Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

TAURON BASKET LIGA KOBIET

21 października 2017 r.
20:53

Druga porażka Pszczółki AZS UMCS Lublin

0 13 A A
(fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Akademiczki nie sprostały przed własną publicznością ekipie KS JAS-FBG Zagłębia Sosnowiec przegrywając 58:64, choć do przerwy prowadziły trzema punktami.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

– Chcemy wygrać i potwierdzić, że zmierzamy we właściwym kierunku. To rywal w naszym zasięgu - zapewniał przed meczem szkoleniowiec akademiczek. 

Sobotni mecz bardzo dobrze rozpoczął się dla podopiecznych trenera Wojciecha Szawarskiego Co prawda w początkowych minutach przewagę wypracowały sobie przyjezdne, ale po pierwszych 10 minutach to lublinianki prowadziły 18:11.

W drugiej kwarcie na parkiecie nadal trwała wyrównana walka. A w niej lepszą skuteczność pod koszem zaprezentowało Zagłębie, które odrobiło cztery punkty i na przerwę obie drużyny zeszły przy stanie 31:28 dla gospodyń.

Niestety po zmianie stron zespół z Lublina z czasem zaczął tracić wypracowaną przewagę. Co prawda akademiczki w pewnym momencie prowadziły 39:34, ale wtedy coś w ich szeregach się zacięło. Dzięki temu rywalki nie dość, że zniwelowały stratę to przed ostatnią kwartą prowadziły 48:42. W ostatnich dziesięciu minutach Pszczółki starały się odwrócić losy spotkania, ale sosnowiczanki kontrolowały wydarzenia na parkiecie i zwyciężyły 64:58. Tym samym dla zespołu z Lublina była to druga w tym sezonie porażka w tym sezonie.

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin – KS JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec 58:64 (18:11, 13:17, 13:20, 14:16)

Pszczółka: Butulija 18, Ugoka 13, Fitzgerald 13, Witkowska 9, Dorogobuzowa 5, Cebulska, Dobrowolska, Mistygacz.

Zagłębie: Parks 20, Rozwadowska 11, Skrba 10, Swanier 8, Stara 6, Misiuk 5, Packowski 2, Dobrowolska 2.

