Koszykówka

Aneta Kotnis, Pszczółka AZS UMCS: Zebrałyśmy cenną naukę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 lutego 2015, 17:15

ROZMOWA Z Anetą Kotnis, kapitan Pszczółki AZS UMCS Lublin

• Porażka z Wisłą Can-Pack Kraków była wkalkulowana, ale jej rozmiary mogą zaskakiwać.
– Liczyłyśmy się z tym, że jeśli Wisła zagra na swoim normalnym poziomie to jesteśmy bez szans. O tym, jak mocny to zespół najlepiej świadczy, że nie przegrały w lidze ani razu, one przerastają te rozgrywki o kilka poziomów. Szkoda, że na naszym terenie zwyciężyły aż tak wysoko, ale widocznie na więcej nie było nas stać. Zebrałyśmy natomiast cenne doświadczenie. To przecież drużyna budowana na rozgrywki Euroligi, ma w składzie niemal same reprezentantki i zawodniczki grające na co dzień w WNBA. Jest się od kogo uczyć.

• Nie było najmniejszych szans, żeby tego dnia nawiązać z nimi walkę?
– Myślę, że nie. Takie szanse byłyby, gdyby Wiślaczki nas zlekceważyły, odpuściły sobie to spotkanie. Ale one przyjechały w pełni zmobilizowane i zdeterminowane. Już od pierwszych minut pokazały, kto rządzi na parkiecie, nie zostawiając nam złudzeń. Liczyłyśmy, że uda nam się je czymś zaskoczyć, ale nie było na to szans.

• Pani akurat spisała się przyzwoicie. Sześć punktów i pięć zbiórek w 22 minuty to nie jest zły wynik, szkoda tylko, że tak szybko złapała pani cztery faule.
– Pierwsza połowa była znacznie słabsza, druga trochę lepsza. Co do fauli, rzeczywiście szkoda, ale z tak silnymi i do-świadczonymi zawodniczkami ciężko walczy się pod koszem.

• Kolejna zła wiadomość dla was jest taka, że Ślęza Wrocław wygrała w Rybniku. Teraz, żeby znaleźć się w play-off, musicie postarać się o zwycięstwa w trzech kolejnych spotkania.
– No tak, gdyby Glucose wygrało ten mecz, wystarczyłoby nam zwycięstwo we Wrocławiu. Teraz natomiast musimy wygrać przynajmniej dwa z trzech najbliższych spotkań. To bardzo ciężkie zadanie, tym bardziej, że nie do końca wiemy, czego spodziewać się po rywalkach. Siedlce grają bardzo w kratkę, raz zawodzą, innym razem grają świetne zawody. Natomiast Ślęza mocno się wzmocniła. Dołączyła Magdalena Leciejewska, która już w debiucie znakomicie się spisała. Dlatego za tydzień czeka nas ciężkie zadanie. Musimy jednak wygrać, żeby kwestii dwóch zwycięstw nie odkładać na koniec.

• Warto powalczyć nie tylko o ósme, ale i o siódme miejsce, bo ono pozwoli uniknąć w pierwszej fazie Wisły Can-Pack Kraków, jedynej ekipy, która wydaje się być całkowicie poza waszym zasięgiem.
– No tak, jeśli zajmiemy ósme miejsce automatycznie trafiamy na Wisłę. Wtedy zagramy pewnie dwa mecze i skończymy sezon. Siódme miejsce i rywalizacja z Energą Toruń czy Artego Bydgoszcz to już otwarta kwestia, bo o z oboma ekipa potrafiłyśmy powalczyć w sezonie zasadniczym. Celem nadrzędnym jest dla nas jednak utrzymanie.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

4 KOLEJKA
Polski Cukier Toruń - Miasto Szkła 92:75
PGE Turów Zgorzelec - GTK Gliwice 120:86
Polpharma Starogard - Stelmet Zielona Góra 82:77
Anwil Włocławek - Rosa Radom 86:65
BM Slam Stal Ostrów - Czarni Słupsk 76:74
TBV Start Lublin - Legia Warszawa 95:85
Trefl Sopot - MKS Dąbrowa 85:78
Polski Cukier Toruń - Asseco Gdynia 87:79
King Szczecin - AZS Koszalin

TABELA

1. Polski Cukier 4 7 345:360
2. Anwil 3 6 267:207
3. Stelmet 4 6 325:297
4. King Szczecin 4 6 299:299
5. Turów 4 6 347:355
6. Polpharma 3 5 259:237
7. TBV Start 3 5 274:257
8. Dąbrowa Górnicza 3 5 251:234
9. Asseco 3 5 247:240
10. Trefl Sopot 3 5 256:252
11. Czarni 3 4 240:245
12. Miasto Szkła 3 4 214:256
13. Rosa Radom 2 3 151:150
14. Ostrów Wlkp. 2 3 152:154
15. Legia 3 3 227:268
16. Gliwice 3 3 226:288
17. AZS Koszalin 2 2 148:183
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!