SKOKI NARCIARSKIE

Peter Prevc wygrał Turniej Czterech Skoczni

Dodano: 6 stycznia 2016, 19:10

Peter Prevc wygrał trzy z czterech konkursów tegorocznego Turnieju Czterech Skoczni, fot. Marek Dybaś
Peter Prevc wygrał trzy z czterech konkursów tegorocznego Turnieju Czterech Skoczni, fot. Marek Dybaś

Peter Prevc przerwał siedmioletnią dominację Austriaków i jako drugi Słoweniec w historii po Primożu Peterce wygrał Turniej Czterech Skoczni. Polacy spisali się najsłabiej od lat.

Odkąd w 2009 roku Turniej Czterech Skoczni wygrał Wolfgang Loitzl, austriaccy skoczkowie nie zeszli z najwyższego stopnia podium. Stawali na nim Thomas Morgenstern, Andreas Kofler, dwukrotnie Gregor Schlierenzauer, Thomas Diethart i Stefan Kraft, ale w tym roku ich dominacja została wreszcie przerwana.

Za sprawą Petera Prevca, który w wielkim stylu wygrał trzy z czterech konkursów i gdyby nie wpadka w drugiej serii zawodów w Oberstdorfie, prawdopodobnie powtórzyłby wyczyn Svena Hannavalda, który jako jedyny skoczek potrafił wygrać wszystkie zawody tego prestiżowego cyklu w jednym sezonie.

W środę w Bischofshofen Pero potwierdził swoją dominację. Prowadził już po pierwszej serii. W drugiej pozostało mu obronić pierwszą pozycję. Zrobił to pewnie, wygrywając ze swoim wielkim rywalem Severinem Freundem o 6,8 pkt. Skład podium uzupełnił Austriak Michael Hayboeck, który stoczył emocjonujący pojedynek o trzecie miejsce w turnieju z Kennethem Gangnesem z Norwegii. Ostatecznie okazał się lepszy od swojego rywala i po raz drugi z rzędu stanął na podium TCS (przed rokiem był drugi).

Niestety, kolejny raz zawiedli Polacy. Do konkursu głównego awansowała cała piątka, ale w drugiej serii oglądaliśmy tylko trzech. W tym gronie nie było Dawida Kubackiego oraz Kamila Stocha, który przegrał rywalizację w parze z Janem Maturą. Gorszy od swojego rywala okazał się także Maciej Kot, ale on awansował do finału jako lucky looser. Ostatecznie został sklasyfikowany na 28 miejscu. 24 był najlepszy z biało-czerwonych Stefan Hula, a 30 pozycję zajął Andrzej Stękała.

W kolejnych zawodach w Willingen nie obejrzymy Stocha, Piotra Żyły oraz Klemensa Murańki. Cała trójka zamierza potrenować w Szczyrku. Pod wodzą trenera kadry B Macieja Maciusiaka biało-czerwone barwy będą reprezentowali: Kot, Hula, Stękała, Jan Ziobro oraz Jakub Wolny.

WYNIKI

Konkurs w Bischofshofen: 1. Peter Prevc (Słowenia) 297,3 pkt * 2. Severin Freund (Niemcy) 290,5 * 3. Michael Hayboeck 282,6 * 4. Stefan Kraft (Austria) 278 * 5. Kenneth Gangnes (Norwegia) 273,3 * 6. Domen Prevc (Słowenia) 265,1 (...) 24. Stefan Hula 231 * 28. Maciej Kot 223,4 * 30. Andrzej Stękała 210,6.

Klasyfikacja generalna TCS: 1. P. Prevc 1139,4 pkt * 2. Freund 1112,9 * 3. Hayboeck 1081,6 * 4. Gangnes 1073,5 * 5. Kraft 1036,2 * 6. Johann Andre Forfang (Norwegia) 1035,5 (...) 23. Kamil Stoch 800,3 * 25 Hula 766,4.

Klasyfikacja generalna PŚ: 1. Prevc 924 * 2. Freund 719 * 3. Gangnes 595 * 4. Hayboeck 487 * 5. Forfang 452 * 6. Freitag 334 (...) 21. Stoch 127 * 26. Hula 70 * 33. Kot 46.

Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 stycznia 2016 o 00:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Perter wygrał. Świetnie dla niego i dla pństwa jego, a więc i dla obywateli Słowenii. A ja stanąłem na skocznii i zniknąłem. Ludzie zdumieni pytali, gdzie on odleciał. Nagle znów pojawiłem się na skoczni, bo okrążyłem kulę ziemską. zatem nikt już nie pobije mojego rekordu. Tak, nie przskoczy mnie nikt nigdy na świecie, bo udowodniłem Wielkie Twierdzenie Fermata, the Beal's Conjecture dwiema metodami (wprost i nie wprost) oraz hipotezę Leona Jeśmanowicza. Do tego dodałem swoje piękne twierdzenie o rozkładzie danej liczby na co najmniej jedną rożnicę kwadratów i - odrzucenie hipotezy abc. Sławą przbije mnie tylko zespół chirurgów, który do głowy przyszczepią ciało obcego i - człenio z nowym ciałem zdobędzie złoto olimpijskie. Tego dokonał LWG, obywatel RP.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!