SKOKI NARCIARSKIE

Skoczkowie przenoszą się do Szwajcarii. Nasi wśród faworytów

Dodano: 16 grudnia 2016, 13:12

fot. Marek Dybaś
fot. Marek Dybaś

W sobotę i niedzielę kolejne konkursy Pucharu Świata. Najlepsi zawodnicy zawitają do Engelbergu.

Szwajcarskie miasteczko jest jednym z ulubionych ośrodków polskich skoczków. Nasi reprezentanci stawali tu na podium w sumie dziesięciokrotnie, trzy razy odnosząc zwycięstwa. W pamięci zapadły nam szczególnie zawody sprzed trzech lat, gdy dzień po dniu mieliśmy na podium dwóch Polaków. W sobotę zwyciężył Jan Ziobro przed Kamilem Stochem. Dzień później Stoch był pierwszy, a Ziobro trzeci.

Dziś nie zobaczymy jednak napisu „luz w dupie” na nartach, bo Ziobro walczy w Pucharze Kontynetalnym o powiększenie limitu na Turniej Czterech Skoczni. Sama Gross-Titlis-Schanze jest także pewną niewiadomą. Niedawno kosztem 2,9 mln franków szwajcarskich przeszła modernizację, dzięki której bezpiecznie można skakać na niej na znacznie dalsze odległości. Podobno nawet w okolice 150 metra. Dotychczas nie odbyły się tu jednak jeszcze ani jedne zawody. Dlaczego więc pierwszym zwycięzcą nie miałby zostać któryś z biało-czerwonych?

Nasi reprezentanci są w znakomitej formie. Ostatni konkurs w norweskim Lillehammer wygrał Stoch przed Maciejem Kotem, a w znakomitej dyspozycji są także pozostali kadrowicze. W szerokiej czołówce są Dawid Kubacki i Piotr Żyła, do drugiej serii regularnie kwalifikuje się Stefan Hula, a pierwsze punkty ostatnio wywalczyli nawet Klemens Murańka oraz Aleksander Zniszczoł. Dlatego trener Stefan Horngacher nie zdecydował się na zmiany w składzie i do Szwajcarii zabrał tych samych zawodników, na których konsekwentnie stawia od początku sezonu.

– Cieszyłem się z tego, że Kamil wygrał w Norwegii, bo też bardzo długo czekał na powrót na szczyt. Przed nami jeszcze wiele konkursów, więc jeszcze mogę się zrewanżować. Cały czas staram się realizować wizję Stefana Horngachera. On stara się zmienić u nas wszystkich mentalność. Być może kiedyś miejsca na podium uznawalibyśmy za coś niesamowitego. W tej chwili Stefan przychodzi po konkursie i mówi: w porządku, wykonaliście dobrą robotę, więc jest dobry wynik. Dla nas miejsca w światowej czołówce powinny być normą i Stefan stara się nam to wpoić – powiedział Kot w rozmowie z portalem Eurosport.Onet.pl.

Weekend ze skokami w Engelberu rozpocznie się od piątkowych treningów. Na godz. 17 zaplanowano kwalifikacje. Pierwszy konkurs zostanie rozegrany w sobotę o godz. 16, a drugi, poprzedzony kwalifikacjami, w niedzielę o 14.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 grudnia 2016 o 14:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoczkowie przenoszą się na Arenę
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!