Koszykówka

Wikana-Start Lublin w poważnych tarapatach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 kwietnia 2012, 22:41
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Działacze Startu Lublin powinni spojrzeć w przeszłość. W sezonie 2008-2009 "czerwono-czarni” równie
Działacze Startu Lublin powinni spojrzeć w przeszłość. W sezonie 2008-2009 \"czerwono-czarni” równie

Wikana-Start Lublin znalazła się w bardzo trudnej sytuacji po spadku z I ligi. Dalsze funkcjonowanie drużyny jest mocno zagrożone i w przyszłym sezonie "czerwono-czarni” mogą zniknąć z koszykarskiej mapy Polski.

Największym problemem Startu Lublin jest zbudowanie składu na przyszły sezon. "Czerwono-czarni” znaczną część swojej siły opierali na zawodnikach wywodzących się spoza regionu. Ci w większości w czwartek rozliczyli się z zajmowanych mieszkań i rozjechali się do domów.

Najlepszy sezon spośród armii zaciężnej zanotował Kamil Michalski. Można się spodziewać, że 24-letni rozgrywający bez problemów znajdzie angaż, w którymś z klubów pierwszej ligi. Podobnie wygląda sytuacja Sebastiana Szymańskiego, który cały czas jest zawodnikiem Turowa Zgorzelec.

– Granie w drugiej lidze mnie nie satysfakcjonuje. Lublin leży dość daleko od mojego domu. Przypuszczam, że znajdę sobie coś bliżej mojego miejsca zamieszkania – powiedział Sebastian Szymański. Można przypuszczać również, że podobnie zachowają się Michał Aleksandrowicz i Piotr Pustelnik.

Lubelscy koszykarze na razie również nie podjęli decyzji dotyczących swojej przyszłości. Na angaż w pierwszej lidze po niezłym sezonie spokojnie mogą liczyć Paweł Kowalski i Przemysław Łuszczewski.

– Zależy nam na zatrzymaniu doświadczonych zawodników w klubie. Przecież oni mogą świecić przykładem dla młodzieży i spełniać się nie tylko w roli zawodników – tłumaczy Arkadiusz Pelczar, prezes Startu S.A.

"Czerwono-czarni” oraz władze Lublina muszą zastanowić się nad drogą, którą powinna obrać lubelska koszykówka. Najbardziej prawdopodobną jest występowanie w drugiej lidze i oparcie składu na własnych wychowankach. Problemem jest jednak brak zdolnej młodzieży.

Z pierwszą drużyną trenowali już Jan Sztajdel, Marian Zaj i Daniel Podlipny, ale obaj jeszcze nie są w stanie ustabilizować formy na wysokim poziomie. Wydaje się, że do kadry powinien zostać włączony Michał Sadło – zdolny 17-latek mierzący aż 204 cm.

– Brak niezłych juniorów to efekt zaniedbań poprzednich ekip. Był przestój w finansowaniu basketu i teraz za to płacimy. Zaznaczam, ze Start bardzo stawia na koszykówkę młodzieżową i jestem przekonany, ze efekty tej pracy będziemy widzieć za 2-3 lata – powiedział Pelczar.

Niestety, równie prawdopodobną opcją jest wycofanie drużyny seniorów z rozgrywek drugiej ligi lub zgłoszenie jej o szczebel niżej. – Potrzebujemy wsparcia ze strony miasta. Nie da się udźwignąć wszystkiego na środkach pochodzących od sponsorów. Miasto musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy lublinian interesuje koszykówka na dobrym poziomie – dodaje Pelczar.

Niepoprawni optymiści wciąż liczą, że "czerwono-czarnych” w przyszłym sezonie zobaczymy w pierwszej lidze. Miałoby to nastąpić dzięki wykupieniu przez Start dzikiej karty. Problem w tym, że na pierwszym froncie w przyszłym sezonie będzie występować szesnaście zespołów i nie zanosi się, aby któryś z nich dobrowolnie zrezygnował z tej klasy rozgrywkowej.

Poza tym budżet, jakim dysponowali startowcy w tym sezonie sprawiłby, że kibice znowu oglądaliby dramatyczną walkę o utrzymanie. – Na pierwszą ligę potrzeba co najmniej 800 tys. zł. W tym sezonie mieliśmy zaledwie nieco ponad połowę tej kwoty, więc można powiedzieć, że wylądowaliśmy tam, gdzie jest nasze miejsce – kończy prezes.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
tm
kibic
zenon
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tm
tm (29 maja 2012 o 08:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To prezesem jest Pelczar a nie Żołnierowicz?
Rozwiń
kibic
kibic (30 kwietnia 2012 o 13:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hahaha, nie ma zdolnej młodzieży. A to ci dopiero żarcik, a gdzie Eijofor, Stefaniuk, Oszóst, Szadura, Zięba i inni. To nie Derwisz sie ich pozbyl?? Warto było zamieniac zdolnych chlopaków na niezdolnego, nieudolnego trenera?? to teraz sie martwcie, bo czy oni zechca wrócic???
Rozwiń
zenon
zenon (30 kwietnia 2012 o 12:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dajcie mi 400 tys. zł. na sezon, a też z chęcią pobawię się w trenera, menedżera i prezesa
Rozwiń
mietek
mietek (30 kwietnia 2012 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ile kasy włożyły w tek klub spółki komunalne -czyli naszej kasy kto za to poniesie konsekwencje a skąd miast ma niby kasę ? szanowni dziennikarze niczym nie różnicie się od tych którzy kierowali tym klubem
Rozwiń
czarnecki odszedł przezWAS
czarnecki odszedł przezWAS (30 kwietnia 2012 o 11:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i dramatycznie zmieniła sie sytuacja (dziwne że
przy was) , brak zdolnej młodzieży , to dobre -
ilu zawodników na niezłym poziomie pogoniliście
???????! syf jaki ma miejsce to wyłącznie wasza
wina , brak sponsorów , cóż nabraliście wielu na
mrzonki , ludzie czytają , rozmawiają i myślą ! to
co mogło najgorszego sie pojawić to wy i dziś
mamy tego dowód !!!!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

4 KOLEJKA
Polski Cukier Toruń - Miasto Szkła 92:75
PGE Turów Zgorzelec - GTK Gliwice 120:86
Polpharma Starogard - Stelmet Zielona Góra 82:77
Anwil Włocławek - Rosa Radom 86:65
BM Slam Stal Ostrów - Czarni Słupsk 76:74
TBV Start Lublin - Legia Warszawa 95:85
Trefl Sopot - MKS Dąbrowa 85:78
Polski Cukier Toruń - Asseco Gdynia 87:79
King Szczecin - AZS Koszalin

TABELA

1. Polski Cukier 4 7 345:360
2. Anwil 3 6 267:207
3. Stelmet 4 6 325:297
4. King Szczecin 4 6 299:299
5. Turów 4 6 347:355
6. Polpharma 3 5 259:237
7. TBV Start 3 5 274:257
8. Dąbrowa Górnicza 3 5 251:234
9. Asseco 3 5 247:240
10. Trefl Sopot 3 5 256:252
11. Czarni 3 4 240:245
12. Miasto Szkła 3 4 214:256
13. Rosa Radom 2 3 151:150
14. Ostrów Wlkp. 2 3 152:154
15. Legia 3 3 227:268
16. Gliwice 3 3 226:288
17. AZS Koszalin 2 2 148:183
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!