Koszykówka

Koszykówka: W sobotę mecz Olimpu-Startu w Łodzi, trzeba otrząsnąć się po porażce

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 listopada 2009, 15:26
Autor: ARTUR TORUŃ

Koszykarze Olimpu-Startu muszą jak najszybciej otrząsnąć się po porażce z Zastalem Zielona Góra. Już w najbliższą sobotę lublinianie rozegrają kolejny mecz, tym razem z ŁKS w Łodzi.

Szkoleniowca "czerwono-czarnych” najbardziej boli styl przegranej. Oglądając środową konfrontację trudno było racjonalnie wytłumaczyć przyczyny pośpiesznie oddawanych rzutów przez lubelskich zawodników, w momencie, kiedy prowadzili różnicą ośmiu punktów. Zespołową grę z pierwszej połowy, zamieniono po przerwie na chaotyczne, indywidualne ataki.

– Po zmianie stron w naszej grze zabrakło konsekwencji – tłumaczył trener Dominik Derwisz. – W pierwszej części szukaliśmy pozycji do rzutów, a później przeprowadzaliśmy akcje w poprzek boiska. Oczywiście można powiedzieć, że taką grę wymusiła obrona rywali, ale my ułatwiliśmy im zadanie. W trzeciej kwarcie goście nie mieli żadnego przewinienia, co oznacza, że zrezygnowaliśmy z mocniejszej podkoszowej walki, a zawodnicy próbowali znaleźć rozwiązanie na obwodzie.

Rozczarowania z przebiegu gry w trzeciej i czwartej odsłonie nie krył Paweł Kowalski, który w dotychczasowych spotkaniach był jednym z ważniejszych koszykarzy Olimpu-Startu.

– Moim zdaniem mecz z Zastalem był do wygrania, ale nam zabrakło zimniej krwi, a przeciwnicy bezwzględnie wykorzystali nasze słabe punkty – powiedział zawodnik lubelskiej drużyny.

– Szkoda, bo mocno harowaliśmy. W drugiej połowie zawiódł nasz atak. Decydowaliśmy się na szybkie rzuty, bez efektów w postaci zdobytych punktów.

Dzięki temu przeciwnicy złapali wiatr w żagle, a dobrze dysponowani Jarosław Kalinowski i Grzegorz Kukiełka wiedzieli jak utrzymać przewagę. Po tym meczu wciąż czuję sportową złość. Straciliśmy punkty przed własną publicznością i teraz musimy szukać rekompensaty na obcym parkiecie. Będzie ciężko, ale już w Łodzi spróbujemy powalczyć.

W ostatnim spotkaniu w ekipie Olimpu-Startu najlepiej zaprezentował się Artur Bidyński, pożyteczny nie tylko w defensywie, ale także w ataku. Oby utrzymał formę i miał wsparcie koszykarzy, którzy mają być siłą napędową zespołu. Lublinianie muszą też być uważniejsi pod tablicami. W konfrontacji z Zastalem mieli o 9 zbiórek mniej.

ŁKS (5 miejsce w tabeli, 13 pkt w 9 meczach) ma na koncie cztery zwycięstwa, tyle samo, co Olimp-Start (10 lokata, 12 pkt w 8 spotkaniach). W minioną środę łodzianie przegrali w Warszawie z Politechniką 71:82.

W pokonanej drużynie wyróżnił się rozgrywający Michał Krajewski, zdobywca 14 pkt (2 x 3) i autor 5 przechwytów. 14 "oczek” dodał Bartłomiej Szczepaniak, skuteczny zza linii 6,25 m.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
www.llk.pl
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

www.llk.pl
www.llk.pl (19 listopada 2009 o 17:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
STRONA LUBELSKIEJ LIGI KOSZYKÓWKI AMATORÓW www.llk.pl
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

16 KOLEJKA
Czarni Słupsk - Asseco Gdynia 82:73
AZS Koszalin - Anwil Włocławek 80:91
Polski Cukier Toruń - MKS Dąbrowa 88:81
Stelmet Zielona Góra - Trefl Sopot 90:94
Rosa Radom - BM Slam Stal Ostrów 80:74
PGE Turów Zgorzelec - TBV Start Lublin 123:111
GTK Gliwice - Miasto Szkła 67:84
Polpharma Starogard - King Szczecin 80:69
GTK Gliwice - AZS Koszalin 24 stycznia

TABELA

1. Anwil 17 31 1529-1295
2. Stelmet 17 29 1483-1333
3. Polski Cukier 17 29 1465-1356
4. Dąbrowa Górnicza 17 29 1433-1329
5. Turów 17 28 1513-1491
6. King Szczecin 17 26 1460-1425
7. Asseco 17 26 1391-1420
8. TBV Start 17 26 1400-1436
9. Rosa Radom 16 25 1394-1331
10. Polpharma 16 25 1314-1260
11. Trefl Sopot 17 25 1391-1389
12. Ostrów Wlkp. 16 24 1291-1270
13. Miasto Szkła 16 22 1289-1367
14. AZS Koszalin 17 22 1366-1488
15. Czarni 17 22 1338-1463
16. Gliwice 17 21 1342-1513
17. Legia 16 16 1163-1396
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!