Sport

KMŻ Motor musi jeszcze podpisać ugody z dwoma zawodnikami

Dodano: 22 grudnia 2015, 15:31

Niektórzy żużlowcy wciąż rozważają, czy podpisać ugody z KMŻ Motor Lublin<br />
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI<br />
Niektórzy żużlowcy wciąż rozważają, czy podpisać ugody z KMŻ Motor Lublin
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

KMŻ Motor Lublin nie otrzymał licencji warunkowej na nowy sezon, ale władze klubu wciąż walczą. We wtorek złożyły odwołanie

300 tys. złotych wynoszą długi KMŻ Motor Lublin. Z tego powodu klub nie starał się nawet o licencję na starty w drugiej lidze w normalnym trybie. Działacze złożyli natomiast wniosek o licencję nadzorowaną. Liczyli, że po tym, jak podpisali ugody z kilkoma zawodnikami, PZMot. im zaufa. Ale się przeliczyli. Ich prośba nie została zaakceptowana. Związek wymagał kompletu porozumień, a tymczasem trzech żużlowców nie chciało pójść klubowi na rękę. Teraz sytuacja trochę się jednak zmieniła. Udało się podpisać ugodę z Patrykiem Malitowskim, a koniec rozmów z pozostałą dwójką jest ponoć bliski.

– We wtorek złożyliśmy odwołanie i liczymy na pozytywne rozpatrzenie. Myślę, że do końca roku podpiszemy ugody ze wszystkimi zawodnikami i będziemy mogli pojechać w drugiej lidze – mówi Andrzej Zając, prezes klubu.

Upór żużlowców wydaje się zaskakujący, bo zawarcie ugody i przełożenie płatności na kolejny rok to jedyny sposób, by otrzymali zaległe pieniądze. Jeśli klub nie otrzyma licencji i nie wystartuje w lidze, prawdopodobnie zostaną z niczym.

– Dlatego jestem spokojny. Negocjacje nie są trudne, ale długie. Niektórzy oczekują dodatkowych pieniędzy za podpisanie porozumienia, ale liczę, że w końcu uda nam się dogadać. Jestem zbudowany tym, z jakim zrozumieniem większość chłopaków podeszła do naszej sytuacji. Gdy sposobiłem się do rozmów z nimi, byłem pełen najczarniejszych myśli. Ale usłyszałem: „Prezes, niech się prezes nie martwi. Niech prezes załatwia licencję. My chcemy jeździć w Lublinie, zaczekamy na pieniądze”. Chcemy uregulować wszystkie zaległości do końca czerwca. – dodaje Zając.

Nazwisk opornych żużlowców zdradzić nie chce, ale wiadomo, że chodzi o Polaków. Wcześniej udało się osiągnąć także porozumienie z Polonią Piła. Klub z Lublina, po pamiętnym walkowerze za spotkanie półfinałowe, miał zapłacić rywalom aż 50 tysięcy złotych. Ostatecznie udało się wynegocjować o połowę niższą kwotę.

Czytaj więcej o: żużel kmż motor lublin
polo
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

polo
polo (23 grudnia 2015 o 19:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PAN pseudo prezes zapomniał tylko że na odwołanie się jest określony czas i rzeczywiście złożył odwołanie ale po czasie.....Odwolania były rozpatrywane dzisiaj...Kolejną kompromitacją pana prezesa Zająca.Nie wiem co jeszcze musi się stać żeby PAN prezes zrozumiał że jest nieudacznikiem sportowym i nie ma pojęcia o tym co robi i co mowi
Rozwiń
Gość
Gość (22 grudnia 2015 o 17:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takie numery tylko w Lublinie szopka zuzlowa
Rozwiń
Gość
Gość (22 grudnia 2015 o 16:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podobno miasto jest rozczarowane, że KMŻ nie padł - niektórzy liczyli, że kolega Więckowski przejmie ligowy żużel i kasa z miasta popłynęłaby szerokim strumieniem, a tu taka niespodzianka.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!