SKOKI NARCIARSKIE

Mistrzostwa świata w skokach narciarskich. Gdzie oglądać? Transmisja na żywo w TV i Internecie

Dodano: 2 marca 2017, 10:16

Kamil Stoch jest jednym z głównych faworytów do złota
Kamil Stoch jest jednym z głównych faworytów do złota (fot. Marek Dybaś)

Dzisiaj kolejna odsłona mistrzostw świata. O godz. 17.30 zostanie rozegrany konkurs na dużej skoczni. Transmisja na żywo w TVP1 i Eurosporcie.

Przed czterema laty podczas mistrzostw świata w Val di Fiemme Kamil Stoch był jednym z faworytów zawodów na normalnej skoczni. Po pierwszej serii potwierdzał wysokie aspiracje, zajmując pierwszą pozycję. W finałowej serii jednak się spalił i ostatecznie spadł na ósme miejsce. Były łzy, było rozczarowanie, ale także chęć pokazania, że wielka forma nie uleciała. W efekcie złoto na dużym obiekcie. Tym razem sytuacja jest podobna, bo na skoczni normalnej Kamil musiał zadowolić się czwartym miejscem.

Dziś zamierza powalczyć o zwycięstwo. Czy mu się uda? Oby, bo kilka szans medalowych już nam przepadło. Liczyliśmy przecież na naszych skoczków na normalnym obiekcie, na Justynę Kowalczyk w biegu na 10 kilometrów techniką klasyczną. Za każdym razem wyniki były dobre, ale do podium trochę brakowało. No to teraz wreszcie pora na nie wskoczyć.

Stoch jest w gronie największych faworytów, do których zaliczyć trzeba także medalistów z obiektu normalnego – Stefana Krafta i Andreasa Wellingera czy znakomicie tu skaczącego Słoweńca Petera Prevca. Na starcie na pewno zabraknie jego brata, Domena, który spakował już walizki i wrócił do kraju. Nastolatek zgubił formę, jaką imponował na początku sezonu, a podczas ostatniego treningu na dużym obiekcie nie potrafił dolecieć do 100 metra.

– Pomijając moje wyniki, czułem się tu całkiem dobrze. Zrobiłem tu coś dla siebie i było to dla mnie cenne doświadczenie, z którego wyciągnę naukę. Teraz Goran Janus podjął decyzję, aby odesłać mnie do domu, żebym jak najszybciej mógł poświęcić się treningom. W pełni akceptuję tę decyzję – powiedział młody zawodnik, cytowany przez serwis skokipolska.pl.

My liczymy przede wszystkim na Stocha, ale szanse na miejsca w czołówce mają także pozostali nasi reprezentanci: Maciej Kot, Dawid Kubacki i Piotr Żyła.

Mustaf zrobił swoje

Kubacki, który wygrał kwalifikacje do konkursu na normalnej skoczni, tym razem musiał zadowolić się dziewiątą pozycją po skoku na 119 m. Popularny Mustaf jako jedyny z biało-czerwonych musiał się kwalifikować. Pozostali, z racji na wysokie miejsca w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, mieli zapewniony start w konkursie głównym.

Skoczkowie startowali w środę w trudnych warunkach. Już podczas serii próbnej dużym utrudnieniem był deszcz ze śniegiem. Później opady jeszcze się nasiliły. W takich okolicznościach rywalizację niespodziewanie zdominowali Finowie. Pierwsze miejsce zajął Antti Aalto po skoku na 128,5 m. W czołowej dziesiątce znalazło sie jeszcze dwóch jego rodaków – szósty Jarkko Maeaettae i siódmy Ville Larinto.

Największą niespodzianką kwalifikacji był brak awansu do zawodów Romana Koudelki. Reprezentant Czech zajął czterdziestą drugą pozycję po skoku na odległość 98,5 m.

Z grona zawodników, którzy mieli kwalifikacje w kieszeni, najdalej skakali Peter Prevc (127,5 m), Piotr Żyła (121,5 m) i Manuel Fettner (121,5 m). Maciej Kot wylądował na 115 metrze, a Kamil Stoch półtora metra bliżej.

– To był najtrudniejszy dzień ze wszystkich w Lahti. Dobrze jednak, że ten trening się odbył, bo mieliśmy możliwość poskakania w naprawdę ciężkich warunkach. Nie lubię skakać w takich warunkach, ale swoją pracę trzeba było wykonać. Najlepiej skacze mi się w mrozie i słoneczku, kiedy tory najazdowe są szybkie. Właśnie przez te tory miałem problemy z pozycją najazdową. Trudniej mi było utrzymać równowagę, ale przynajmniej wiem, czego się spodziewać w takich warunkach – powiedział Stoch dla portalu eurosport.onet.pl.

– Było bardzo wolno na rozbiegu. Dopóki był deszcz, to nie było tak wielkiego problemu, ale kiedy przekształcił się w śnieg, prędkości wyraźnie spadły. Tuż przed wybiciem, kiedy wjeżdżamy na płaskie, traciliśmy równowagę, a to wybijało z rytmu. Nie chciałbym takich warunków w czwartkowym konkursie – dodał Kot.

W czwartek rywalizacja rozpocznie się od serii próbnej, zaplanowanej na godz. 16.30. Pierwsza seria konkursu głównego ruszy godzinę później. Transmisja na żywo w TVP1 i Eurosporcie.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!