TENIS STOŁOWY

Hiszpania pechowa dla lublinianek, CTT Balaguer-Villart Logistic – AZS UMCS Optima Lublin 3:2

Dodano: 20 grudnia 2015, 18:44

Antonina Szymańska i jej koleżanki były o włos od awansu do kolejnej rundy Pucharu ETTU<br />
<br />
FOT. AZS UMCS.PL
Antonina Szymańska i jej koleżanki były o włos od awansu do kolejnej rundy Pucharu ETTU

FOT. AZS UMCS.PL

Kolejna niespodzianka była bardzo blisko. AZS UMCS Optima toczył wyrównany bój z hiszpańskim zespołem CTT Balaguer-Villart Logistic w ramach czwartej rundy Pucharu ETTU. Niestety ekipa z Lublina przegrała 2:3.

Przed sobotnimi zawodami wydawało się, że kolejna przeszkoda okaże się już zbyt trudna do przeskoczenia. Gospodynie miały w swoim składzie byłą reprezentantkę Chin Wang Tsingtsing, która już w pierwszym starciu z Natalią Aleksiejenko pokazała klasę. Rozbiła rywalkę do zera, pozwalając jej na zdobycie sześciu, dwóch i ponownie sześciu punktów.

W kolejnych spotkaniach miejscowe przecierały oczy ze zdumienia, bo mimo słabszego początku podopieczne trenera Michała Szewczaka wzięły się w garść i grały swoje. Najpierw Antonina Szymańska po zaciętym pojedynku ograła 3:2 Chinkę Yan Han Li. Polka prowadziła już 2:0, ale przeciwniczka nie dawała za wygraną i doprowadziła do remisu. W decydującym secie „Tosia” okazała się jednak lepsza o trzy „oczka”.

Później do stołu podeszły Wenwen Liu i Anna Biscarri. Zawodniczkami CTT Balaguer nie miała za wiele do powiedzenia i gładko przegrała do zera. W najlepszej odsłonie zdołał ugrać osiem punktów. Hiszpanki były o krok od przegrania zawodów i pożegnania się z Pucharem ETTU.

W trudnym momencie sprawy w swoje ręce wzięła jednak Wang Tsingsting i rozbiła Szymańskę 3:0, a w trzecim secie było aż... 11:1. O losach zawodów miał zdecydować mecz Yan Han Li z Aleksiejenko. Zawodniczka gospodyń zaczęła bardzo dobrze. Najpierw pokonała rywalkę do sześciu, po chwili do dziewięciu. Ukrainka odpowiedziała jednak w dwóch kolejnych rozdaniach i zdołała wyrównać. W ostatniej partii nie było już wątpliwości. Chinka była lepsza i zasłużenie przypieczętowała awans swojej drużyny po wygranej 11:5.

– Szkoda, bo niewiele brakowało, abyśmy sprawili kolejną niespodziankę – wyjaśnia Michał Szewczak, trener Akademiczek. – W decydujących momentach chyba zabrakło nam doświadczenia. Natalia szybko przegrywała 0:2, ale szybko się pozbierała i była szansa na wygraną. Na pewno zawodniczką z najwyższej półki nadal jest również Wang Tsingtsing. Nie spodziewaliśmy się aż tak wyrównanego meczu, ale okazało się, że można było powalczyć z mocniejszym klubem z Hiszpanii. Ogólnie i tak jesteśmy bardzo zadowoleni, z tego jak radziliśmy sobie w tym sezonie w europejskich pucharach. Nikt na nas nie stawiał, a nie raz zaskoczyliśmy rywalki – dodaje szkoleniowiec AZS UMCS Optima.

Teraz przed lubliniankami kilka dni wolnego. Tuż po świętach zawodniczki wrócą jednak do treningów, a pierwsze ligowe spotkanie w nowym roku rozegrają 9 stycznia. Zmierzą się z SKTS Sochaczew.

CTT Balaguer-Villart Logistic – AZS UMCS Optima Lublin 3:2

Wang Tingting – Natalia Aleksiejenko 3:0 (11:6, 11:2, 11:6) * Yan Han Li – Antonina Szymańska 2:3 (13:15, 9:11, 11:8, 12:10, 8:11) * Anna Biscarri – Wenwen Liu 0:3 (8:11, 4:11, 6:11) * Wang Tingting – Antonina Szymańska 3:0 (11:6, 11:5, 11:1) * Yan Han Li – Natalia Aleksiejenko 3:2 (11:6, 11:9, 8:11, 10:12, 11:5).

 

Czytaj więcej o: tenis stołowy
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!