Koszykówka

Olimp-Start przegrał z Sudetami w pierwszym meczu o utrzymanie. Widmo spadku zajrzało w oczy

Dodano: 27 marca 2010, 20:37
Autor: ARTUR TORUŃ

Pierwszy mecz o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy zakończył się fatalnie dla koszykarzy Olimpu-Startu, którzy przegrali przed lubelską publicznością z Sudetami. Goście byli bardziej zdeterminowani i to wystarczyło do sukcesu.

Sudety zajęły w rundzie zasadniczej ostatnie miejsce, a Olimp-Start po pierwszej fazie był na 9 pozycji. Okazuje się, że w meczach decydujących o utrzymaniu, dorobek z całego sezonu nie ma najmniejszego znaczenia.

Jeżeli lublinianie myśleli, że na stojąco pokonają teoretycznie słabszych przeciwników, to srodze się zawiedli, a przy okazji rozczarowali najwierniejszych kibiców, którzy odwiedzili halę MOSiR. Gospodarze zaserwowali widzom marne widowisko, jedno ze słabszych w tych rozgrywkach. Gdyby „czerwono-czarni” dali z siebie wszystko, byłoby łatwiej usprawiedliwić chwile słabości.

Niestety, u kilku zawodników nie było widać determinacji. Jeżeli tak samo mają prezentować się w Jeleniej Górze, to lepiej, aby cała drużyna pozostała w domu, godząc się kolejną porażką i spadkiem do drugiej ligi. Przypomnijmy, że w tej fazie rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw, a pokonany automatycznie opuści szeregi pierwszoligowców.

Waleczności nie można odmówić Rafałowi Królowi, ale młodzieżowiec Olimpu-Startu nie był w stanie unieść na swych barkach całego ciężaru zmagań. Zespół próbował poderwać także Łukasz Jagoda. Tomasz Celej, jak zwykle skrupulatnie pilnowany przez przeciwników, miał mało swobody, ale i tak dodał 16 pkt.

Kolegów próbował wspierać Paweł Kowalski. Trzeba jednak dodać, że wszystkim wymienionym zawodnikom przytrafiały się błędy, które miały wpływ na końcowy wynik. Niestety, kompletnie zawiódł Łukasz Kwiatkowski, który pudłował w najlepszych sytuacjach (2 celne rzuty na 11 prób). Przegrywał też podkoszową walkę.

Chcielibyśmy wierzyć, że to tylko chwilowy kryzys zawodnika, który cieszył się z najlepszego sezonu w karierze, a w decydujących momentach grał jak nowicjusz. Michał Sikora również nie zaliczy występu do udanych.

W 34 min gospodarzom udało się odskoczyć na 9 pkt (61:52). Zamiast kontrolować sytuację lublinianie w prosty sposób tracili piłkę, lub nie kończyli klarownych ataków. Przeciwnicy rzutami za 3 pkt odrobili dystans. W 39 min, po „trójce” Krzysztofa Samca, Sudety wyszły na prowadzenie 66:63.

Do remisu doprowadził Artur Bidyński akcją 2+1. Po przechwycie gospodarzy i trafieniu Króla Olimp-Start wygrywał 68:66, a goście mieli 17 sekund na zmianę wyniku. W ostatniej sekundzie Król nie zdołał powstrzymać Samca, który trafił zza linii 6,25 m i było po zawodach.

Olimp-Start Lublin – Sudety Jelenia Góra 68:69 (22:23, 17:14, 12:11, 17:21)
SKŁADY I PUNKTY
Olimp-Start: Król 22, Celej 16 (1x3), Kowalski 11 (1x3), Kwiatkowski 7, Jagoda 5 oraz Bidyński 7, Sikora 0, Myśliwiec 0, Prażmo 0.
Sudety: Samiec 16 (3x3), Urbaniak 13, Czech 11, Niesobski 10 (2x3), Minciel 0 oraz Bodziński 7, Klimek 7, Szymański 5 (1x3), Czekański 0, Zarzeczny 0.
Widzów: 600.
Czytaj więcej o:
Gość
~marek~
easy
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 marca 2010 o 14:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pewnie byli przekonani że obejrzenie Meczu Gwiazd wystarczy do wygrywania.
Rozwiń
~marek~
~marek~ (29 marca 2010 o 09:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Posklecany,na nowo ,and hoc,zespół Sudetów wygrywa w Lublinie! Wygrywa z zespołem który wcześniej pokonał Big Star Tychy.Co się wydarzyło,
że w ciągu 8 dni,koszykarze Startu przeszli taką metamorfozę?Trener Sudetów potrafi w krótkim czasie zmobilizować zbieraninę,a trener Startu?
Przecież Sudety to żaden zespół,trzeba jechać do Jeleniej Góry,zagrać z sercem i głową,i wyraźnie bez problemów wygrać.Nie trzeba tu jakiś
wielkich umiejętności.Tylko trzeba naprawdę chcieć!
Rozwiń
easy
easy (28 marca 2010 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
..rnecka jest otwarta , to super ! czemu siwieje w oczach ???
Rozwiń
kasjer
kasjer (28 marca 2010 o 21:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ponoć nie był poświecić palmy ?! to źle wróży !
Rozwiń
wentyl80AA6o
wentyl80AA6o (28 marca 2010 o 20:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kto Pompę ładuje ten się pysznie czuje ;-))
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

30. KOLEJKA (22-24 kwietnia)
Energa Czarni - BM Slam Stal Ostrów 82:77
Stelmet Zielona Góra - Rosa Radom 85:86
PGE Turów Zgorzelec - Polski Cukier Toruń 86:89
Anwil Włocławek - Trefl Sopot 102:89
TBV Start Lublin - Siarka Tarnobrzeg 79:88
Asseco Gdynia - Polpharma Starogard 69:86
AZS Koszalin - King Szczecin 81:111
Energa Czarni - Miasto Szkła 89:70
Polfarmex Kutno - MKS Dąbrowa 76:85

TABELA

1. Anwil 32 57 2572:2337
2. Stelmet 32 54 2511:2257
3. BM Slam Stal 32 53 2446:2305
4. Polski Cukier 32 53 2602:2485
5. Rosa Radom 32 53 2390:2270
6. MKS Dąbrowa 32 52 2538:2354
7. Polpharma 32 51 2459:2401
8. Czarni Słupsk 32 51 2482:2394
9. Trefl Sopot 32 50 2510:2479
10. Turów 32 49 2665:2485
11. King Szczecin 32 48 2591:2546
12. Krosno 32 47 2392:2425
13. Asseco Gdynia 32 42 2484:2669
14. AZS Koszalin 32 41 2288:2471
15. TBV Start 32 40 2312:2613
16. Siarka 32 37 2281:2739
17. Polfarmex 32 37 2170:2463
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!