SKOKI NARCIARSKIE

Skaczą w Korei. Polacy wśród faworytów

Dodano: 15 lutego 2017, 09:32

Jan Ziobro może liczyć się w walce o czołowe miejsca<br />
Jan Ziobro może liczyć się w walce o czołowe miejsca
(fot. fot. Marek Dybaś)

Jan Ziobro wygrał kwalifikacje w Pjongczang. Dzisiaj o godz. 11 pierwszy konkurs.

W środę i czwartek ostatni akord zmagań skoczków narciarskich podczas tourne w Azji. Po znakomitych występach w Sapporo, gdzie konkursy wygrywali Kamil Stoch i Maciej Kot, tym razem Biało-Czerwoni powalczą o zwycięstwa w Pjongczang. Po pierwszym dniu rywalizacji nie brakuje powodów do optymizmu.

Nasi zawodnicy błyszczeli w seriach treningowych. Stoch był pierwszy i drugi, Kot piąty i czwarty, Piotr Żyła dziesiąty i siódmy, Dawid Kubacki dziewiąty i jedenasty, a Jan Ziobro dwudziesty i trzynasty. Nieco gorzej spisywał się tylko Stefan Hula, ale w kwalifikacjach, które wygrał Ziobro (Kubacki był trzeci) oddał już lepszy skok i awansował do konkursu głównego. Dziś w pierwszej serii zobaczymy więc komplet Biało-Czerwonych.

Jak na niespełna dwa tygodnie przed Mistrzostwami Świata czuje się Jan Ziobro? – Są jeszcze kwestie, które są do poprawy i wyeliminowania do czasu Mistrzostw Świata, które nadchodzą wielkimi krokami. W Finlandii chciałbym się pojawić z jeszcze lepszymi skokami niż do tej pory, gdyż uważam, że jest to w moim zasięgu. Będę ciężko pracował, aby wydobyć potencjał i rezerwy, które we mnie drzemią. W Korei będę chciał skakać dobrze i dobrze wykonywać pracę, bo po to tutaj przyleciałem. Może nie sprawdzian, ale będzie to przetarcie przed przyszłorocznymi Igrzyskami Olimpijskimi, bo nigdy wcześniej tam nie byłem. Będę robił wszystko, co w mojej mocy, aby dobrze się zaprezentować. A jak będzie? Okaże się po konkursie – powiedział Ziobro, cytowany przez portal skijumping.pl

– Do próby przedolimpijskiej w Korei Południowej podchodzę jak do normalnych konkursów. Raczej nic nadzwyczajnego nas tam nie czeka. Trzeba po prostu być skoncentrowanym i robić swoje. Dla mnie będzie to nowa skocznia, gdyż jeszcze nigdy nie byłem w tym miejscu. Jest to skocznia nowszego typu, więc przypuszczam, że będzie podobna do innych. Są one fajne i przyjemne. Liczę na fajne skakanie – dodał Żyła.

W mieście, w którym za rok zostaną rozegrane zimowe igrzyska olimpijskie nie wszystko jest jednak dopięte na ostatni guzik. – Jest zamieszanie z pokojami, nikt nie chce nam pomóc ze znalezieniem naszych, chodzimy i błądzimy. Chcę się tylko wykąpać, coś zjeść i położyć. Jestem tym rozdrażniony –powiedział po przylocie do Korei w rozmowie z TVP Stoch.

W Pjongczang zostaną rozegrane dwa konkursy. W środę o godz. 12 i w czwartek o godz. 11. Drugie zawody zostaną poprzedzone kwalifikacjami, które rozpoczną się o godzinę wcześniej. Transmisje na żywo z obu będzie można oglądać w TVP1 i Eurosporcie.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 lutego 2017 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
skoro "dzisiaj o godz. 11" to nie "w środę o 12"!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!