Komentarze 13

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
merytorycznie / 24 października 2017 o 09:06
undefined napisał:
nie podoba mi sie zachowanie Butuliji. Jest tak jakby poza zespolem.Rozumiem ze jest naszym najlepszym graczem ale koszykowka to gra zespolowa. Czy pogloski o tym ze najwazniejszym punktem tygodnia dla niej jest wyjazd do chlopaka do Krosna . Ciekawe czy on przyjezdza do niej tak czesto jak ona do niego. Nie za to jej sie placi
 Pojadę na ostro - nie zaglądaj Dajanie do łóżka, bo to nie Pudelek. Frustrację z powodu schadzek z Renią Rączyńską i jej pięcioma córkami rozładuj gdzie indziej.
 Pojadę na ostro - nie zaglądaj Dajanie do łóżka, bo to nie Pudelek. Frustrację z powodu schadzek z Renią Rączyńską i jej pięcioma córkami rozładuj gdzie indziej. rozwiń
Avatar
Gość / 24 października 2017 o 07:31
Do komentatora hawajska koszula: Koszykówka to nie piłka ręczna - tu nie ma zawodniczek przeznaczonych do ataku i oddzielnie do gry w obronie. Jeśli koszykarka wychodzi na parkiet w pierwszej piątce, to oprócz gry w obronie musi też coś dawać drużynie w ofensywie. Tymczasem Dorota w 5 dotychczas rozegranych meczach zdobyła raptem 11 punktów. Na swojej hali wygląda to jeszcze gorzej, bo zdobyła jedynie 2 punkty z Gorzowem, zaliczając zerową zdobycz punktową w spotkaniach z Gdynią i Sosnowcem. Nie jest to zatem żaden wyimaginowany hejt tylko fakty - smutne, ale niestety prawdziwe. Być może jest to tak, jak ktoś wcześniej napisał, kwestia mentalna u Doroty, ale nie zmienia to tego, że zespołowi brakuje punktów zdobywanych przez tę zawodniczkę. Mecz z Sosnowcem miał naprawdę istotne znaczenie dla walki o fazę play-off - zwycięstwo Zagłębia spowodowało to, że ta drużyna wróciła do rywalizacji o pierwszą ósemkę. Nie mam żadnych pretensji o porażkę z silną ekipą z Gdyni, ale mecz z Sosnowcem powinien być wygrany choćby jednym skromnym punktem, bo to drużyna o potencjale porównywalnym do Pszczółek. Być może faktycznie rozwiązaniem byłoby wzmocnienie drużyny europejską niską skrzydłową, bo może konkurencja na tej pozycji dałaby pozytywne efekty w kolejnych meczach.
Do komentatora hawajska koszula: Koszykówka to nie piłka ręczna - tu nie ma zawodniczek przeznaczonych do ataku i oddzielnie do gry w obronie. Jeśli koszykarka wychodzi na parkiet w pierwszej piątce, to oprócz gry w obronie musi też coś dawać drużynie w ofensywie. Tymczasem Dorota w 5 dotychczas rozegranych meczach zdobyła raptem 11 punktów. Na swojej hali wygląda to jeszcze gorzej, bo zdobyła jedynie 2 punkty z Gorzowem, zaliczając zerową zdobycz punktową w spotkaniach z Gdynią i Sosnowcem. Nie jest to zatem żaden wyimaginowany hejt tylko ... rozwiń
Avatar
Kibic / 23 października 2017 o 23:09
Przykro się na to patrzyło, ale jeden mecz jest na plus z CCC, jeden na mały plus (Gorzów) ten z Sosnowcem na minus. Więc oceniam zespół nadal na plus i nie zmienię zdnia, nawet jak teraz przegramy 3 mecze pokolei z Wisłą, Artego i Ślęzą. Stąpam twardo po ziemi i wiem z kim możemy wygrać, a z kim nie. :) Wiem też, że będzie dobrze.
Avatar
hawajska koszula / 23 października 2017 o 21:44
najlepiej patrzeć na cyferki i kto ile punktów rzuca, proponuję popatrzeć ile Dorota daje zespołowi w obronie i ile robi " brudnej roboty", ehhhh w sumie czego wymagać od kogoś, kto po jednym meczu ma taki wyrzut hejtu....  
Avatar
monter / 23 października 2017 o 21:42
Nie bardzo rozumiem jak można tak daleko idące wnioski wysuwać po jednym nie udanym meczu.... Wiadomo, że w sporcie zdarzają się takie dni... a tu już wszystko chcą zmieniać trenera, zawodniczkom mówić jak mają żyć itd.... żałosne
Avatar
bikiniarz / 23 października 2017 o 00:23
undefined napisał:
Bardzo słaby mecz. Już z Gorzowie było słabo ale tak słabego Gorzowa dawno nie widziałem. Coś nie gra. Obraz zaciemnilo zwycięstwo z Polkowic ami które Jk się okazało przegrywaja z wszystkimi. Do roboty panowie trenerzy i zawodniczki.!!!!
 Bardzo przepraszam, ale zwycięstwo AZS-u nad CCC nikomu, kto jako tako orientuje się w temacie, nie mogło "zaciemnić obrazu". Podobnie jak obecna pozycja Polkowiczanek w tabeli. 
Avatar
bikiniarz / 23 października 2017 o 00:15
undefined napisał:
nie podoba mi sie zachowanie Butuliji. Jest tak jakby poza zespolem.Rozumiem ze jest naszym najlepszym graczem ale koszykowka to gra zespolowa. Czy pogloski o tym ze najwazniejszym punktem tygodnia dla niej jest wyjazd do chlopaka do Krosna . Ciekawe czy on przyjezdza do niej tak czesto jak ona do niego. Nie za to jej sie placi
 Ale co ci się nie podoba? Wczoraj zagrała przeciętnie, do tej pory grała b. dobrze. A ty przyłazisz tutaj i opowiadasz, że ci się "jej zachowanie nie podoba". Do tego serwujesz jakieś rzewne ploty/insynuacje i rozliczasz ją z zarobków. Styl wypowiedzi jaki prezentujesz, wyraźnie wskazuje, że jesteś trollem, który namiętnie udziela się na forach w wątkach pt. "Burmistrz przyznał sobie nagrodę...", "Wójt zatrudnił przyjacółkę...", itp. fascynujące tematy. Proponuję, żebyś wrócił tam skąd przylazłeś i nie zawracał tu ludziom gitary.
 Ale co ci się nie podoba? Wczoraj zagrała przeciętnie, do tej pory grała b. dobrze. A ty przyłazisz tutaj i opowiadasz, że ci się "jej zachowanie nie podoba". Do tego serwujesz jakieś rzewne ploty/insynuacje i rozliczasz ją z zarobków. Styl wypowiedzi jaki prezentujesz, wyraźnie wskazuje, że jesteś trollem, który namiętnie udziela się na forach w wątkach pt. "Burmistrz przyznał sobie nagrodę...", "Wójt zatrudnił przyjacółkę...", itp. fascynujące tematy. Proponuję, żebyś wrócił tam skąd przylazłeś... rozwiń
