Koszykówka

Wikana-Start Lublin rozbita w drugiej kwarcie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 kwietnia 2015, 20:45
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Wikana-Start Lublin walczyła ze Śląskiem Wrocław jedynie przez pierwszą kwartę. Później na parkiecie istnieli tylko goście

Już przed meczem było wiadomo, że Śląsk przyjedzie do Lublina maksymalnie skoncentrowany. Wrocławianie walczą o jak najwyższe miejsce przed fazą play-off i nie mogli sobie pozwolić na wpadkę w hali Globus.

Początek meczu wskazywał jednak, że w sobotę może dojść do sensacji. Gospodarze prowadzili prawie przez całą pierwszą kwartę, a w szóstej minucie ich przewaga sięgnęła nawet pięciu punktów.
Gra "czerwono-czarnych” załamała się jednak w drugiej odsłonie. Mnóstwo nieporozumień w obronie oraz rewelacyjna postawa Rodericka Trice sprawiła, że przyjezdni wygrali tę odsłonę 32:14.

Amerykanin zdobył w tym fragmencie meczu aż piętnaście punktów. Dużo gorzej grał za to lider Wikany-Startu, Bryon Allen. 22-letni obrońca w całym spotkaniu oddał tylko jeden celny rzut.

– Nie przynosił korzyści zespołowi, więc go zmieniłem. Oddał dwanaście rzutów, a trafił tylko raz. Nie było sensu trzymać go dłużej na parkiecie. 23 minuty to i tak sporo, jak na taką postawę – skrytykował swojego zawodnika Paweł Turkiewicz, trener Wikany-Startu.

Druga połowa była już znacznie mniej interesująca. Wrocławianie kontrolowali wynik, a gospodarze sprawiali wrażenie pogodzonych z porażką. – Kluczem do zwycięstwa było zatrzymanie Allena i Isaaca Wellsa. Ten drugi wprawdzie rzucił dwanaście punktów, ale trafiał do kosza w momencie, kiedy mecz był rozstrzygnięty – powiedział Emil Rajković, opiekun wrocławian. – U gości widać było dużo większą kulturę gry i doświadczenie. Ciężko jest wygrać, kiedy nie trafia się w ważnych momentach – dodał Turkiewicz.

Robert Lewandowski tłumaczył z kolei, że gospodarze popełnili po raz kolejny te same błędy. – Ta historia ciągle się powtarza – nie gramy dobrej obrony. W każdej kwarcie dawaliśmy sobie rzucać za dużo punktów, a przeciwnik był od nas lepszy praktycznie w każdej statystyce. U nas kilku graczy nie miało swojego dnia i to dało nam się we znaki w ataku. Nadal mamy jednak cztery mecze i chcemy pozytywnie zakończyć sezon – przekonuje środkowy "czerwono-czarnych”.

Wikana-Start Lublin - Śląsk Wrocław 70:91 (16:14, 14:32, 23:26, 17:19)

Wikana: Lewandowski 15, B. Diduszko 12 (3x3), Wojdyła 4 (1x3), Ł. Diduszko 2, Allen 2 oraz Wells 12 (4x3), Śmigielski 11, Trojan 9 (1x3), Czujkowski 3 (1x3), Hałas 0.

Śląsk: Ikovlev 17 (2x3), Kinnard 15 (1x3), Dłoniak 14 (2x3), Mladenović 12, Wiśniewski 6 oraz Trice 17 (4x3), Tomaszek 9, Gabiński 1, Kulon 0, Sanny 0.

Sędziowali: Kotulski, Adameczek, Czajka. Widzów: 2000.
  Edytuj ten wpis
KIBIC
ja
Smutny
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

KIBIC
KIBIC (6 kwietnia 2015 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zachodze w glowe komu potrzebny ten zespol ?     dzialacze maja to w d..ie  im wisi  byleby kasa jakakolwiek byla   kibicom tez sie to nie podoba  i mowia o tym glosno i coraz mniej ich na meczach   wiec dla kogo ten zespol istnieje?    dla Lambrycha i Zuka ?

