TAURON BASKET LIGA KOBIET

Krzysztof Szewczyk, trener Pszczółki: Mecz w Gorzowie będzie kluczowy

Dodano: 5 grudnia 2016, 13:19

 Fot. Wojciech Nieśpiałowski
Fot. Wojciech Nieśpiałowski

ROZMOWA Z Krzysztofem Szewczykiem, szkoleniowcem Pszczółki Polskiego Cukru AZS UMCS Lublin

Zwycięstwo z Avangard Kijów, minimalna porażka z utytułowanym Good Angels Koszyce. Trzeba przyznać, że z dobrej strony pokazaliście się w drugim turnieju Eastern European Women’s Basketball League.

– Szkoda tego meczu z Koszycami, tym bardziej, że przegraliśmy na trzy sekundy przed końcem spotkania. Na koniec regulaminowego czasu gry nie zastawiliśmy rywalki na zbiórce na koniec dogrywki plus jakieś takie bezsensowne faule, które wysyłają zespół przeciwny na zbiórkę. To zdecydowało – detale. A zespół z Koszyc jest zbyt doświadczony, żeby takich naszych błędów nie wykorzystać.

Jedną z kluczowych przyczyn porażki było też chyba to, że w końcówce za faule spadły Marta Jujka i Kateryna Dorogobuzova.

– Kluczową przyczyną był brak zastawienia. I to nie mieli zastawić gracze wysocy, tylko gracze obwodowi.

Bolesna była także strata Dominiki Owczarzak.

– Bolesna.

Dzisiejszym meczem pokazaliście jednak, że wygrana z Wisłą w Krakowie nie była przypadkiem. Skoro potraficie pokonać Good Angels, czołową europejską drużynę, w Tauron Basket Lidze Kobiet jesteście w stanie bić się o medale.

– Oczywiście, że tak. Już w szatni powiedziałem dziewczynom, że są dwa wnioski z tego meczu. Jeden taki, że musimy wyciągnąć wnioski z tych wszystkich detali, a drugi, że z każdym w tej lidze jesteśmy w stanie wygrać.

Zagraliście cztery mecze w ciągu ośmiu dni, dwa wygrane, jeden minimalnie przegrany. Wychodzi na to, że zespół jest dobrze przygotowany fizycznie.

– Nie mamy jakichś problemów kondycyjnych, ale może też czwartkowy wieczór, mecz z Zagłębiem Sosnowiec, miał wpływ na straty w końcówce spotkania z Good Angels. Ciężko powiedzieć. Na pewno szczególnie w nogach odczuła to Dominika Owczarzak. W sobotę musiała częściej schodzić, w niedzielę dostała już wolne, żeby odpoczęła.

Wygrywając w niedzielę z zespołem z Kijowa znacznie przybliżyliście się do turnieju finałowego.

– Jesteśmy w tej górnej trójce, przed nami jeszcze turniej w Wilnie na początku stycznia. Wydaje się, że jeśli wygramy jeszcze jeden mecz, awansujemy do Final Six. Ale poczekajmy.

EEWBL jest dla was celem samym w sobie czy wykorzystujecie te rozgrywki do zbierania doświadczenia?

– Chcemy grać i wygrywać. Nie uczestniczylibyśmy tylko po to, żeby sobie pograć, żeby ogrywać graczy. Chcemy wygrać.

Asia Boyd dobrze wprowadziła się do zespołu, ale to chyba nie jest jeszcze pełnia jej potencjału. Kiedy zobaczymy, na co naprawdę stać Amerykankę?

– Myślę, że po świętach. Tak naprawdę nie było czasu, żeby spokojnie potrenować. Ona jest z nami od półtora tygodnia, odbyła w tym czasie raptem cztery treningi. Co chwilę gdzieś gramy.

Teraz przed wami bardzo ważne spotkanie w Gorzowie Wielkopolskim. Ważne także w kontekście walki o awans do Pucharu Polski.

– Już dawno powiedziałem dziewczynom, że to będzie kluczowe spotkanie. Chcąc grać w Pucharze Polski, musimy je wygrać, ale nie będzie łatwo, bo AZS AJP spisuje się w tym sezonie bardzo dobrze. Czeka nas ciężka walka.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 grudnia 2016 o 20:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przyznanie organizacji PP odbedzie sie najpozniej 16.12. a co do meczu w Gorzowie, z Pszczółek odeszła Olivia Szumełda-Krzycka, przeniosła się do Wisły Can-Pack Kraków.
Rozwiń
Gość
Gość (6 grudnia 2016 o 22:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trener Szewczyk powinien więcej stawiać na Kaję Grygiel. W niedzielnym meczu pokazała, że potrafi trafiać, a przeciwnicy nie znają jej możliwości i dzięki temu może okazać się naszą zabójczą bronią.
Rozwiń
Gość
Gość (6 grudnia 2016 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiadomo już, gdzie odbędzie się Final Six PP w bieżącym sezonie?
Rozwiń
Gość
Gość (6 grudnia 2016 o 06:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gorzów gra praktycznie w każdym meczu 6 zawodniczkami - Talbot, Seekamp, Hurt, Szajtauer, Misiek i Dźwigalska. Trzeba zagrać agresywniej w obronie może nawet częściej spróbować zony press, żeby jak najbardziej zmęczyć przeciwniczki - dysponujemy raczej lepszą rotacją niż zespół z Gorzowa. Kluczowe będzie też ograniczenie swobody dla Hurt, świetnie radzącej sobie na tablicach, a także poczynań Talbot w ofensywie.
Rozwiń
Gość
Gość (6 grudnia 2016 o 00:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Facet budzi we mnie zaufanie. Trafiają w AZSie z transferami, widać, że dziewczyny mu ufają. Oby się nic nie popsuło i oby został.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA KOBIET

WYNIKI KOLEJKI

5 Kolejka
Zagłębie Sosnowiec - Enea Poznań 93:51
Pszczółka AZS UMCS - AZS AJP Gorzów Wlkp. 68:58
Energa Toruń - MKK Siedlce 86:64
Ostrovia Ostrów Wlkp. - Ślęza Wrocław 65:79
Basket 90 Gdynia - Artego Bydgoszcz 73:75
CCC Polkowice - Wisła Can-Pack Kraków 67:80
Widzew Łódź -  pauza

TABELA

1. Artego 5 10 451:329
2. Wisła Kraków 5 9 365:282
3. Basket Gdynia 5 9 412:338
4. Ślęza Wrocław 4 8 314:240
5. Gorzów Wlkp. 5 8 397:337
6. Pszczółka 4 7 283:261
7. Energa Toruń 5 7 351:351
8. CCC Polkowice 5 6 379:389
9. Zagłębie 5 6 361:389
10. MKK Siedlce 4 6 257:298
11. Ostrovia 5 6 317:418
12. Widzew Łódź 4 4 197:312
13. Enea Poznań 4 4 218:358
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!