Avatar
bikiniarz / 23 października 2017 o 00:00
undefined napisał:
Kilka spostrzeżeń na temat drużyny Pszczółek w kontekście wczorajszego meczu. Po pierwsze, zespół nie ma praktycznie zawodniczki na pozycję nr 3 - poziom gry Doroty - szczególnie w ataku - należy określić jako katastrofalny. Tu drużyna wymaga - moim skromnym zdaniem - niezwłocznego wzmocnienia, bo Dorota nadaje się co najwyżej na zmienniczkę na tej pozycji. Po drugie, analizując wczorajsze statystyki meczowe to (poza zbiórkami) w pozostałych aspektach gry Zagłębie miało je znacznie lepsze, co jest tym bardziej smutne, że ekipa z Sosnowca grała bez swojej podstawowej litewskiej podkoszowej, a po kontuzji Misiuk w trzeciej kwarcie, nasze koszykarki uczyniły z bardzo przeciętnej Rozwadowskiej jedną z bohaterek Zagłębia, pozwalając jej na dwucyfrową zdobycz punktową przez 15 minut jej gry w tym meczu (dodać należy, że zmienniczki w drużynie Sosnowca zdobyły w sumie 15 pktów, a w zespole lubelskim 5 pktów). Nie wspomnę o aż 17 stratach (przy 10 Zagłębia) oraz o zaledwie 7 asystach (12 Sosnowca). Po trzecie, skuteczność Pszczółek w rzutach zza łuku. To będzie chyba jeden z niechlubnych rekordów tegorocznych rozgrywek BLK, bowiem na 18 prób rzutów za 3 pkty udało się trafić "aż" 1 (słownie jeden) i to grając mecz na własnej hali. To naprawdę kuriozalne i wstydliwe "osiągnięcie", mogące świadczyć o tym, że trener i zawodniczki na treningach nie przykładają do tego elementu zbytniej wagi. I wreszcie ostatnia, 4 kwestia. Trener Szawarski to bardzo sympatyczny i miły człowiek, ale nie to powinno być oceniane pod kątem jego pracy jako szkoleniowca. Wczoraj był podobnie zagubiony jak cała drużyna, co można próbować tłumaczyć jego małym doświadczeniem jako trenera. Szkoleniowiec jest jednak rozliczany z wyników, a przegrana we wczorajszym meczu może istotnie skomplikować walkę Pszczółek o pierwszą ósemkę. Podsumowując, niezbędny jest zatem szybki transfer solidnej zawodniczki na pozycję niskiej skrzydłowej (i to dysponującej przyzwoitą skutecznością w rzutach z dystansu) oraz niewątpliwie intensywne treningi rzutowe tych zawodniczek, które wykonują rzuty zza łuku. Zarząd klubu powinien też mocno wziąć pod uwagę zatrudnienie doświadczonego trenera jako asystenta (bądź konsultanta) w celu wzmocnienia sztabu szkoleniowego drużyny.
 Zgadzam się w 100%. No może w 90. Nie byłbym tak surowy w ogólnej ocenie Doroty, chociaż rzeczywiście spodziewałem się, że po roku gry w Lublinie okrzepnie i to będzie jej sezon. Szanse otrzymuje - wychodzi w S5, jednak (szczególnie w ataku) nie pomaga na tyle, na ile jest to przyjęte obecnie w koszykówce. Zdarza mi się czasem pójść na trening, i co ciekawe, ona dużo lepiej tam wypada (np.trafia sporo trójek). Oczywiście wiem, że warunki treningowe a meczowe to zupełnie co innego i sportowiec jest rozliczany z postawy w zawodach, ale taką ją właśnie widzę. Może to być jakiś problem mentalny. Jeśli tak, to jest to do "naprawienia" w relatywnie szybkim czasie (przy odpowiednim zaangażowaniu zawodniczki). Co zaś tyczy się trenera, to mam większą tolerancję na jego pracę. Jest zupełnie inny niż Szewczyk, mniej emocjonalny i na pewno mniej doświadczony, ale widać, że mu zależy. Uważam ponadto, że lepszego asystenta od Łuszczewskiego nie będzie miał. Przemek zna dobrze zespół, sam z chłopakami jest ambitny i kreatywny, a poprzednie sezony dziewczyn to także jego (i Siembidy!) sukces. Co do samego wczorajszego meczu, to rzeczywiście było źle. Żadnej z dziewczyn - oprócz fantastycznej Uju - nie szło. Żadna nie "pociągnęła" gry/wyniku. Nie było "chemii" między zawodniczkami. Zupełny brak koncentracji (o dziwo - szczególnie po kontuzji Małgorzaty Misiuk).  Co do gry Dajany, to miałem wrażenie (a siedziałem blisko parkietu), że cały mecz grała z grymasem bólu na twarzy, coś jej dolegało. Rzeczywiście, w Zagłębiu fantastyczną robotę zrobiła Rozwadowska. Świetna zmiana napędziła zespół. U nas takie mecze miała kiedyś Kaśka, ale nie wczoraj... Poczatek ligi obfituje w niespodzianki. Liczę, że do takiej dojdzie w najbliższą niedzielę na MOSiRze:)
 Zgadzam się w 100%. No może w 90. Nie byłbym tak surowy w ogólnej ocenie Doroty, chociaż rzeczywiście spodziewałem się, że po roku gry w Lublinie okrzepnie i to będzie jej sezon. Szanse otrzymuje - wychodzi w S5, jednak (szczególnie w ataku) nie pomaga na tyle, na ile jest to przyjęte obecnie w koszykówce. Zdarza mi się czasem pójść na trening, i co ciekawe, ona dużo lepiej tam wypada (np.trafia sporo trójek). Oczywiście wiem, że warunki treningowe a meczowe to zupełnie co innego i sportowiec jest rozliczany z postawy w zawod... rozwiń
Avatar
Gość / 22 października 2017 o 18:52
Jeszcze jedno spostrzeżenie. Dorota Mistygacz oczywiście gra fatalnie w ataku, ale do połowy drugiej kwarty gdy kryła Parks- ta niespecjalnie rzucała punkty. Po zmianie Butuija starała się jak mogła- ale tych parę cm wzrostu mniej robiło różnicę, Dobrowolska puściła rzut za 3pkt, a gdy Mistygacz wróciła na parkiet już nie była tak skuteczna w pilnowaniu Parks. Parks grała cały mecz- czy Mistygacz nie mogła tak samo kryć jej przez cały mecz?
Avatar
Gość / 22 października 2017 o 14:50