Rozwiń
ja
ja (5 kwietnia 2015 o 22:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

i dobrze! wracajcie do starej hali! prawdziwi kibice czekają

Rozwiń
Smutny
Smutny (5 kwietnia 2015 o 22:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chłopaki grają jak potrafią - to że przyjechali z innych krańców Polski to nie ich wina - jadą za kasą i możliwością gry, bo niektórzy mieliby problemy w I lidze (np. Czujkowski, Wojdyła,Kowalski, Hałas) a na pewno inny zespół w Polsce nie byłby nimi zainteresowany. Działacze robią dobrą promocję - dobra organizacja i zespół tancerek a przede wszystkim propaganda. Zespol gra generalnie słabo - nic nowego, brak techniki i taktyki, chaos i brak koncepcji gry, nie wiadomo kto i za co odpowiada - chociaż ambicji nie można odmówić. Kibice oglądają zawody bez udziału lubelskiej drużyny - bo trudno tak nazwać ten dziwny wrocławsko-zagraniczny twór wciśnięty na siłę do naszego miasta. W meczu ze Śląskiem była różnica 2 klas - kilka rozpaczliwych rzutów głównie Wellsa pozwoliło obronić się przed 30-ką. Jedyna szansa to ucieczka przed 2 ostatnimi miejscami - bo związane jest to podobno z konsekwencjami finansowymi. Szara smutna rzeczywistość dająca obraz lubelskiej koszykówki a w zasadzie jej braku. Jeśli mówimy o jakichś innowacjach i projektach - jest to projekt i to chyba skuteczny oszukiwania kibiców - bo nikt o tym, że nie ma ani jednego lubelskiego zawodnika w tej drużynie nie mówi - dziennikarze o dziwo milczą - ale wcześniej czy póżniej trzeba będzie napisać prawdę  

Rozwiń
fan
fan (5 kwietnia 2015 o 09:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nawet gdybym chcial to o tej druzynie nie da sie napisac nic pozytywnego  od poczatku rozgrywek graja zrywami kawalkami nie ma zawodnikow grajacych od poczatku rozgrywek na jednym nawet slabym poziomie  zlepek przecietniakow  ktorych nie dalo sie przerobic w nawet przecietny zespol  zastanawiam sie tylko czy juz na dluzej taki bedzie obraz lubelskiego basketu  bo  dziewczyny sa na niemal tym samym poziomie organizacyjno-sportowym   pozostaja wspomnienia  bo mielismy dwie super dobre druzyny z ktorymi liczyli sie wszyscy  a ze mamy Swieta  niech pozostana wspomnienia  jedno pasuje do drugiego

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

4 KOLEJKA
Polski Cukier Toruń - Miasto Szkła 92:75
PGE Turów Zgorzelec - GTK Gliwice 120:86
Polpharma Starogard - Stelmet Zielona Góra 82:77
Anwil Włocławek - Rosa Radom 86:65
BM Slam Stal Ostrów - Czarni Słupsk 76:74
TBV Start Lublin - Legia Warszawa 95:85
Trefl Sopot - MKS Dąbrowa 85:78
Polski Cukier Toruń - Asseco Gdynia 87:79
King Szczecin - AZS Koszalin

TABELA

1. Polski Cukier 4 7 345:360
2. Anwil 3 6 267:207
3. Stelmet 4 6 325:297
4. King Szczecin 4 6 299:299
5. Turów 4 6 347:355
6. Polpharma 3 5 259:237
7. TBV Start 3 5 274:257
8. Dąbrowa Górnicza 3 5 251:234
9. Asseco 3 5 247:240
10. Trefl Sopot 3 5 256:252
11. Czarni 3 4 240:245
12. Miasto Szkła 3 4 214:256
13. Rosa Radom 2 3 151:150
14. Ostrów Wlkp. 2 3 152:154
15. Legia 3 3 227:268
16. Gliwice 3 3 226:288
17. AZS Koszalin 2 2 148:183
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!