Koszykówka

Paweł Kowalski, koszykarz Startu Lublin: Nie jesteśmy bez szans

Dodano: 1 kwietnia 2013, 20:09
Autor: Kamil Kozioł

Paweł Kowalski<br />
 (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Paweł Kowalski
(JACEK ŚWIERCZYŃSKI)

ROZMOWA Z Pawłem Kowalskim, koszykarzem Wikany-Startu Lublin

• Dzięki wygranej z Polskim Cukrem SIDEn Toruń awansowaliście do fazy play-off. Czy radość związana z tym sukcesem już minęła?

– Powoli mija, ale wciąż jest w nas obecne zadowolenie z tego sukcesu. Zakwalifikowanie się do fazy play-off było od początku sezonu naszym podstawowym celem. Cieszę się, że udało się nam go zrealizować.

• W meczu z Toruniem spędził pan na boisku blisko trzydzieści minut. To rekord Pawła Kowalskiego w tym sezonie...

– W tym sezonie pojawiałem się na boisku dość nieregularnie, co nie było dla mnie zbyt przyjemne. Zdarzały mi się nawet mecze, w których wychodziłem na boisko na trzy minuty. Jestem człowiekiem bardzo ambitnym i cieszę się, że udało mi się przekonać trenera do swojej osoby.

• Co czuł pan, kiedy w pierwszej kwarcie kontuzji doznał Marcel Wilczek?

– Zachowałem spokój, bo wiedziałem, że wspólnie z Przemysławem Łuszczewskim jesteśmy w stanie zastąpić Marcela. Mamy swoje lata i znamy swoją wartość, dlatego wiedzieliśmy co mamy robić.

• Cichym bohaterem końcówki sezonu zasadniczego był Alan Czujkowski...

– W dwóch ostatnich spotkaniach świetnie zastąpił Sebastiana Szymańskiego, choć nie występował na swojej nominalnej pozycji. Poza tym to dobry duch zespołu, który potrafi zarazić innych swoją pozytywną energią.

• Kogoś takiego brakowało wam w poprzednich latach?

– W pewnym stopniu tak. Najważniejsza jest jednak długość ławki rezerwowych. W tym roku trener Dominik Derwisz ma w kim wybierać. W poprzednich latach różnie z tym bywało.

• Byliście zaskoczeni liczbą widzów, którzy zdecydowali się zobaczyć was w meczu z ekipą z Torunia?

– To było niezapomniane przeżycie. Czuliśmy wsparcie fanów, którzy nie żałowali gardeł. Mam nadzieje, że w fazie play-off również będziemy grali przy pełnych trybunach.

• W jaki sposób wyeliminować Śląsk Wrocław?

– Wiele będzie zależeć od spotkań we Wrocławiu. Jeżeli uda nam się wyrwać chociaż jedno zwycięstwo, to rywalizacja może potoczyć się bardzo różnie. Oni są poddani ogromnej presji i muszą nas wyeliminować. Ale przecież mogą ich zjeść nerwy lub potraktować nas mało poważnie. Wtedy nasze szanse znacznie wzrosną. Pamiętajmy również, że wrocławianie pod koniec sezonu złapali zadyszkę i przegrali kilka spotkań. Od kilku kolejek nie grali poważnych zawodów o stawkę, więc może im zająć trochę czasu odpowiednie wejście w mecz. Faza play-off jest nieprzewidywalna i rządzi się swoimi prawami.
Czytaj więcej o:
marek
Lobotomia
rysiul
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

marek
marek (5 kwietnia 2013 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ta euforia po dopalaczach' timestamp='1364929637' post='753105']
ręce opadają , to było i zabawne ... jakiś czas temu . nie potraficie wygrać z kielcami , a ślask ma się mieć na baczności ...końskim swędem ten awans a co niektórzy wodę sodową zamiast rozumu ...szykujcie lepiej pieniążki na kolejne zakupy , bo czas w miejscu nie stoi jak lubelska koszykówka !
[/quote]Ta porazka z Kielcami brzemienna w skutkach,bo gralibyśmy z o wiele słabszym zespołem niż Śląsk to zasługa trenera który przespał 1 połowę.Nie wpuszczając w niej ani na chwilę Kowalskiego.To trener musi odrzucić swoje uprzedzenia i więcej wierzyć z
zawodników.Dlaczego choć jest na ławce ani chwili od wileu spotkań nie gra Motyl??
Rozwiń
Lobotomia
Lobotomia (3 kwietnia 2013 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma to jak wiara w swoją drużynę... A ja wierzę w to, że Starcik się chociaż mocno postawi Śląskowi!
Rozwiń
rysiul
rysiul (2 kwietnia 2013 o 23:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z przykrością stwierdzam, że drużynie Śląska Wrocław sportowo i organizacyjnie nawet do pięt nie dorastacie. Postawcie sobie za cel zwycięstwo w meczu w Lublinie. Dla prawdziwego kibica będzie to nie lada niespodzianka.
Rozwiń
Kibic
Kibic (2 kwietnia 2013 o 22:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Kibic:)' timestamp='1364916646' post='752983']
Też mi kibic.. Będzie ciężko wygrać, ale naprawdę nie widzisz szans? Nasi po ostatniej wygranej mają sporo energii , a Wrocławianie faaktycznie tak .. jakby opadli z sił.. działają i bd działać pod presją, a nasi będą czarnym koniem tych zawodów...
[/quote]

Chyba będziemy starą literacką " Naszą szkapą" a nie czarnym koniem - ale to sport i trzeba mieć nadzieję, ale jest jej 0,01% a może i mniej - mecz w Lublinie 13.04 na pewno będzie
Rozwiń
ta euforia po dopalaczach
ta euforia po dopalaczach (2 kwietnia 2013 o 21:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ręce opadają , to było i zabawne ... jakiś czas temu . nie potraficie wygrać z kielcami , a ślask ma się mieć na baczności ...końskim swędem ten awans a co niektórzy wodę sodową zamiast rozumu ...szykujcie lepiej pieniążki na kolejne zakupy , bo czas w miejscu nie stoi jak lubelska koszykówka !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

30. KOLEJKA (22-24 kwietnia)
Energa Czarni - BM Slam Stal Ostrów 82:77
Stelmet Zielona Góra - Rosa Radom 85:86
PGE Turów Zgorzelec - Polski Cukier Toruń 86:89
Anwil Włocławek - Trefl Sopot 102:89
TBV Start Lublin - Siarka Tarnobrzeg 79:88
Asseco Gdynia - Polpharma Starogard 69:86
AZS Koszalin - King Szczecin 81:111
Energa Czarni - Miasto Szkła 89:70
Polfarmex Kutno - MKS Dąbrowa 76:85

TABELA

1. Anwil 32 57 2572:2337
2. Stelmet 32 54 2511:2257
3. BM Slam Stal 32 53 2446:2305
4. Polski Cukier 32 53 2602:2485
5. Rosa Radom 32 53 2390:2270
6. MKS Dąbrowa 32 52 2538:2354
7. Polpharma 32 51 2459:2401
8. Czarni Słupsk 32 51 2482:2394
9. Trefl Sopot 32 50 2510:2479
10. Turów 32 49 2665:2485
11. King Szczecin 32 48 2591:2546
12. Krosno 32 47 2392:2425
13. Asseco Gdynia 32 42 2484:2669
14. AZS Koszalin 32 41 2288:2471
15. TBV Start 32 40 2312:2613
16. Siarka 32 37 2281:2739
17. Polfarmex 32 37 2170:2463
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!