Kilka spostrzeżeń na temat drużyny Pszczółek w kontekście wczorajszego meczu. Po pierwsze, zespół nie ma praktycznie zawodniczki na pozycję nr 3 - poziom gry Doroty - szczególnie w ataku - należy określić jako katastrofalny. Tu drużyna wymaga - moim skromnym zdaniem - niezwłocznego wzmocnienia, bo Dorota nadaje się co najwyżej na zmienniczkę na tej pozycji. Po drugie, analizując wczorajsze statystyki meczowe to (poza zbiórkami) w pozostałych aspektach gry Zagłębie miało je znacznie lepsze, co jest tym bardziej smutne, że ekipa z Sosnowca grała bez swojej podstawowej litewskiej podkoszowej, a po kontuzji Misiuk w trzeciej kwarcie, nasze koszykarki uczyniły z bardzo przeciętnej Rozwadowskiej jedną z bohaterek Zagłębia, pozwalając jej na dwucyfrową zdobycz punktową przez 15 minut jej gry w tym meczu (dodać należy, że zmienniczki w drużynie Sosnowca zdobyły w sumie 15 pktów, a w zespole lubelskim 5 pktów). Nie wspomnę o aż 17 stratach (przy 10 Zagłębia) oraz o zaledwie 7 asystach (12 Sosnowca). Po trzecie, skuteczność Pszczółek w rzutach zza łuku. To będzie chyba jeden z niechlubnych rekordów tegorocznych rozgrywek BLK, bowiem na 18 prób rzutów za 3 pkty udało się trafić "aż" 1 (słownie jeden) i to grając mecz na własnej hali. To naprawdę kuriozalne i wstydliwe "osiągnięcie", mogące świadczyć o tym, że trener i zawodniczki na treningach nie przykładają do tego elementu zbytniej wagi. I wreszcie ostatnia, 4 kwestia. Trener Szawarski to bardzo sympatyczny i miły człowiek, ale nie to powinno być oceniane pod kątem jego pracy jako szkoleniowca. Wczoraj był podobnie zagubiony jak cała drużyna, co można próbować tłumaczyć jego małym doświadczeniem jako trenera. Szkoleniowiec jest jednak rozliczany z wyników, a przegrana we wczorajszym meczu może istotnie skomplikować walkę Pszczółek o pierwszą ósemkę. Podsumowując, niezbędny jest zatem szybki transfer solidnej zawodniczki na pozycję niskiej skrzydłowej (i to dysponującej przyzwoitą skutecznością w rzutach z dystansu) oraz niewątpliwie intensywne treningi rzutowe tych zawodniczek, które wykonują rzuty zza łuku. Zarząd klubu powinien też mocno wziąć pod uwagę zatrudnienie doświadczonego trenera jako asystenta (bądź konsultanta) w celu wzmocnienia sztabu szkoleniowego drużyny.
Kilka spostrzeżeń na temat drużyny Pszczółek w kontekście wczorajszego meczu. Po pierwsze, zespół nie ma praktycznie zawodniczki na pozycję nr 3 - poziom gry Doroty - szczególnie w ataku - należy określić jako katastrofalny. Tu drużyna wymaga - moim skromnym zdaniem - niezwłocznego wzmocnienia, bo Dorota nadaje się co najwyżej na zmienniczkę na tej pozycji. Po drugie, analizując wczorajsze statystyki meczowe to (poza zbiórkami) w pozostałych aspektach gry Zagłębie miało je znacznie lepsze, co jest tym bardziej smutne, że ekipa z Sosnowca gra... rozwiń
Avatar
merytorycznie / 24 października 2017 o 09:06
undefined napisał:
nie podoba mi sie zachowanie Butuliji. Jest tak jakby poza zespolem.Rozumiem ze jest naszym najlepszym graczem ale koszykowka to gra zespolowa. Czy pogloski o tym ze najwazniejszym punktem tygodnia dla niej jest wyjazd do chlopaka do Krosna . Ciekawe czy on przyjezdza do niej tak czesto jak ona do niego. Nie za to jej sie placi
 Pojadę na ostro - nie zaglądaj Dajanie do łóżka, bo to nie Pudelek. Frustrację z powodu schadzek z Renią Rączyńską i jej pięcioma córkami rozładuj gdzie indziej.
 Pojadę na ostro - nie zaglądaj Dajanie do łóżka, bo to nie Pudelek. Frustrację z powodu schadzek z Renią Rączyńską i jej pięcioma córkami rozładuj gdzie indziej. rozwiń
Avatar
Gość / 24 października 2017 o 07:31
Do komentatora hawajska koszula: Koszykówka to nie piłka ręczna - tu nie ma zawodniczek przeznaczonych do ataku i oddzielnie do gry w obronie. Jeśli koszykarka wychodzi na parkiet w pierwszej piątce, to oprócz gry w obronie musi też coś dawać drużynie w ofensywie. Tymczasem Dorota w 5 dotychczas rozegranych meczach zdobyła raptem 11 punktów. Na swojej hali wygląda to jeszcze gorzej, bo zdobyła jedynie 2 punkty z Gorzowem, zaliczając zerową zdobycz punktową w spotkaniach z Gdynią i Sosnowcem. Nie jest to zatem żaden wyimaginowany hejt tylko fakty - smutne, ale niestety prawdziwe. Być może jest to tak, jak ktoś wcześniej napisał, kwestia mentalna u Doroty, ale nie zmienia to tego, że zespołowi brakuje punktów zdobywanych przez tę zawodniczkę. Mecz z Sosnowcem miał naprawdę istotne znaczenie dla walki o fazę play-off - zwycięstwo Zagłębia spowodowało to, że ta drużyna wróciła do rywalizacji o pierwszą ósemkę. Nie mam żadnych pretensji o porażkę z silną ekipą z Gdyni, ale mecz z Sosnowcem powinien być wygrany choćby jednym skromnym punktem, bo to drużyna o potencjale porównywalnym do Pszczółek. Być może faktycznie rozwiązaniem byłoby wzmocnienie drużyny europejską niską skrzydłową, bo może konkurencja na tej pozycji dałaby pozytywne efekty w kolejnych meczach.
Do komentatora hawajska koszula: Koszykówka to nie piłka ręczna - tu nie ma zawodniczek przeznaczonych do ataku i oddzielnie do gry w obronie. Jeśli koszykarka wychodzi na parkiet w pierwszej piątce, to oprócz gry w obronie musi też coś dawać drużynie w ofensywie. Tymczasem Dorota w 5 dotychczas rozegranych meczach zdobyła raptem 11 punktów. Na swojej hali wygląda to jeszcze gorzej, bo zdobyła jedynie 2 punkty z Gorzowem, zaliczając zerową zdobycz punktową w spotkaniach z Gdynią i Sosnowcem. Nie jest to zatem żaden wyimaginowany hejt tylko ... rozwiń
Avatar
Kibic / 23 października 2017 o 23:09
