RUGBY

Jesteśmy daleko za koszykówką i żużlem

Dodano: 16 lipca 2017, 12:34

(fot. Archiwum DW)

Rozmowa z Jackiem Zalejarzem, prezesem rugbystów Budowlanych Lublin

  • Kadeci Budowlanych zdobyli brązowy medal podczas mistrzostw Polski rozegranych w Łodzi. Jest kolejny powód do zadowolenia?

– Potwierdza to skuteczność naszych działań w pracy z młodzieżą. Widać, że to co robimy, robimy dobrze i przynosi to wymierne efekty. Dlatego bardzo cieszymy się z osiągnięć naszych wychowanków.

  • Wcześniej ten sam zespół stanął na najniższym stopniu podium w Krakowie podczas finałów MP tzw. siódemek. Z kolei dobry przykład do medali dali juniorzy Budowlanych podczas MP w tej kategorii wiekowej. Macie monopol na brązowe medale?

– Mam nadzieję, że nie. Powiem inaczej. Chciałbym, abyśmy mieli monopol na zdobywanie miejsc na podium, ale nie chcemy, aby były to tylko trzecie lokaty.

  • Gdzie zatem kadetom było trudniej wywalczyć medal, w Krakowie, czy w Łodzi?

– W obu turniejach, zarówno w tzw. siódemkach, jak też w rugby tradycyjnym, czyli 15-osobowymm, liczyliśmy na strefę medalową. Bliżej do finału mieliśmy podczas MP w Łodzi, gdzie na przeszkodzie stanęła nam drużyna Orkana Sochaczew, późniejszy mistrz. Szkoda, ale z drugiej strony cieszymy się z tego, co do tej pory zdobyliśmy.

  • Prowadzony przez pana klub słynie w Polsce ze szkolenia młodzieży. Inwestycja w wychowanków zawsze będzie procentować w przyszłości?

– Jak pokazuje życie jest to nasz konik. Z jednej strony mamy powody do zadowolenia, z drugiej do zmartwienia. O pierwszym aspekcie już mówiliśmy. Sen z powiem spędza nam jednak fakt, że jako klub nie jesteśmy w stanie zagwarantować naszym wychowankom kontynuowania kariery, już w sporcie seniorskim. Na przeszkodzie stoją finanse. Sądzę, że z tej przyczyny 15 procent zawodników, którzy zaczynali przygodę z rugby w naszym klubie, musi wybierać przyszłość poza Lublinem. Oczywiście zabiegamy o sponsorów i środki finansowe z różnych źródeł. Pamiętajmy jednak, że mamy też wsparcie z pieniędzy publicznych, które przekazuje miasto. Jesteśmy sportem niszowym, co widać też w przelewanych na konto kwotach. Jesteśmy daleko za żużlem, koszykówką, czy innymi dyscyplinami. Powiedziałbym nawet, że nie na szarym końcu, ale jeszcze dalej. W tym roku Miasto Lublin zmniejszyło o połowę kwotę dotacji, którą otrzymaliśmy w ubiegłym roku, kiedy jeszcze nasi seniorzy występowali w I lidze, a nie tak jak teraz w ekstralidze.

  • Obecnie nie łatwo jednak nakłonić dzieci, czy młodzież do uprawiania sportu, a tym bardziej takiej dyscypliny jak rugby?

– Nie jest to proste. Wiadomo, że nie oczekujemy od dzieci nie wiadomo czego, ale decyzje młodych ludzi o uprawianiu takiej dyscypliny jaką jest rugby nie należą do łatwych. Chętnym proponujemy wychowanie przez sport i rozwój psychofizyczny. Młodzi wchodzą na ścieżkę zawodniczą, która często wkracza na drogę reprezentacji narodowej. W Budowlanych mamy przecież sporo kadrowiczów.

  • Przed nami finały Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Na jaki wynik swoich podopiecznych liczy prezes Budowlanych?

– Pojedziemy do Siedlec, gdzie w grupie eliminacyjnej zmierzymy się z Arką Gdynia, Budowlanymi Łódź i Juvenią Kraków. Mamy apetyt na strefę medalową. Już w przyszłym tygodniu zobaczymy jak się rozwinie sytuacja.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!