Koszykówka

Koszykówka: Olimp Start przegrał z Sokołem Łańcut. Łukasz Jagoda bliżej Startu

  Edytuj ten wpis
Autor: ARTUR TORUŃ

Na inaugurację pierwszoligowego sezonu koszykarze Startu odebrali surową lekcję od Sokoła Łańcut. Lublinianie boleśnie przekonali się, że rywalizacja na zapleczu ekstraklasy nie będzie spacerkiem.

Początek spotkania, rozgrywanego w lubelskiej hali MOSiR, nie zapowiadał późniejszych problemów gospodarzy. "Czerwono-czarni” skutecznie zakończyli kilka ataków, prowadząc w 4 min 6:0. Z kolei "trójka” zdobyta przez Rafała Glapińskiego w ostatniej sekundzie akcji, najlepiej odzwierciedlała grę Sokoła.

Goście dosyć solidnie prezentowali się w defensywie, a rzuty zza linii 6,25 m miały być sposobem na rozbicie obrony Startu, grającej uważnie w pierwszej kwarcie. Niestety, z każdą kolejną minutą podopieczni trenera Dominika Derwisza mieli coraz większe problemy ze zdobywaniem punktów.

Szwankowała skuteczność, zwłaszcza w rzutach z dystansu. W całym meczu gospodarze trafili tylko trzykrotnie na siedemnaście prób za 3 pkt. Przeciwnicy w tym jednym elemencie byli zdecydowanie lepsi (10 celnych na 23 rzuty za 3 pkt), co było kluczem do zwycięstwa Sokoła. W 8 min Start wygrywał 14:7, ale szybko roztrwonił przewagę. Rywale doprowadzili do remisu oczywiście po "trójce”, zaaplikowanej równo z syreną kończącą kwartę.

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęła ekipa z Łańcuta, która wyszła na prowadzenie, systematycznie powiększane. Gospodarze wciąż nie potrafili znaleźć recepty na "trójkowe”, długo przygotowywane akcje. Wprawdzie bronili ofiarnie, ale brak komunikacji czasami wywoływał spory chaos.

Słabo zastawiana własna tablica była jednym z największych mankamentów w grze Startu, widocznym już w meczach kontrolnych. Co z tego, że w przekroju całego spotkania lublinianie zebrali więcej piłek, skoro w kluczowych momentach goście mogli ponawiać swoje akcje, a co gorsze, mogli je skutecznie zakończyć.

Po trzech kolejnych trafieniach zza linii 6,25 m na tablicy widniał wynik 39:55 (26 min). Gospodarze zdołali zmniejszyć różnicę, jednak nie potrafili złamać bariery 7 pkt, chociaż okazji nie brakowało. W poczynaniach "czerwono-czarnych” było zbyt dużo nerwowości.

Wszyscy szukali Tomasza Celeja, sadząc, że ten odmieni losy spotkania. Taka taktyka była jednak zbyt czytelna dla przeciwników, bardzo pieczołowicie pilnujących lidera Startu, który na domiar jeszcze odczuwał skutki urazu stawu skokowego. Celeja wspierali inni doświadczeni koszykarze

– Łukasz Kwiatkowski (były koszykarz Unii Tarnów, ostatnio Sokoła) i rozgrywający Michał Sikora, najdłużej przebywający na parkiecie (ponad 38 min). Kilka dobrych akcji przeprowadził 19-letni Adam Myśliwiec, który powinien nabrać większej pewności. Bolączką lublinian była tez liczba strat (16).

W 33 min boisko opuścił za 5 przewinień Kwiatkowski i sytuacja miejscowych stała się trudniejsza. Z gospodarzy całkowicie uszło powietrze, kiedy Mateusz Nitsche po raz czwarty trafił za 3 pkt (58:71 w 37 min).

Łukasz Jagoda bliżej Startu

Trener Dominik Derwisz mówił po spotkaniu z Sokołem, że Michał Sikora potrzebuje zmiennika, który da chwilę wytchnienia głównemu reżyserowi gry. Jednym z kandydatów jest Łukasz Jagoda, bliski powrotu do Startu.

– Rozmowy są zaawansowane – przyznał Łukasz Jagoda. – W tej chwili trudno jednak powiedzieć, czy zakończą się porozumieniem. Być może w poniedziałek dołączę do trenującej drużyny. Jak oceniam pierwsze w sezonie spotkanie? Goście rzucili kilka "trójek” z niczego. Deprymujące były też akcje ponawiane przez Sokoła. Koszykarze Startu tracili siły w obronie, a dodatkowo tracili też punkty. Spotkanie pokazało, że zespół musi jeszcze sporo pracować.

W lubelskim klubie muszą też zdecydować, czy współpraca z Maciejem Bielakiem będzie przedłużona. Zawodnik zapewnia, że będzie już do pełnej dyspozycji trenera, a ostatnie nieobecności na treningach były spowodowane kontuzją mięśnia łydki.

Nieoficjalnie mówi się, że Start szuka też zawodnika na pozycję silnego skrzydłowego. Obecny na meczu Marek Miszczuk, wychowanek lubelskiego AZS, potwierdził, że miał propozycję, jednak na razie interesuje go gra w ekstraklasie. Kontraktu jednak nie podpisał i wciąż jest wolnym koszykarzem.

Olimp Start Lublin – Sokół Łańcut 69:76 (14:14, 12:19, 24:24, 19:19)

Olimp Start: Celej 24 (1 x 3), Sikora 15 (1 x 3), Myśliwiec 10, Kwiatkowski 9 (1 x 3), Król 2 oraz Kowalski 9, Olejniczak 0, Samborski 0.
Sokół: Chromicz 17 (2 x 3), Glapiński 16 (3 x 3), Dubiel 14, Fortuna 5, Paul 2 oraz Nitsche 12 (4 x 3), Pisarczyk 7 (1 x 3), Szurlej 3, Balawender 0.
Sędziowali: A. Krasuski, S. Giza, M. Gandor. Widzów: ok. 900.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
E45FE5
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

E45FE5
E45FE5 (4 października 2009 o 20:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
emeryt na miejsce emeryta , dzieci bawić i zaszczepiać koszem a nie na boisko ! trochę powagi z szacunkiem dla jednego i 2go
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

4 KOLEJKA
Polski Cukier Toruń - Miasto Szkła 92:75
PGE Turów Zgorzelec - GTK Gliwice 120:86
Polpharma Starogard - Stelmet Zielona Góra 82:77
Anwil Włocławek - Rosa Radom 86:65
BM Slam Stal Ostrów - Czarni Słupsk 76:74
TBV Start Lublin - Legia Warszawa 95:85
Trefl Sopot - MKS Dąbrowa 85:78
Polski Cukier Toruń - Asseco Gdynia 87:79
King Szczecin - AZS Koszalin

TABELA

1. Polski Cukier 4 7 345:360
2. Anwil 3 6 267:207
3. Stelmet 4 6 325:297
4. King Szczecin 4 6 299:299
5. Turów 4 6 347:355
6. Polpharma 3 5 259:237
7. TBV Start 3 5 274:257
8. Dąbrowa Górnicza 3 5 251:234
9. Asseco 3 5 247:240
10. Trefl Sopot 3 5 256:252
11. Czarni 3 4 240:245
12. Miasto Szkła 3 4 214:256
13. Rosa Radom 2 3 151:150
14. Ostrów Wlkp. 2 3 152:154
15. Legia 3 3 227:268
16. Gliwice 3 3 226:288
17. AZS Koszalin 2 2 148:183
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!