INNE

Pod Koszami Dziennika Wschodniego: Wpadka Cukropolu, sukces Venty

Dodano: 14 grudnia 2016, 18:22

Paweł Zdeb (z lewej) rzucił 24 punkty, ale Cukropol i tak przegrał z Lancetem fot. archiwum
Paweł Zdeb (z lewej) rzucił 24 punkty, ale Cukropol i tak przegrał z Lancetem fot. archiwum

Venta po dramatycznym spotkaniu ograła Symbit 76:63 i wciąż jest niepokonana w rozgrywkach Ligi Maxi. Cukropol przegrał z Lancetem.

Nic nie zwiastowało, że to będzie aż tak emocjonujący mecz. Symbit miał apetyt na pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach im. Andrzeja Wawrzyckiego, ale od samego początku przegrywał z Ventą. Po trzech kwartach przewaga Roberta Dudka i spółki była dość wyraźna. Wówczas nieoczekiwanie obudzili się koszykarze Symbitu. Zaczęli grać dużo lepiej i doprowadzili do remisu po 54.

Gdy sekundy przed końcem najskuteczniejszy w ich szeregach Piotr Goszko został sfaulowany, wydawało się, że pogoń zakończy się sukcesem. Goszko szykował się do rzutów osobistych a zawodnicy Venty zaciskali zęby ze złości. – Spapraliśmy sprawę, jak mogliśmy wypuścić z rąk to zwycięstwo – zdawali się mówić sami do siebie. Ale to nie był ostatni zwrot akcji w meczu.

Goszko nie wytrzymał presji, zmarnował oba wolne i do wyłonienia zwycięzcy niezbędna była dogrywka. Zawodnicy Venty dostali drugie życie i nie zmarnowali go. W dodatkowym czasie zwyciężyli zdecydowanie 22:9, a w całym meczu 76:63 i wciąż są jedną z dwóch niepokonanych drużyn w Lidze Maxi.

Sporo działo się także w spotkaniu Cukropolu Pszczółka z Lancetem. Faworyzowana ekipa Tomasza Szczotki do meczu przystąpiła jednak w zaledwie pięcioosobowym składzie i nie wytrzymała kondycyjnie. Znakomita forma Pawła Zdeba, który rzucił 24 punkty, to było za mało. Ekipa lekarzy zwyciężyła 67:55.

– Wiedzieliśmy, że Cukropol to mocny zespół, że o zwycięstwo nie będzie łatwo, ale przygotowaliśmy się dobrze do tego meczu. Wystawiliśmy silny skład, mogliśmy stosować rotację i gospodarować siłami. To dla nas bardzo istotne, bo jesteśmy najstarszą drużyną w stawce, a obniżenie wieku uczestników do 35 lat sprawiło, że tempo spotkań jest szybsze i czasem ciężko nadążyć za młodszymi kolegami. Nadrabiamy ambicją. Tym razem udało się zagrać dobre zawody i po emocjonującym meczu odnieśliśmy, myślę, zasłużone zwycięstwo – stwierdził Jacek Gołacki z Lancetu.

Pytany, o cele drużyny na trwający sezon, dodał:

– Oczywiście, chcielibyśmy być jak najwyżej, wygrywać jak najwięcej meczów, ale nie za wszelką cenę. Dla nas to przede wszystkim zabawa. Cieszymy się z każdej możliwości spotkania i gry z kolegami i znajomymi, z którymi znamy się z parkietu.

Liderem rozgrywek pozostało PGE Dystrybucja, które potwierdziło dominację, rozbijając zespół Lipa Team 69:35. Tabelę zamyka Jurand, który w miniony weekend nie mógł poprawić swojego dorobku, bo pauzował. W niedzielę stanie przed szansą na pierwsze zwycięstwo. Zmierzy się z Symbitem, który dotychczas również wyłącznie przegrywał.

Najbliższa kolejka będzie już ostatnią w tym roku. Później zawodników czeka przerwa świąteczno-noworoczna. Do gry wrócą po święcie Trzech Króli.

Wyniki: Cukropol Pszczółka – Lancet 55:67 * PGE Dystrybucja – Lipa Team 69:35 * Symbit – Venta 63:76 * Pauza: Jurand.

  1. PGE 4 8             97
  2. Venta 3 6             51
  3. Cukropol 4 6                1
  4. Lancet 3 5             10
  5. Lipa Team 4 5           -50
  6. Symbit 3 3          -29
  7. Jurand 3 3          -80

Niedziela, 18 grudnia, hala Startu przy al. Piłsudskiego: Venta – PGE Dystrybucja (godz. 17) * Lancet – Symbit (18) * Jurand – Cukropol Pszczółka (19) * Pauza: Lipa Team.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!