TAURON BASKET LIGA KOBIET

Krzysztof Szewczyk, trener Pszczółki AZS UMCS: Będzie jeszcze trudniej

Dodano: 11 stycznia 2017, 10:33

FOT. Maciej Kaczanowski
FOT. Maciej Kaczanowski

ROZMOWA Z Krzysztofem Szewczykiem, szkoleniowcem Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin

• Trzy mecze, trzy zwycięstwa i awans do turnieju finałowego Eastern European Women’s Basketball League. Wyprawę na Łotwę możecie uznać chyba za w stu procentach udaną.
– Na pewno jesteśmy zadowoleni z tego, że udało się odnieść komplet zwycięstw. Szczególnie istotny był dla nas pierwszy mecz, bo drużyna z Turcji w swoim najmocniejszym składzie, ze wszystkimi zagranicznymi koszykarkami, stanowiła dla nas wyzwanie. Szanse gry dostały wszystkie zawodniczki i wszystkie ją wykorzystały. Choć oczywiście ta gra nie zawsze była perfekcyjna, ale trudno, żeby było inaczej, skoro za nami dłuższa przerwa w rozgrywkach, a w tygodniu poprzedzającym turniej na Łotwie ani razu nie udało się potrenować pięć na pięć.

• Z tego powodu turniej w Lipawie był dla pana ważny także ze szkoleniowego punktu widzenia?
– Oczywiście. Wiadomo, że jednostki meczowe to nie to samo co trening, ale my ten turniej potraktowaliśmy właśnie trochę treningowo. W związku z tym, że w poprzednim tygodniu mieliśmy problemy kadrowe, bo chora była Marta Jujka, Marta Mistygacz miała kłopoty mięśniowe, a Asia Boyd dołączyła do nas trochę później niż początkowo planowaliśmy, nie było wyboru. Zależało nam na tym, żeby przećwiczyć pewne schematy oraz wkomponować do drużyny starszą z sióstr Mistygacz i to w dużej mierzej się udało.

• W ostatnim spotkaniu, z drużyną z Astany, dłużej niż zwykle na parkiecie przebywały Kaja Grygiel i Aleksandra Kędzierska.
– Dla nich każda chwila na parkiecie na tym poziomie jest bezcenna. Tym razem była możliwość, żeby zagrały nawet po kilkanaście minut. W ten sposób zdobyły cenne doświadczenie, które, jestem pewien, będzie procentowało w przyszłości.

• W pierwszej rundzie play-off w Final Eight zagracie z Dynamem Moskwa.
– To bardzo mocny przeciwnik, ale skoro potrafiliśmy pokonać drużynę z Istanbułu i jak równy z równym walczyć z Koszycami, z Rosjankami również mamy szansę powalczyć. Ale to dopiero za dwa i pół miesiąca. Póki co koncentrujemy się na lidze i Pucharze Polski

• W sobotę czeka was spotkanie ze Ślęzą Wrocław, która przed kilkoma dniami ograła na wyjeździe Wisłę Can-Pack Kraków.
– Ślęza jest mocna, co udowodniła również choćby w pierwszym spotkaniu z nami. Teraz dodatkowo jest w bardzo wysokiej formie, więc nie będzie łatwo. Ale mecz meczowi nierówny. Wygraliśmy już kilka spotkań z wymagającymi przeciwnikami na wyjazdach, a teraz spróbujemy to zrobić po raz kolejny.

• Wydaje się, że po zimowych transferach liga stała się jeszcze mocniejsza.
– Większość klubów się wzmocniła bądź ma taki zamiar. Dla rozgrywek to dobrze, będzie ciekawiej. Dla nas? No cóż, trzeba będzie w każdym meczu dawać z siebie jeszcze więcej i nie tracić koncentracji ani przez moment, bo rywalizacje wejdzie na jeszcze wyższy poziom.

• Wy także rozważacie jeszcze jakieś ruchy kadrowe?
– Nie mamy takich planów. Dogramy ligę w takim składzie, w jakim jesteśmy.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 13:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rzeczywiście ta rozgrywająca z Łotwy prezentowała się nieźle w meczach ligi EEWBL z mocniejszymi zespołami. Z Koszycami - 8 punktów, 6 zbiórek i 3 asysty, z Dynamo Moskwa - 8 punktów i 4 asysty, natomiast w meczu z TTT Ryga - 11 punktów, 6 zbiórek i 7 asyst.
Rozwiń
Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 13:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Środki finansowe na sport w dużej mierze są przeznaczane na Start czy Motor, gdzie jakichkolwiek sukcesów brak. Powstaje zatem pytanie, czy lepsze dla wizerunku miasta byłoby zdobywać medale MP i grać w europejskich pucharach w kobiecej koszykówce czy mieć ligową mizerię w wykonaniu piłkarzy czy koszykarzy...
Rozwiń
Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 13:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polski Cukier nie jest nowy?
Rozwiń
Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a może zamiast liczyć na pomoc miasta tak wychwalani działacze AZS znajda jakiegoś dodatkowego sponsora na zawodniczkę. Przez te 3 lata w ekstraklasie nie widzę jakoś wielu nowych sponsorów
Rozwiń
Gość
Gość (11 stycznia 2017 o 11:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda, że miasto nie dołoży jeszcze trochę kasy dla Pszczółek na poszerzenia składu drużyny zwłaszcza, że mamy w Lublinie rok jubileuszowy i można byłoby to uczcić zdobyciem medalu MP - w tym sezonie brązowy medal byłby chyba w zasięgu. Przydałaby się np. zmienniczka dla Dominiki - choćby taka jak młoda 22-letnia Łotyszka Ilze Jakobsone z Lipawy, która przykładowo w meczu z Pszczółkami w ramach ostatniego turnieju EEWBL na Łotwie zdobyła 14 punktów i zanotowała 8 asyst.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA KOBIET

WYNIKI KOLEJKI

7 Kolejka
Wisła Can-Pack Kraków - Pszczółka AZS UMCS 75:66
Widzew Łódź - CCC Polkowice 66:99
Ślęza Wrocław - Enea Poznań 68:57
Artego Bydgoszcz  - AZS AJP Gorzów Wlkp. 80:62
Energa Toruń - Ostrovia Ostrów Wlkp. 62:56
MKK Siedlce - Basket 90 Gdynia 77:85
Zagłębie Sosnowiec -  pauza

TABELA

1. Artego 8 16 683:521
2. Wisła Kraków 8 15 603:456
3. Ślęza Wrocław 7 13 511:431
4. Basket Gdynia 8 13 618:550
5. CCC Polkowice 8 12 641:588
6. Gorzów Wlkp. 7 11 535:491
7. Energa Toruń 7 11 488:470
8. Ostrovia 8 11 538:625
9. Pszczółka 7 10 465:473
10. Zagłębie 7 9 499:523
11. MKK Siedlce 7 9 471:542
12. Widzew Łódź 7 7 400:579
13. Enea Poznań 7 7 392:595
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!