Koszykówka

Koszykówka: Mocne nerwy Rafała Króla

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 marca 2009, 13:33
Autor: (tor)

W minioną środę koszykarze Startu potrzebowali dogrywki, aby na własnym parkiecie pokonać Albę Chorzów.

W ostatnim meczu znowu musieli twardo walczyć o komplet punktów. W Żorach zapewnili sobie zwycięstwo dopiero w końcowych sekundach spotkania.

Lublinianie przystąpili do konfrontacji z Hawajskimi Koszulami w mocno osłabionym składzie. Do wcześniej kontuzjowanych Pawła Kowalskiego i Michała Fijałki dołączył Bartosz Borkowski. Na szczęście uraz centra Startu nie jest groźny (lekkie skręcenie stawu skokowego) i w następnym meczu już powinien wystąpić.

W kadrze trenera Piotra Karolaka zabrakło też głównego reżysera gry - Michała Sikory, który musiał pauzować za trzy przewinienia techniczne.

Pierwsza odsłona należała do gospodarzy, którzy systematycznie powiększali przewagę. Na początku trzeciej kwarty (23 min) prowadzenie HK wzrosło do 15 pkt. - Nawet w tak trudnej sytuacji nie miałem wątpliwości, że ostatecznie zwyciężymy - powiedział trener Piotr Karolak. - Wiedziałem, że jako zespół jesteśmy lepsi, bardziej doświadczeni. Moi zawodnicy też zaczęli w siebie wierzyć, dlatego nie zamierzali kapitulować po kilku nieudanych akcjach.

Start zabrał się za odrabianie strat, powstrzymując też ataki przeciwników. Dobrze funkcjonowała obrona strefowa. Lublinianie grali także skuteczniej. Do kosza zaczęli trafiać Rafał Król, najlepszy zawodnik na parkiecie, oraz Michał Samborski. Ten drugi potrzebował dziewięciu prób, aby z odległości 6,25 m czterokrotnie ulokować piłkę w koszu rywali.

Celne rzuty zostały oddane w najważniejszym momencie. Goście doprowadzili do remisu 71:71. Gospodarze jeszcze raz objęli prowadzenie (79:77), na szczęście Aleksander Rak wyrównał stan rywalizacji (79:79). Na 28 sekund przed końcową syreną Start przeprowadził kolejny atak. Bartłomiej Zduniak, rozgrywający dobre spotkanie, spudłował, ale piłkę zebrał Król, który został sfaulowany.

Koszykarz lubelskiej ekipy wykazał się mocnymi nerwami, trafił dwukrotnie z linii rzutów wolnych, a miejscowi mieli jeszcze 10 sekund na zmianę rezultatu. Szansy nie wykorzystali. Piłkę ponownie zebrał Król, tym razem z bronionej deski. Nieprzepisowo powstrzymywany znowu mógł wykonać rzuty wolne, ustalając wynik.

- Bardzo chcieliśmy pokonać gospodarzy i z uporem do tego dążyliśmy - dodał trener Karolak. - Sądzę, że zagraliśmy z większą determinacją. Mając kłopoty kadrowe musiałem korzystać z zawodników, którzy dotychczas rzadziej pojawiali się na boisku. Bardzo dobrze zaprezentował się Zduniak.

HK Bank Spółdzielczy Żory - Start Lublin 79:83 (26:16, 20:21, 18:22, 15:24)

SKŁADY I PUNKTY
Żory: Jasiński 19 (2 x 3), Walczuk 17 (2 x 3), Kupczak 12 (2 x 3), Piasecki 11, Przeliorz 7 (1 x 3), Pierchała 5, Strzebińczyk 5 (1 x 3), Szymura 3 (1 x 3), Marciak 0.
Start: Król 29 (2 x 3), Samborski 22 (4 x 3), Bidyński 11 (2 x 3), Zduniak 9, Karczewski 8 (1 x 3), Rak 4, A. Myśliwiec 0, D. Myśliwiec 0, Pawelec 0.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

4 KOLEJKA
Polski Cukier Toruń - Miasto Szkła 92:75
PGE Turów Zgorzelec - GTK Gliwice 120:86
Polpharma Starogard - Stelmet Zielona Góra 82:77
Anwil Włocławek - Rosa Radom 86:65
BM Slam Stal Ostrów - Czarni Słupsk 76:74
TBV Start Lublin - Legia Warszawa 95:85
Trefl Sopot - MKS Dąbrowa 85:78
Polski Cukier Toruń - Asseco Gdynia 87:79
King Szczecin - AZS Koszalin

TABELA

1. Polski Cukier 4 7 345:360
2. Anwil 3 6 267:207
3. Stelmet 4 6 325:297
4. King Szczecin 4 6 299:299
5. Turów 4 6 347:355
6. Polpharma 3 5 259:237
7. TBV Start 3 5 274:257
8. Dąbrowa Górnicza 3 5 251:234
9. Asseco 3 5 247:240
10. Trefl Sopot 3 5 256:252
11. Czarni 3 4 240:245
12. Miasto Szkła 3 4 214:256
13. Rosa Radom 2 3 151:150
14. Ostrów Wlkp. 2 3 152:154
15. Legia 3 3 227:268
16. Gliwice 3 3 226:288
17. AZS Koszalin 2 2 148:183
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!