżbieta Bielak ze Znicza Biłgoraj i Marlena Polakowska z GLKS POM-Iskra Piotrowice zaprezentowały się z bardzo dobrej strony. Jest też Agata Szewc, startująca dawniej pod panieńskim nazwiskiem Fus. W Zamościu była szósta, ale gdyby wcześniej powróciła do treningów, mogła stanąć na podium.

  • Zdecydowanie mniej powodów do zadowolenia dali nam mężczyźni, choć faworyci: Jakub Węgrzyn z Wisły Puławy i Marcin Izdebski z Orląt Łuków na pewno nie zawiedli kibiców.

– Obaj stanęli na wysokości zadania. Są dobrze prowadzeni w klubach, drzemie w nich potencjał, którzy poprzez ciężką pracę będzie procentował w przyszłości. Myślę, że o obu usłyszmy jeszcze wiele dobrego.

  • Miłą niespodziankę sprawił też Karol Maksymowicz z Agrosu, któremu sprzyjało szczęście…

– Tak jest, że korzysta się z niepowodzenia przeciwnika. Martin Stasik z Budowlanych Nowy Tomyśl nie zaliczył podrzutu i Karol awansował na trzecie miejsce.

  • Do pełni szczęścia zabrakło jeszcze złota?

– Być może Agnieszka Kuczmaszewska mogłaby stanąć na najwyższym stopniu, gdyby startowała w najniższej kategorii, do 48 kg. Sztangistka wystąpiła w wadze do 53 kg i tam było srebro.

  • Zamość wykorzystał okazję do promocji przez sport?

– Zdecydowanie tak. Miasto ma świetną bazę sportową, samo jest piękne, jego władze są przychylne, jest tu około 1000 miejsc w hotelach. Również prezes Agrosu Zamość Konrad Firek jest otwarty na wszelkie inicjatywy. Mamy szansę na organizację w tym mieście ME w 2019, a być może nawet już w 2018. Wszystko wyjaśni się wiosną.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!