Koszykówka

Wikana-Start Lublin szykuje zmiany w pierwszej piątce

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 września 2012, 15:31
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Michał Sikora (z piłką) będzie rywalizował z Łukaszem Wilczkiem o miejsce w pierwszej piątce<br />
 (MACI
Michał Sikora (z piłką) będzie rywalizował z Łukaszem Wilczkiem o miejsce w pierwszej piątce
(MACI

Transfer Łukasza Wilczka zmieni hierarchię wśród rozgrywających Wikany-Startu Lublin

Po ubiegłotygodniowym turnieju w hali Globus w Wikanie-Starcie zrobiło się nerwowo. Lublinianie pokonali tylko SKK Siedlce i w klasyfikacji końcowej zajęli dopiero trzecie miejsce.

Czarę goryczy przelała porażka z ukraińskim Wołyniem Basket Łuck. Szkoleniowiec Dominik Derwisz ukarał swoich graczy dodatkowym poniedziałkowym treningiem.

– Miał prawo tak zareagować, bo graliśmy fatalnie. Zlekceważyliśmy rywala, czego efektem były czyste pozycje do rzutów trzypunktowych. Ukraińcy trafili ich kilkanaście – analizuje Paweł Kowalski, skrzydłowy Wikany-Startu.

Turniej w Lublinie ciężko określić mianem miarodajnego, bo „czerwono-czarni” wystąpili w nim bez Tomasza Celeja i Łukasza Wilczka. Pierwszy z nich leczył kontuzjowaną kostkę, a drugi dopiero w sobotę podpisał kontrakt. Kibice Startu ogromne nadzieje pokładają zwłaszcza w byłym zawodniku AZS Politechniki Warszawskiej.

– Odbyliśmy z nim dopiero dwa treningi. Podczas „gierki” było widać, że jest dobrze przygotowany motorycznie i dysponuje niezłym przeglądem pola – tłumaczy Kowalski.

Przyjście Wilczka zmieni hierarchię na pozycji numer jeden. 26-latek będzie podstawowym playmakerem Startu, a jego zmiennikiem zostanie Michał Sikora. Trzecim w kolejności będzie Adam Pawelec, a z konieczności prowadzenia gry zostanie zwolniony Łukasz Szczypka.

Wilczek bardzo szybko musi poznać schematy taktyczne „czerwono-czarnych”, bo do inauguracji rozgrywek ligowych pozostały niespełna dwa tygodnie. – Mam mało czasu na zgranie. Myślę jednak, że jestem w stanie wnieść do tego zespołu nową jakość – powiedział Łukasz Wilczek.

– Na kilkanaście dni przed inauguracją sezonu zmienia się nam skład pierwszej piątki. Z tego powodu początek rozgrywek może okazać się dla nas trudny. Mamy jednak bardzo mocny skład i liczę, że będziemy regularnie wygrywać – powiedział Kowalski.

Ostatecznym testem dla podopiecznych Dominika Derwisza ma być turniej w Kutnie, który zostanie rozegrany w piątek i sobotę. W piątek „czerwono-czarni” zmierzą się z Franz Astorią Bydgoszcz, a w sobotę wystąpią w ewentualnym finale lub meczu o trzecie miejsce.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ehh
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ehh
ehh (20 września 2012 o 10:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
haha widze celej caly czas kontujze, ciekawe czy zakonczy wspolprace ze startem jeszcze we wrzesniu czy w pazdzierniku na spokojnie, tlumaczac to jakas kontuzja... ten start i to co sie w nim wyprawia to kpina! no ale na szczescie jest pan Pyzata czerwona buzia ktory zalatwi na koniec sezonu dzika karte. pozdrawiam
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

19 KOLEJKA
Polski Cukier Toruń - Polpharma Starogard 87:74
Stelmet Zielona Góra - MKS Dąbrowa 83:70
Slam Ostrów Wielkopolski - Legia Warszawa 75:60
TBV Start Lublin - Asseco Gdynia 78:76
Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 98:74
GTK Gliwice - Czarni Słupsk 20:0
King Szczecin - Miasto Szkła
Trefl Sopot - AZS Koszalin 19 lutego
Polski Cukier Toruń - Rosa Radom 14 marca

TABELA

1. Anwil 22 41 1889-1560
2. Polski Cukier 21 37 1774-1593
3. Stelmet 20 35 1684 -1494
4. Dąbrowa Górnicza 21 35 1687-1574
5. Turów 22 34 1836-1846
6. TBV Start 20 32 1688-1633
7. Polpharma 21 32 1669-1600
8. King Szczecin 20 31 1660-1605
9. Ostrów Wlkp. 20 30 1479-1408
10. Rosa Radom 20 30 1623-1585
11. Trefl Sopot 20 30 1569-1552
12. Gliwice 21 29 1622-1737
13. Asseco 19 29 1549-1571
14. AZS Koszalin 21 28 1644-1773
15. Miasto Szkła 19 26 1451-1526
16. Legia 20 21 1431-1724
17. Czarni 32 24 1463-1907
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!