Koszykówka

Olimp-Start Lublin - AZS Radex Szczecin 69:67

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 grudnia 2010, 21:13
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Koszykarze Olimpu-Startu Lublin odnieśli pierwsze od 6 listopada ligowe zwycięstwo. Podopieczni Dominika Derwisza wygrali 69:67 z AZS Radex Szczecin. Bohaterem spotkania został Michał Sikora, który decydujące punkty zdobył na dwie sekundy przed końcową syreną.

Powoli staje się tradycją, że "czerwono-czarni” wysoko wygrywają pierwszą kwartę. Tak było również w sobotę, kiedy lublinianie prowadzili 25:11.

Znakomicie grał Sergiusz Prażmo, który skutecznie walczył na obu tablicach. W kolejnej odsłonie pałeczkę przejął Michał Sikora, który co chwila popisywał się znakomitymi asystami. Wystarczy powiedzieć, że w całym meczu zanotował ich aż jedenaście. Na przerwę startowcy schodzili z piętnastopunktową przewagą.

Tradycją stało się również, że lublinianie fatalnie prezentują się po przerwie. Nie inaczej było również w sobotę – wszak tradycja zobowiązuje. Wszystko zaczęło się od dwóch bezsensownych przewinień Michała Aleksandrowicz. 21-latek z czterema faulami na koncie musiał usiąść na ławce rezerwowych.

Zastępujący go Adam Myśliwiec nie miał swojego dnia i kilkakrotnie podejmował błędne decyzje.
Od początku czwartej kwarty koncertowo zaczął grać Łukasz Pacocha. Jego celne "trójki” sprawiły, że w 36 min szczecinanie objęli prowadzenie 63:62 (poprzedni raz przyjezdni wygrywali w przy stanie 2:0). Chwilę później kolejny bezsensowny faul popełnił Aleksandrowicz, który musiał opuścić parkiet za pięć przewinień.

Dwie minuty później miała miejsce najbardziej kontrowersyjna sytuacja meczu. Sergiusz Prażmo przekroczył przepisy, a arbitrzy pokazali, że to był piąty faul naszego skrzydłowego. Przy stoliku sędziowskim powstało ogromne zamieszanie, po którym sędziowie przyznali się do błędu w protokole meczowym. Okazało się, że to był dopiero czwarty faul.

– To kpina, żeby człowiek, który pisze statystyki decydował o tym, co się znajduje w protokole. Przecież to po jego interwencji arbitrzy zmienili decyzję – powiedział zdenerwowany Zbigniew Majcherek, trener AZS Szczecin.

Na trzynaście sekund przed końcem spotkania lublinianie prowadzili 67:64, ale chwilę później kolejną "trójkę” trafił Pacocha. Ostatnia akcja należała jednak do "czerwono-czarnych”. Piłkę w swoje ręce wziął Sikora. Przekozłował całe boisko i na dwie sekundy przed końcową syreną zdobył punkty, rozstrzygające losy spotkania.

– W tej akcji błąd popełnił Michał Majcherek, który zaczął kryć Sikorę zbyt wysoko – tłumaczył Majcherek. – To był jeden z ważniejszych rzutów w ostatnim czasie. Cieszę się, że umiałem wykorzystać błąd defensywy rywali – powiedział Michał Sikora.

– Goście postawili ciężkie warunki. W drugiej połowie w naszej grze pojawiła się nerwowość i lekkomyślność, dlatego straciliśmy wysokie prowadzenie – powiedział Arkadiusz Pelczar, drugi trener Olimpu-Startu.

Olimp-Start Lublin – AZS Radex Szczecin 69:67 (25:11, 18:17, 16:21, 10:18)

Olimp-Start: Prażmo 17, Łuszczewski 14 (1x3), Sikora 12, Szymański 11 (1x3), Aleksandrowicz 9, Myśliwiec 3, Kwiatkowski 3.

AZS: Pacocha 27 (4x3), Balcerek 9, Zarzeczny 8, Dudek 8, Podgalski 6, Wochna 5 (1x3), Majcherek 4, Prus, Michalski.


Gwiazdy zaświecą w hali MOSiR

Dzisiaj o godz. 19 w hali MOSiR Olimp-Start Lublin zmierzy się PBG Basket Poznań w III rundzie Pucharu Polski. Zawodnicy z Wielkopolski aktualnie zajmują siódme miejsce w tabeli Tauron Basket Ligi. W składzie zespołu Miliji Bogicevicia aż roi się od znanych zawodników. O sile podkoszowej poznaniaków decyduje Vladimir Tica.

Serb w swojej karierze występował m.in. w Crvenej Zvezdzie Belgrad, Hemofarmie Vrsac czy Dynamie Moskwa Regon. Na obwodzie groźny jest Eddie Miller – zwycięzca konkursu wsadów z wiosennego Meczu Gwiazd, rozegranego w lubelskiej hali Globus.

"Czerwono-czarni” powinni zwrócić uwagę także na Cliffa Hawkinsa, wychowanka Uniwersytetu Kentucky. Później 29-letni Amerykanin występował m.in. we włoskiej Pepsi Casercie i chorwackiej Cedevicie Zagrzeb.

– Przyzwyczailiśmy już naszych kibiców do tego, że w meczach Pucharu Polski gramy szerokim składem. Podejmiemy walkę, ale nie będziemy przemęczać naszych czołowych koszykarzy. Najważniejsze dla nas są rozgrywki ligowe – powiedział Arkadiusz Pelczar, drugi trener Olimpu-Startu. Stawka jutrzejszego spotkania jest ogromna – zwycięzca awansuje do fazy grupowej Pucharu Polski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

4 KOLEJKA
Polski Cukier Toruń - Miasto Szkła 92:75
PGE Turów Zgorzelec - GTK Gliwice 120:86
Polpharma Starogard - Stelmet Zielona Góra 82:77
Anwil Włocławek - Rosa Radom 86:65
BM Slam Stal Ostrów - Czarni Słupsk 76:74
TBV Start Lublin - Legia Warszawa 95:85
Trefl Sopot - MKS Dąbrowa 85:78
Polski Cukier Toruń - Asseco Gdynia 87:79
King Szczecin - AZS Koszalin

TABELA

1. Polski Cukier 4 7 345:360
2. Anwil 3 6 267:207
3. Stelmet 4 6 325:297
4. King Szczecin 4 6 299:299
5. Turów 4 6 347:355
6. Polpharma 3 5 259:237
7. TBV Start 3 5 274:257
8. Dąbrowa Górnicza 3 5 251:234
9. Asseco 3 5 247:240
10. Trefl Sopot 3 5 256:252
11. Czarni 3 4 240:245
12. Miasto Szkła 3 4 214:256
13. Rosa Radom 2 3 151:150
14. Ostrów Wlkp. 2 3 152:154
15. Legia 3 3 227:268
16. Gliwice 3 3 226:288
17. AZS Koszalin 2 2 148:183
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!