Koszykówka

Kwiatkowski: Chciałbym zostać w Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 stycznia 2010, 14:39
Autor: Artur Toruń

ROZMOWA Z Łukaszem Kwiatkowskim, wychowankiem Unii Tarnów, dziś koszykarzem Olimpu-Startu

• Dobrze pan się czuje w Olimpie-Starcie?

– Uważam, że przyjęcie oferty lubelskiego klubu było dobrą decyzją. Jestem zadowolony z gry w Olimpie-Starcie. Niektórzy mówią, że mam życiowy sezon i chyba mają rację. Wcześniej moje pierwszoligowe statystyki były gorsze.

• Może inaczej rozkładał się ciężar gry?

– Tak było w Sokole Łańcut, gdzie więcej piłek kierowano do Tomka Pisarczyka. On częściej kończył podkoszowe akcje, chociaż razem wychodziliśmy na boisko. W Starcie mam trochę inne zadania, bardziej odpowiadam za grę pod tablicami, dlatego zbieram więcej piłek i zdobywam więcej punktów niż przed rokiem.

• Trudniej się gra, kiedy wszyscy oczekują dobrej postawy w każdym spotkaniu?

– Ja bardzo przeżywam zawody, w których uczestniczę, niezależnie od stawki. Nie wiem, czy to dobra cecha. Dużo czasu poświęcam na analizowanie gry, a po przegranym meczu długo nie mogę zasnąć, zastanawiam się, co mogłem zrobić lepiej.

• W tym sezonie ma pan sporo zarwanych nocy...

– Niestety, to się odbija także na moich najbliższych, na dziewczynie. Niepowodzenia psują nastrój.

• Spodziewał się pan lepszych rezultatów Olimpu-Startu?

– Każdy liczył na więcej, ale od samego początku ciężko nam idzie. Dotychczas nie mogliśmy wystąpić w optymalnym składzie. Cały czas ktoś wypada z powodu kontuzji. Pech nie zawsze prześladuje kluczowych zawodników, ale urazy młodszych koszykarzy też komplikują sprawę, ponieważ przynajmniej jeden młodzieżowiec musi przebywać na boisku przez całe spotkanie. A teraz trzeba sobie radzić bez Michała Sikory, który jest pierwszym rozgrywającym i chyba nie muszę szerzej tłumaczyć, co znaczy strata takiego zawodnika. Moim zdaniem Michał jest jednym z najlepszych reżyserów gry na zapleczu ekstraklasy.

• Pomoże przyjście Tomasza Prostaka?

– Nie wiem. Zrobimy wszystko, aby jak najszybciej zaaklimatyzował się w drużynie.

• Jednym z waszych problemów jest słabsza skuteczność w rzutach z dystansu.

– Może zbyt nerwowo kończymy ataki. Na pewno nie brakuje treningów rzutowych.

• Ale nie wszyscy w nich uczestniczą, mając inne zajęcia zawodowe. W pozostałych pierwszoligowych klubach koszykarze także muszą pogodzić pracę z grą?

– Mogę porównać tylko do Sokola i Znicza Pruszków. W tych klubach zawodnicy koncentrują się tylko na grze i jest im łatwiej przygotować się do spotkania niż koszykarzom, którzy pracują i trenują.

• Czeka was ciężka rywalizacja o ósme miejsce, premiowane udziałem w play-off i pewnym utrzymaniem w pierwszej lidze...

– W tej chwili jest kilku kandydatów do ósmej lokaty, m.in. MOSiR Krosno, Znicz Pruszków. Nieoczekiwanie odbudowały się Żubry Białystok, a rezerwy Prokomu też będą groźne. Nasi przeciwnicy nie zasypiają gruszek w popiele i uzupełniają kadry. Do Krosna przyszedł Marcin Ecka, a to spore wzmocnienie.

• Terminarz także jest trudny. Przed wami mecze m.in. w Krośnie, Pruszkowie i Gdyni...

– Nie możemy się poddawać, walcząc do końca rundy zasadniczej. Jeżeli nie uda się uplasować w czołowej ósemce, to trzeba zrobić wszystko, aby zająć dziewiąte lub dziesiąte miejsce. Wtedy będziemy grali z teoretycznie słabszymi rywalami. Ja cały czas wierzę w pomyślny finał. Nie ukrywam, że bardzo zależy mi na utrzymaniu, ponieważ chętnie zostałbym w Lublinie na kolejny sezon, o ile kierownictwo klubu byłoby zainteresowane moją osobą.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
obserwator
obserwator
sas
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

obserwator
obserwator (15 stycznia 2010 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Problem nie leży w szkoleniowcu tylko w mentalności i osobowości "grajków", którzy są przekonani iż potrafią grać w w wyczynową koszykówkę. Właściwe dla was miejsce to liga TKKF Dziennika Wschodniego. W lubelskim sporcie, wdiondywidualnych dysplinach sportu są olimp[ijczycy, wielokrotni reprezentanci Polski, którzy pracowali i pracują zawodowo lub studiowali na studiach stacjonarnych i potrafią reprezentować poziom europejski. A wam, grajki "ze ze sportowego złomowiska" - kudy wam do tego.
Rozwiń
obserwator
obserwator (15 stycznia 2010 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Problem nie leży w szkoleniowcu tylko w mentalności i osobowości "grajków", którzy są przekonani iż potrafią grać w w wyczynową koszykówkę. Właściwe dla was miejsce to liga TKKF
Rozwiń
sas
sas (14 stycznia 2010 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a gdyby sie zmienili szkoleniowcy ? albo pojawił się inny center ? na razie miał pan kilka " dobrych " meczów
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

4 KOLEJKA
Polski Cukier Toruń - Miasto Szkła 92:75
PGE Turów Zgorzelec - GTK Gliwice 120:86
Polpharma Starogard - Stelmet Zielona Góra 82:77
Anwil Włocławek - Rosa Radom 86:65
BM Slam Stal Ostrów - Czarni Słupsk 76:74
TBV Start Lublin - Legia Warszawa 95:85
Trefl Sopot - MKS Dąbrowa 85:78
Polski Cukier Toruń - Asseco Gdynia 87:79
King Szczecin - AZS Koszalin

TABELA

1. Polski Cukier 4 7 345:360
2. Anwil 3 6 267:207
3. Stelmet 4 6 325:297
4. King Szczecin 4 6 299:299
5. Turów 4 6 347:355
6. Polpharma 3 5 259:237
7. TBV Start 3 5 274:257
8. Dąbrowa Górnicza 3 5 251:234
9. Asseco 3 5 247:240
10. Trefl Sopot 3 5 256:252
11. Czarni 3 4 240:245
12. Miasto Szkła 3 4 214:256
13. Rosa Radom 2 3 151:150
14. Ostrów Wlkp. 2 3 152:154
15. Legia 3 3 227:268
16. Gliwice 3 3 226:288
17. AZS Koszalin 2 2 148:183
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!