Sport

Jacek Magnuszewski: Piłkarze grają o swoją przyszłość


FOT. TOMASZ LEWTAK/MOTORLUBLIN.EU
FOT. TOMASZ LEWTAK/MOTORLUBLIN.EU

ROZMOWA Z Jackiem Magnuszewskim, trenerem Motoru Lublin.

 

  • W Krośnie przegraliście drugi mecz z rzędu. Czego zabrakło, żeby wynik był lepszy?

– Widać było, że Karpaty są bardzo „naładowane” na spotkanie z nami. Rywale byli agresywni, a nam trochę tego brakowało po trudnym meczu w środę z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Dodatkowo boisko też nie było w najlepszym stanie. Z góry tego nie widać, ale graliśmy praktycznie na błocie. Kontrowersyjny rzut karny ustawił ten mecz, a nam zabrakło argumentów piłkarskich, bo powinniśmy zrobić więcej.

  • W tym roku Motor zagra jeszcze trzy mecze. Z Unią Tarnów, Orlętami Radzyń Podlaski i Resovią. Planem jest komplet punktów?

– Chcemy wygrać wszystko do końca rundy, ale prawdę mówiąc nie wybiegamy tak daleko w przyszłość. Na razie koncentrujemy się na najbliższym spotkaniu z Unią Tarnów.

  • W najbliższy weekend pauzujecie, jak w takim razie spędzicie dwutygodniową przerwę w rozgrywkach?

– W poniedziałek i wtorek piłkarze dostali wolne. Czują w nogach, że to końcówka rundy i przyda się mały odpoczynek. Od środy zabieramy się jednak do ciężkiej pracy, bo musimy poprawić wiele aspektów gry. Zarówno, jeżeli chodzi o atak, jak i obronę. Za łatwo pozwalamy rywalom strzelać bramki, a sami mamy kłopoty z wykorzystywaniem sytuacji.

  • Wiele do życzenia postawia zwłaszcza skuteczność Motoru...

– Na pewno. Z łatwością dochodzimy do dobrych okazji, ale ich finalizacja to już zupełnie inna sprawa. Na szczęście coraz lepiej wyglądają Paweł Myśliwiecki i Łukasz Zaniewski. Ten pierwszy już w miniony weekend miał zagrać w rezerwach, ale ostatecznie jeszcze go oszczędziliśmy. Jest jednak szansa, że pomoże nam już w Tarnowie. Łukasz Zaniewski zagrał za to w drugiej drużynie i zdobył nawet kilka bramek. Na pewno potrzebujemy ich na trudną końcówkę rundy.

  • A co z Ivanem Pechą? Czy ma w ogóle szansę pojawić się jeszcze na boisku w tym roku?

– To bardziej pytanie do ludzi odpowiedzialnych za przygotowanie fizyczne. Chciałbym, żeby nam pomógł w najbliższych meczach, ale w tym momencie trudno powiedzieć, czy będzie w stanie zagrać.

  • Garbarnia Kraków uciekła już na 12 punktów. Dogonienie lidera jest jeszcze możliwe?

– Nadal wierzymy, że nam się uda. Garbarnia ma teraz kilka trudnych spotkań przed sobą, w których może pogubić punkty (z KSZO, Karpatami i Unią Tarnów – red). My musimy zrobić wszystko, żeby ewentualne potknięcia rywala wykorzystać i przed końcem roku zmniejszyć straty. Zespół jest świadomy, w jakim miejscu się znajdujemy.

  • Myśli pan już o przerwie zimowej? Zanosi się na duże zmiany kadrowe?

– Nie ma co ukrywać, że zespół trzeba trochę przebudować. Jest jednak za wcześnie, żeby mówić o konkretnych pozycjach, czy nazwiskach. Dajmy jeszcze zawodnikom szansę. Można powiedzieć, że niektórzy grają o swoją przyszłość w drużynie.

 

kkkkkk
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kkkkkk
kkkkkk (27 października 2016 o 07:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prosta sprawa po co przychodzą grać piłkarze z nazwiskami albo się leczyć albo na emeryturę, Motor ma swoją historię i tradycję i szkoda że zarząd i trenerzy i piłkarze do niej nie nawiązują. Może zamiast kupować "wielkie gwiazdy" grać swoimi chłopakami przynajmniej kasę będą swoi zarabiać smutne to...... 
Rozwiń
Gość
Gość (26 października 2016 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba trener jest dobry jak ma gwiazdy, natomiast widać po wypowiedziach i krytyce piłkarzy ,że ma chamskie podejście zamiast motywacyjnego. Trzeba tego pseudo fachowca odsunąć i zatrudnić miejscowego człowieka ,który tknie ducha motywacji i mobilizacji. Bo ci piłkarze nie chcą go słuchać i widoczny jest brak komunikacji. Sam powinien już odejść bo nie ma wyników.
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2016 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Który to już rok bez awansu? A ile jeszcze lat? Z jakiegoś powodu ekipa, która nie jest w stanie awansować - trwa. Pytanie tylko - po co? Dociągną sezon, zapewne gdzieś na 4-5 miejscu i znowu kolejny rok będzie kasa w imię hasła: "Bo w tym roku to już na pewno...". Jeden mówi, że Motor, jak Legia, inny, że już teraz to trzeba się brać. I tak rok za rokiem... Niezła fucha, mnie by wywalili z pracy, jakbym ją knocił, ale widocznie w różnych miejscach jest różnie.
Rozwiń
Waldek
Waldek (20 października 2016 o 13:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Magnuszewski sam grasz o swoją przyszłość !!! Zaden szanujący się prezes nie trzymał by Cię nawet tygodnia . NIE dla wuefistów w Motorze 
Rozwiń
M
M (20 października 2016 o 12:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W tamtym roku byli 1 za Sawy 3 więc jakie same porażki. Tak jak biznes lubi spokój tak i budowa ekipy. W Lublinie jest jakaś fobia stadionowa. W Łodzi Tychach też są nowe obiekty a też są niskie ligi
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!