Przykro się na to patrzyło, ale jeden mecz jest na plus z CCC, jeden na mały plus (Gorzów) ten z Sosnowcem na minus. Więc oceniam zespół nadal na plus i nie zmienię zdnia, nawet jak teraz przegramy 3 mecze pokolei z Wisłą, Artego i Ślęzą. Stąpam twardo po ziemi i wiem z kim możemy wygrać, a z kim nie. :) Wiem też, że będzie dobrze.
Avatar
hawajska koszula / 23 października 2017 o 21:44
najlepiej patrzeć na cyferki i kto ile punktów rzuca, proponuję popatrzeć ile Dorota daje zespołowi w obronie i ile robi " brudnej roboty", ehhhh w sumie czego wymagać od kogoś, kto po jednym meczu ma taki wyrzut hejtu....  
Avatar
monter / 23 października 2017 o 21:42
Nie bardzo rozumiem jak można tak daleko idące wnioski wysuwać po jednym nie udanym meczu.... Wiadomo, że w sporcie zdarzają się takie dni... a tu już wszystko chcą zmieniać trenera, zawodniczkom mówić jak mają żyć itd.... żałosne
Avatar
bikiniarz / 23 października 2017 o 00:23
undefined napisał:
Bardzo słaby mecz. Już z Gorzowie było słabo ale tak słabego Gorzowa dawno nie widziałem. Coś nie gra. Obraz zaciemnilo zwycięstwo z Polkowic ami które Jk się okazało przegrywaja z wszystkimi. Do roboty panowie trenerzy i zawodniczki.!!!!
 Bardzo przepraszam, ale zwycięstwo AZS-u nad CCC nikomu, kto jako tako orientuje się w temacie, nie mogło "zaciemnić obrazu". Podobnie jak obecna pozycja Polkowiczanek w tabeli. 
Avatar
bikiniarz / 23 października 2017 o 00:15
undefined napisał:
nie podoba mi sie zachowanie Butuliji. Jest tak jakby poza zespolem.Rozumiem ze jest naszym najlepszym graczem ale koszykowka to gra zespolowa. Czy pogloski o tym ze najwazniejszym punktem tygodnia dla niej jest wyjazd do chlopaka do Krosna . Ciekawe czy on przyjezdza do niej tak czesto jak ona do niego. Nie za to jej sie placi
 Ale co ci się nie podoba? Wczoraj zagrała przeciętnie, do tej pory grała b. dobrze. A ty przyłazisz tutaj i opowiadasz, że ci się "jej zachowanie nie podoba". Do tego serwujesz jakieś rzewne ploty/insynuacje i rozliczasz ją z zarobków. Styl wypowiedzi jaki prezentujesz, wyraźnie wskazuje, że jesteś trollem, który namiętnie udziela się na forach w wątkach pt. "Burmistrz przyznał sobie nagrodę...", "Wójt zatrudnił przyjacółkę...", itp. fascynujące tematy. Proponuję, żebyś wrócił tam skąd przylazłeś i nie zawracał tu ludziom gitary.
 Ale co ci się nie podoba? Wczoraj zagrała przeciętnie, do tej pory grała b. dobrze. A ty przyłazisz tutaj i opowiadasz, że ci się "jej zachowanie nie podoba". Do tego serwujesz jakieś rzewne ploty/insynuacje i rozliczasz ją z zarobków. Styl wypowiedzi jaki prezentujesz, wyraźnie wskazuje, że jesteś trollem, który namiętnie udziela się na forach w wątkach pt. "Burmistrz przyznał sobie nagrodę...", "Wójt zatrudnił przyjacółkę...", itp. fascynujące tematy. Proponuję, żebyś wrócił tam skąd przylazłeś... rozwiń
Avatar
bikiniarz / 23 października 2017 o 00:00
undefined napisał:
Kilka spostrzeżeń na temat drużyny Pszczółek w kontekście wczorajszego meczu. Po pierwsze, zespół nie ma praktycznie zawodniczki na pozycję nr 3 - poziom gry Doroty - szczególnie w ataku - należy określić jako katastrofalny. Tu drużyna wymaga - moim skromnym zdaniem - niezwłocznego wzmocnienia, bo Dorota nadaje się co najwyżej na zmienniczkę na tej pozycji. Po drugie, analizując wczorajsze statystyki meczowe to (poza zbiórkami) w pozostałych aspektach gry Zagłębie miało je znacznie lepsze, co jest tym bardziej smutne, że ekipa z Sosnowca grała bez swojej podstawowej litewskiej podkoszowej, a po kontuzji Misiuk w trzeciej kwarcie, nasze koszykarki uczyniły z bardzo przeciętnej Rozwadowskiej jedną z bohaterek Zagłębia, pozwalając jej na dwucyfrową zdobycz punktową przez 15 minut jej gry w tym meczu (dodać należy, że zmienniczki w drużynie Sosnowca zdobyły w sumie 15 pktów, a w zespole lubelskim 5 pktów). Nie wspomnę o aż 17 stratach (przy 10 Zagłębia) oraz o zaledwie 7 asystach (12 Sosnowca). Po trzecie, skuteczność Pszczółek w rzutach zza łuku. To będzie chyba jeden z niechlubnych rekordów tegorocznych rozgrywek BLK, bowiem na 18 prób rzutów za 3 pkty udało się trafić "aż" 1 (słownie jeden) i to grając mecz na własnej hali. To naprawdę kuriozalne i wstydliwe "osiągnięcie", mogące świadczyć o tym, że trener i zawodniczki na treningach nie przykładają do tego elementu zbytniej wagi. I wreszcie ostatnia, 4 kwestia. Trener Szawarski to bardzo sympatyczny i miły człowiek, ale nie to powinno być oceniane pod kątem jego pracy jako szkoleniowca. Wczoraj był podobnie zagubiony jak cała drużyna, co można próbować tłumaczyć jego małym doświadczeniem jako trenera. Szkoleniowiec jest jednak rozliczany z wyników, a przegrana we wczorajszym meczu może istotnie skomplikować walkę Pszczółek o pierwszą ósemkę. Podsumowując, niezbędny jest zatem szybki transfer solidnej zawodniczki na pozycję niskiej skrzydłowej (i to dysponującej przyzwoitą skutecznością w rzutach z dystansu) oraz niewątpliwie intensywne treningi rzutowe tych zawodniczek, które wykonują rzuty zza łuku. Zarząd klubu powinien też mocno wziąć pod uwagę zatrudnienie doświadczonego trenera jako asystenta (bądź konsultanta) w celu wzmocnienia sztabu szkoleniowego drużyny.
