RUGBY

Sebastian Berestek, trener Budowlanych: Poczekajmy z oceną

Dodano: 17 czerwca 2015, 12:24

fot. dw
fot. dw

ROZMOWA z Sebastianem Berestkiem, trenerem rugbystów Budowlanych Lublin

Dlaczego nie udało się awansować do ekstraligi?

– Najprościej: bo przegraliśmy dwa mecze i byliśmy gorsi od przeciwnika. Musimy jednak pamiętać, z jakim zespołem przyszło nam rywalizować o wejście do ekstraligi. Skra od co najmniej trzech sezonów dysponuje stabilnym składem. Jeśli wprowadzała nowych zawodników, to były to jedynie drobne uzupełnienia, kosmetyczne zmiany. I już na tej płaszczyźnie byliśmy w gorszej sytuacji. Naszym problemem była duża rotacja w składzie. Kadra, którą dysponowaliśmy w rundzie wiosennej, znacznie różniła się od tej z jesieni. W finale, szczególnie w drugim meczu, byliśmy mocno osłabieni. Z różnych powodów brakowało aż sześciu kluczowych zawodników.

Przez fazę zasadniczą przeszliście jak burza. Kibice mieli prawo oczekiwać dobrej postawy w finale?

– Poza porażką 10:20 w Warszawie ze Skrą, pozostałe mecze zaliczaliśmy po stronie sukcesów. Naszym celem minimum był występ w finale. Dokonaliśmy tego, choć do pełni szczęścia zabrakło awansu. Z pewnością znacznie lepiej by nam się grało, gdybyśmy wygrali pierwszy mecz.

Za rok znowu spróbujecie awansować?

– Nasz cel na nowy sezon nie ulegnie zmianie. Znowu będziemy mierzyć w awans.

Rundę rewanżową graliście już na nowych obiektach – bocznym boisku Areny Lublin. Jak ocenia pan tę sytuację?

– Nie przeszkadza nam gdzie rozgrywamy spotkania ligowe. Mieliśmy to szczęcie, że mogliśmy grać na dobrej jakości murawie. To nowoczesny obiekt. Mamy nadzieję, że kibice już odnaleźli się w nowej rzeczywistości, podobnie jak nasz zespół.

Jak zatem oceni pan zakończony sezon?

– Z ocenami musimy poczekać do połowy przyszłego miesiąca. 11 i 12 lipca wystąpimy w finałach mistrzostw Polski seniorów w Rugby 7, które zostaną rozegrane w Gnieźnie. Po dobrej postawie w eliminacjach jesteśmy optymistami. W naszej grupie są Legia Warszawa, RC Ruda Śląska, RC Unisłów, Huzar Bolesławiec i Lechia Gdańsk. Dobrze byłoby wywalczyć medal. Dobry przykład dali nasi kadeci, którzy w niedzielę wrócili z Łodzi i mistrzostwem Polski w Rugby 7.

Zostaje pan z Budowlanymi?

– Do turnieju finałowego w Rugby 7 nie zamierzam odchodzić. Przez ten sezon zdobyłem pewne doświadczenie, mam swoje przemyślenia na temat pracy z zespołem, jej wyników. Czeka mnie jeszcze rozmowa z zarządem i po niej zapadną konkretne decyzje. Sam nie zamierzam składać rezygnacji z pracy z Budowlanymi.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!