TAURON BASKET LIGA KOBIET

Pszczółki grają w Krakowie z zespołem swojego dawnego trenera

Dodano: 3 listopada 2017, 11:49

Akademiczki jadą pod Wawel na mecz z drużyną, którą prowadzi doskonale znany w Lublinie Krzysztof Szewczyk
Akademiczki jadą pod Wawel na mecz z drużyną, którą prowadzi doskonale znany w Lublinie Krzysztof Szewczyk (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

W sobotę o godz. 15.30 Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Can-Pack Kraków

Akademiczki nie mają ostatnio dobrego okresu. Po porażce z Zagłębiem Sosnowiec, okazały się słabsze od Artego Bydgoszcz. Strata punktów w dwóch kolejnych meczach sprawiła, że wypadły z czołowej ósemki.

– Po tym fatalnym naszym spotkaniu w zeszłym tygodniu, chcieliśmy się gdzieś odbić. Ciężko jednak to zrobić, grając przeciwko tak klasowej drużynie, jaką jest Artego. Dziewczynom podziękowałem za walkę. Chociaż życzyłbym sobie, żeby ta walka trwała pełne czterdzieści minut, a nie tylko dwadzieścia – mówił po przegranym 58:73 spotkaniu z ekipą z Bydgoszczy trener Pszczółki Wojciech Szawarski.

Szkoleniowiec miał do podopiecznych pretensje szczególnie o postawę w pierwszej połowie. – Można powiedzieć, że w po przerwie naprawdę widać było to maksymalne zaangażowanie. Rzeczywiście był taki moment w końcówce, że gdzieś ta nadzieja nam się tliła. Wróciliśmy można powiedzieć na chwilę do gry, natomiast wyszło to doświadczenie zespołu z Bydgoszczy. Momentalnie dziewczyny uspokoiły grę i nie dopuściły do jakichś niebezpiecznych sytuacji. Ja mogę tylko powiedzieć, że było lepiej niż tydzień temu, ale niewiele lepiej. Cały czas będziemy nad tym pracować, żeby ta gra była na innym poziomie – zapewnił.

Główne zarzuty? Wystarczy spojrzeć w statystki. Lublinianki trafiły zaledwie 34,4 procent rzutów z gry i znów zanotowały więcej niż 10 strat. Te elementy muszą poprawić, jeżeli chcą wygrywać na najwyższym poziomie.

Niestety, w najbliższym czasie o punkty łatwiej wcale nie będzie. Teraz przed lubelską ekipą wyjazd na trudny teren, do Krakowa i spotkanie z Wisłą Can-Pack, która w tym sezonie przegrała dotychczas tylko raz. Prowadzone przez Krzysztofa Szewczyka wicemistrzynie Polski będą zdecydowanymi faworytkami. Jeżeli w czymś Pszczółki mogą upatrywać swojej szansy, to chyba tylko w zmęczeniu rywalek, które w środę grały mecz w Eurolidze, przegrywając po zaciętej walce z Famila Schio 72:74.

Sobotni mecz będzie wyjątkowy nie tylko dla Szewczyka, który przez trzy lata pracował w Lublinie i jak sam przyznaje zdążył związać się z naszym miastem, ale i dla Dominiki Owczarzak, która długo była jedną z liderek Pszczółki. Występ rozgrywającej reprezentacji Polski stoi jednak pod znakiem zapytania ze względu na uraz, jakiego doznała przed tygodniem w Poznaniu.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 listopada 2017 o 17:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Krakowie niestety porażka 75-66. Ponownie tragiczna skuteczność jeśli chodzi o rzuty za 3 punkty - 2/11. Nasze grały dziś bez Uju - dlaczego?
Rozwiń
Gość
Gość (4 listopada 2017 o 09:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba mocno nacisnąć pressingiem na mózg drużyny z Krakowa, tj. na Reid. To dobra zawodniczka, ale gdy brakuje jej zmienniczki, tak jak obecnie ma to miejsce, to może zacząć popełniać błędy w - zwłaszcza w 3 i 4 kwarcie, gdy będzie już zmęczona, szczególnie że ma "w nogach" ostatni mecz pucharowy z mistrzem Włoch - grała w nim niemal bez przerwy.
Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2017 o 14:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
potwierdzenie informacji o kontuzjach owczarzak i antić w relacji z meczu wisły w eurolidze w minioną środę. ******radiokrakow.pl/sport/wielkie-emocje-w-hali-wisly-niestety-bez-happyendu/
Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2017 o 13:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po meczu z Wisłą będzie dwutygodniowa przerwa na reprezentację. Dobry czas na to, żeby rozejrzeć się na rynku transferowym i spróbować znaleźć jakąś sensowną niską skrzydłową, bo na tej pozycji mamy nominalnie tylko Dorotę, której gra - przede wszystkim w ataku - pozostawia wiele do życzenia. W obronie sobie jakoś radzi, ale w grze ofensywnej nie ma z niej zbyt wielkiego pożytku.
Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2017 o 13:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wcześniej zrezygnowano w Krakowie z Miłoszewskiej. Wydaje się, że jedyną szansą sprawienia Wiśle kłopotów w sobotnim spotkaniu będzie mocny nacisk na Reid i Ziętarę od samego początku meczu - obie aktualnie nie posiadają zmienniczki, która dałaby im trochę oddechu. Do tego przydałaby się lepsza skuteczność z rzutów z dystansu niż ostatnio. Po cichu liczę też na odblokowanie się Kaśki - obecnie jej gra odbiega od tego, co pokazywała w poprzednich sezonach.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA KOBIET

WYNIKI KOLEJKI

7 Kolejka
Wisła Can-Pack Kraków - Pszczółka AZS UMCS 75:66
Widzew Łódź - CCC Polkowice 66:99
Ślęza Wrocław - Enea Poznań 68:57
Artego Bydgoszcz  - AZS AJP Gorzów Wlkp. 80:62
Energa Toruń - Ostrovia Ostrów Wlkp. 62:56
MKK Siedlce - Basket 90 Gdynia 77:85
Zagłębie Sosnowiec -  pauza

TABELA

1. Artego 8 16 683:521
2. Wisła Kraków 8 15 603:456
3. Ślęza Wrocław 7 13 511:431
4. Basket Gdynia 8 13 618:550
5. CCC Polkowice 8 12 641:588
6. Gorzów Wlkp. 7 11 535:491
7. Energa Toruń 7 11 488:470
8. Ostrovia 8 11 538:625
9. Pszczółka 7 10 465:473
10. Zagłębie 7 9 499:523
11. MKK Siedlce 7 9 471:542
12. Widzew Łódź 7 7 400:579
13. Enea Poznań 7 7 392:595
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!