 Zgadzam się w 100%. No może w 90. Nie byłbym tak surowy w ogólnej ocenie Doroty, chociaż rzeczywiście spodziewałem się, że po roku gry w Lublinie okrzepnie i to będzie jej sezon. Szanse otrzymuje - wychodzi w S5, jednak (szczególnie w ataku) nie pomaga na tyle, na ile jest to przyjęte obecnie w koszykówce. Zdarza mi się czasem pójść na trening, i co ciekawe, ona dużo lepiej tam wypada (np.trafia sporo trójek). Oczywiście wiem, że warunki treningowe a meczowe to zupełnie co innego i sportowiec jest rozliczany z postawy w zawodach, ale taką ją właśnie widzę. Może to być jakiś problem mentalny. Jeśli tak, to jest to do "naprawienia" w relatywnie szybkim czasie (przy odpowiednim zaangażowaniu zawodniczki). Co zaś tyczy się trenera, to mam większą tolerancję na jego pracę. Jest zupełnie inny niż Szewczyk, mniej emocjonalny i na pewno mniej doświadczony, ale widać, że mu zależy. Uważam ponadto, że lepszego asystenta od Łuszczewskiego nie będzie miał. Przemek zna dobrze zespół, sam z chłopakami jest ambitny i kreatywny, a poprzednie sezony dziewczyn to także jego (i Siembidy!) sukces. Co do samego wczorajszego meczu, to rzeczywiście było źle. Żadnej z dziewczyn - oprócz fantastycznej Uju - nie szło. Żadna nie "pociągnęła" gry/wyniku. Nie było "chemii" między zawodniczkami. Zupełny brak koncentracji (o dziwo - szczególnie po kontuzji Małgorzaty Misiuk).  Co do gry Dajany, to miałem wrażenie (a siedziałem blisko parkietu), że cały mecz grała z grymasem bólu na twarzy, coś jej dolegało. Rzeczywiście, w Zagłębiu fantastyczną robotę zrobiła Rozwadowska. Świetna zmiana napędziła zespół. U nas takie mecze miała kiedyś Kaśka, ale nie wczoraj... Poczatek ligi obfituje w niespodzianki. Liczę, że do takiej dojdzie w najbliższą niedzielę na MOSiRze:)
 Zgadzam się w 100%. No może w 90. Nie byłbym tak surowy w ogólnej ocenie Doroty, chociaż rzeczywiście spodziewałem się, że po roku gry w Lublinie okrzepnie i to będzie jej sezon. Szanse otrzymuje - wychodzi w S5, jednak (szczególnie w ataku) nie pomaga na tyle, na ile jest to przyjęte obecnie w koszykówce. Zdarza mi się czasem pójść na trening, i co ciekawe, ona dużo lepiej tam wypada (np.trafia sporo trójek). Oczywiście wiem, że warunki treningowe a meczowe to zupełnie co innego i sportowiec jest rozliczany z postawy w zawod... rozwiń
Avatar
Gość / 22 października 2017 o 18:52
Jeszcze jedno spostrzeżenie. Dorota Mistygacz oczywiście gra fatalnie w ataku, ale do połowy drugiej kwarty gdy kryła Parks- ta niespecjalnie rzucała punkty. Po zmianie Butuija starała się jak mogła- ale tych parę cm wzrostu mniej robiło różnicę, Dobrowolska puściła rzut za 3pkt, a gdy Mistygacz wróciła na parkiet już nie była tak skuteczna w pilnowaniu Parks. Parks grała cały mecz- czy Mistygacz nie mogła tak samo kryć jej przez cały mecz?
Avatar
Gość / 22 października 2017 o 14:50
Kilka spostrzeżeń na temat drużyny Pszczółek w kontekście wczorajszego meczu. Po pierwsze, zespół nie ma praktycznie zawodniczki na pozycję nr 3 - poziom gry Doroty - szczególnie w ataku - należy określić jako katastrofalny. Tu drużyna wymaga - moim skromnym zdaniem - niezwłocznego wzmocnienia, bo Dorota nadaje się co najwyżej na zmienniczkę na tej pozycji. Po drugie, analizując wczorajsze statystyki meczowe to (poza zbiórkami) w pozostałych aspektach gry Zagłębie miało je znacznie lepsze, co jest tym bardziej smutne, że ekipa z Sosnowca grała bez swojej podstawowej litewskiej podkoszowej, a po kontuzji Misiuk w trzeciej kwarcie, nasze koszykarki uczyniły z bardzo przeciętnej Rozwadowskiej jedną z bohaterek Zagłębia, pozwalając jej na dwucyfrową zdobycz punktową przez 15 minut jej gry w tym meczu (dodać należy, że zmienniczki w drużynie Sosnowca zdobyły w sumie 15 pktów, a w zespole lubelskim 5 pktów). Nie wspomnę o aż 17 stratach (przy 10 Zagłębia) oraz o zaledwie 7 asystach (12 Sosnowca). Po trzecie, skuteczność Pszczółek w rzutach zza łuku. To będzie chyba jeden z niechlubnych rekordów tegorocznych rozgrywek BLK, bowiem na 18 prób rzutów za 3 pkty udało się trafić "aż" 1 (słownie jeden) i to grając mecz na własnej hali. To naprawdę kuriozalne i wstydliwe "osiągnięcie", mogące świadczyć o tym, że trener i zawodniczki na treningach nie przykładają do tego elementu zbytniej wagi. I wreszcie ostatnia, 4 kwestia. Trener Szawarski to bardzo sympatyczny i miły człowiek, ale nie to powinno być oceniane pod kątem jego pracy jako szkoleniowca. Wczoraj był podobnie zagubiony jak cała drużyna, co można próbować tłumaczyć jego małym doświadczeniem jako trenera. Szkoleniowiec jest jednak rozliczany z wyników, a przegrana we wczorajszym meczu może istotnie skomplikować walkę Pszczółek o pierwszą ósemkę. Podsumowując, niezbędny jest zatem szybki transfer solidnej zawodniczki na pozycję niskiej skrzydłowej (i to dysponującej przyzwoitą skutecznością w rzutach z dystansu) oraz niewątpliwie intensywne treningi rzutowe tych zawodniczek, które wykonują rzuty zza łuku. Zarząd klubu powinien też mocno wziąć pod uwagę zatrudnienie doświadczonego trenera jako asystenta (bądź konsultanta) w celu wzmocnienia sztabu szkoleniowego drużyny.
Kilka spostrzeżeń na temat drużyny Pszczółek w kontekście wczorajszego meczu. Po pierwsze, zespół nie ma praktycznie zawodniczki na pozycję nr 3 - poziom gry Doroty - szczególnie w ataku - należy określić jako katastrofalny. Tu drużyna wymaga - moim skromnym zdaniem - niezwłocznego wzmocnienia, bo Dorota nadaje się co najwyżej na zmienniczkę na tej pozycji. Po drugie, analizując wczorajsze statystyki meczowe to (poza zbiórkami) w pozostałych aspektach gry Zagłębie miało je znacznie lepsze, co jest tym bardziej smutne, że ekipa z Sosnowca gra... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 13

