Koszykówka

Olimp-Start Lublin - Sokół Łańcut 70:67

Dodano: 6 listopada 2010, 16:51
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Teoretycznie Olimp-Start Lublin powinien w sobotę przegrać z Sokołem Łańcut co najmniej kilkunastoma punktami. Tymczasem "czerwono-czarni” mogą świętować zwycięstwo nad wiceliderem pierwszoligowych rozgrywek. Dlaczego? – Bo teoria nie zawsze idzie w parze z praktyką – powiedział Dominik Derwisz, opiekun Olimpu-Startu.

Oczywiście, można dywagować jak duży wpływ na postawę lublinian miało zamrożenie części pensji za październik. Ale wydaje się, że najważniejszym powodem progresji formy były docierające z klubu głosy o niezadowoleniu sponsorów. – Prawie połowa ligi jest niewypłacalna.

U nas zawodnicy dostają wynagrodzenie zawsze w terminie. Myślę, że moi podopieczni wreszcie uświadomili sobie, że są rozliczani z wyników i że ta sielanka może się skończyć, jeżeli będą słabo prezentować się – powiedział Derwisz.

W sobotę "czerwono-czarni” walczyli z niesamowitym zaangażowaniem. To nie byli ci sami zawodnicy, którzy snuli się po parkiecie w meczach z Rosą Radom czy SKK Siedlce. Największą poprawę zaliczył Łukasz Kwiatkowski, zdobywca aż 24 punktów.

– Ale ja zawsze daję z siebie wszystko – twierdzi. – Według mnie stać go na jeszcze lepszą grę. O ile w ataku zagrał rewelacyjnie, to w defensywie może jeszcze nieco poprawić się – powiedział Derwisz. Inna sprawa, że lubelski center rozpoczął mecz z Sokołem na ławce rezerwowych, a w pierwszej piątce próbował zastąpić go Sergiusz Prażmo. – W Gdyni było podobnie. Pozostaje mi pogodzić się z tą sytuacją i powalczyć o podstawowy plac – dodał Kwiatkowski.

Sobotni mecz po raz kolejny nie był pokazem skuteczności w ataku. Jednak już chyba przyzwyczailiśmy się, że "startowcy” w tym sezonie mają ogromne problemy z trafianiem do kosza. – Ale znowu przyzwoicie zagraliśmy w obronie. Zresztą z tym elementem akurat nie mamy zbyt dużych problemów – powiedział Derwisz.

Olimp-Start Lublin – Sokół Łańcut 70:67 (12:20, 22:19, 19:13, 17:15)

Start: Kowalski 13 (3x3), Aleksandrowicz 10 (1x3), Prażmo 7, Sikora 7 (1x3), Szymański 4 – Kwiatkowski 24 (1x3), Myśliwiec 7, Jagoda Ł. 0
Sokół: Klima 19 (1x3), Glapiński 17 (2x3), Ucinek 12 (2x3), Szurlej 9 (1x3), Fortuna 5 – Pisarczyk 3, Chromicz 2, Balawender 0.
Sędziowali: Puchałka, Kuniec i Piełka. Widzów: 500.

JESZCZE JEDEN SUKCES

Przypomnijmy, że w poprzednim tygodniu zarząd klubu zadecydował o zamrożeniu części pensji za październik. Warunkiem ich odzyskania jest wygranie w listopadzie, co najmniej dwóch spotkań. Dość niespodziewanie ten cel może zostać zrealizowany już za tydzień, w meczu ze Spójnią Stargard Szczeciński.

– Spokojnie, ta liga jest bardzo nieprzewidywalna. Na pewno nie jesteśmy faworytem tych zawodów – twierdzi Kwiatkowski.
Czytaj więcej o:
psiemek
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

psiemek
psiemek (6 listopada 2010 o 22:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gówno nie zdjęcie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

30. KOLEJKA (22-24 kwietnia)
Energa Czarni - BM Slam Stal Ostrów 82:77
Stelmet Zielona Góra - Rosa Radom 85:86
PGE Turów Zgorzelec - Polski Cukier Toruń 86:89
Anwil Włocławek - Trefl Sopot 102:89
TBV Start Lublin - Siarka Tarnobrzeg 79:88
Asseco Gdynia - Polpharma Starogard 69:86
AZS Koszalin - King Szczecin 81:111
Energa Czarni - Miasto Szkła 89:70
Polfarmex Kutno - MKS Dąbrowa 76:85

TABELA

1. Anwil 32 57 2572:2337
2. Stelmet 32 54 2511:2257
3. BM Slam Stal 32 53 2446:2305
4. Polski Cukier 32 53 2602:2485
5. Rosa Radom 32 53 2390:2270
6. MKS Dąbrowa 32 52 2538:2354
7. Polpharma 32 51 2459:2401
8. Czarni Słupsk 32 51 2482:2394
9. Trefl Sopot 32 50 2510:2479
10. Turów 32 49 2665:2485
11. King Szczecin 32 48 2591:2546
12. Krosno 32 47 2392:2425
13. Asseco Gdynia 32 42 2484:2669
14. AZS Koszalin 32 41 2288:2471
15. TBV Start 32 40 2312:2613
16. Siarka 32 37 2281:2739
17. Polfarmex 32 37 2170:2463
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!