Skomentuj

Komentujesz jako Gość
Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Wybrzeże Gdańsk –  Speed Car Motor Lublin 43:47. Finisz godny lidera

Wybrzeże Gdańsk – Speed Car Motor Lublin 43:47. Finisz godny lidera 0 0

Speed Car Motor Lublin po fenomenalnej końcówce i podwójnych zwycięstwach w trzech z czterech ostatnich biegów, pokonał na wyjeździe Zdunek Wybrzeże Gdańsk 47:43.

Unikaj pozorów i nawyków. Wkrótce Międzynarodowy Dzień Tańca
MAGAZYN

Unikaj pozorów i nawyków. Wkrótce Międzynarodowy Dzień Tańca 0 0

To skomplikowane: Międzynarodowy Dzień Tańca będzie 29 kwietnia. Spektakl, którego nie można przegapić: 28 kwietnia. Ale już 26 kwietnia trzeba iść na projekcję. Generalnie: dużo tańczenia na różne sposoby!

Gwardia Opole – Azoty Puławy 25:23. Historyczny awans!

Gwardia Opole – Azoty Puławy 25:23. Historyczny awans! 4 1

Zespół trenera Daniela Waszkiewicza po meczu pełnym zwrotów akcji i emocji przegrał co prawda w Opolu, ale awansował do finału Pucharu Polski. O sukcesie gości zadecydował rzut Nikoli Prce cztery sekundy przed końcem spotkania

Lubelskie ma nowych Ambasadorów. Wśród nich jest gwiazda polskiej telewizji
ZDJĘCIA
galeria

Lubelskie ma nowych Ambasadorów. Wśród nich jest gwiazda polskiej telewizji 6 3

Grażyna Torbicka, Spółdzielnia Mleczarska Spomlek oraz Wschodnie Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Łęcznej to nowi Ambasadorzy Województwa Lubelskiego. Tytuły przyznano podczas uroczystej gali w Targach Lublin. W jej trakcie ogłoszono także laureatów certyfikatu Marka Lubelskie.

Malarstwo Jacka Malczcewskiego w Kazimierzu Dolnym
22 kwietnia 2018, 13:00

Malarstwo Jacka Malczcewskiego w Kazimierzu Dolnym 1 0

Co Gdzie Kiedy. Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym (Rynek 19) zaprasza na wernisaż wystawy Wielka sztuka jest jak ocean głęboką. Malarstwo Jacka Malczewskiego. Uroczyste otwarcie ekspozycji już w niedzielę, 22 kwietnia o godz. 13.

Premiera spektaklu "Czarodziejski imbryk" w Puławach
22 kwietnia 2018, 17:00

Premiera spektaklu "Czarodziejski imbryk" w Puławach 2 0

Co Gdzie Kiedy. W niedzielę, 22 kwietnia o godz. 17 w Puławskiej Galerii Sztuki (Dom Chemika, ul. Wojska Polskiego 4) odbędzie się uroczysta premiera spektaklu Czarodziejski imbryk Teatru Lalek Muchomor"

Ma pomóc w wykrywaniu raka. Przełomowa mikrosonda

Ma pomóc w wykrywaniu raka. Przełomowa mikrosonda 0 0

Szybszą i lepszą diagnostykę nowotworową ma zapewnić mikrosonda, nad którą pracują badacze z SDS Optic. Badania będą prowadzone w nowoczesnym laboratorium, które niedawno zostało otwarte.

Motor lepszy od JKS Jarosław

Motor lepszy od JKS Jarosław 33 4

Piłkarze Motoru po dwóch remisach z rzędu tym razem zgarnęli komplet punktów. Nie było łatwo, ale żółto-biało-niebiescy pokonali ostatecznie ostatni w tabeli JKS Jarosław 1:0. Dzięki temu udany debiut w roli pierwszego trenera zaliczył Piotr Zasada, który we wtorek zastąpił Marcina Sasala.

Henry No Hurry! Koncert na Trzecim Księżycu
21 kwietnia 2018, 20:00

Henry No Hurry! Koncert na Trzecim Księżycu 2 0

Co Gdzie Kiedy. W sobotę, 21 kwietnia o godz. 20 na Trzecim Księżycu w Kazimierzu Dolnym (Mały Rynek 1) odbędzie się koncert Henry No Hurry!

Hetman Zamość - Stal Kraśnik 3:0. Dostali nową porcję tlenu

Hetman Zamość - Stal Kraśnik 3:0. Dostali nową porcję tlenu 4 15

Mecz na szczycie dla Hetmana. Zespół z Zamościa pokonał Stal Kraśnik 3:0. Podopieczni Jacka Ziarkowskiego zagrali bardzo dobre zawody, ale trzeba też dodać, że goście praktycznie całą drugą połowę grali w dziesiątkę. A ostatnie 25 minut nawet w dziewiątkę.

Przed nami kolejna niedziela bez handlu, ale w tych sklepach zrobisz zakupy
LISTA

Przed nami kolejna niedziela bez handlu, ale w tych sklepach zrobisz zakupy 10 8

Jutro kolejna niedziela wolna od handlu, ale w niektórych sklepach zrobimy zakupy. Ustawa pozwala na to, żeby właściciele stanęli tego dnia za ladą. Sklepy wymieniliśmy w naszej liście.

Chełmianka – Orlęta 1:2. Stracili fotel lidera

Chełmianka – Orlęta 1:2. Stracili fotel lidera 3 7

Zespół trenera Artura Bożyka dość niespodziewanie uległ na własnym stadionie Orlętom Spomlek Radzyń Podlaski 1:2. Przegrana z lokalnym rywalem kosztowała drużynę z Chełma utratę pozycji lidera

Lublinianka – Kłos Chełm 1:2. Sobotnie mecze IV ligi

Lublinianka – Kłos Chełm 1:2. Sobotnie mecze IV ligi 23 2

Zawodnicy z Wieniawy przegrali na własnym stadionie z ekipą z Chełma 1:2. Głównym architektem wyjazdowej wygranej Kłosa był Alan Chmiel – strzelec dwóch bramek.

Chcieli kupić e-papierosa od 17-latka. Napadli go, gdy nie zgodził się na niższą cenę

Chcieli kupić e-papierosa od 17-latka. Napadli go, gdy nie zgodził się na niższą cenę 11 0

Policjanci z Ryk zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy odpowiedzą za rozbój na 17-latku.

Główny Urząd Statystyczny: Polscy konsumenci w coraz lepszych nastrojach
RAPORT

Główny Urząd Statystyczny: Polscy konsumenci w coraz lepszych nastrojach 0 5

Według najnowszych danych GUS w kwietniu br. odnotowano wyraźną poprawę zarówno obecnych, jak i przyszłych nastrojów konsumenckich w stosunku do poprzedniego miesiąca.

TAURON BASKET LIGA KOBIET
Półfinały

Wyniki:

Wisła  - Polkowice 58:63
Artego - Ślęza 70:80
Wisła  - Polkowice 59:63
Artego - Ślęza 57:61
Polkowice - Wisła
Ślęza  - Artego

Tabela:

1. Artego 24 44 1917-1585
2. Wisła Kraków 24 43 1783-1524
3. CCC Polkowice 24 42 2019-1628
4. Energa Toruń 24 42 1794-1656
5. Ślęza Wrocław 24 41 1736-1581
6. Pszczółka 24 38 1687-1637
7. Gorzów Wlkp. 24 37 1805-1740
8. Basket Gdynia 24 36 1917-1789
9. Ostrovia 24 31 1615-1869
10. Zagłębie 24 31 1705-1857
11. Enea Poznań 24 29 1572-1957
12. MKK Siedlce 24 27 1547-1950
13. Widzew Łódź 24 27 1624-1948

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!
 
Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.