Koszykówka

Wikana-Start Lublin w sobotę gra z Anwilem Włocławek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 listopada 2014, 10:00

Ostatni w tabeli Anwil Włocławek będzie w sobotę rywalem Wikany-Startu Lublin. - Dorobek punktowy rywali na pewno nie odzwierciedla siły tej drużyny - przekonuje Łukasz Diduszko. Początek zawodów w hali Globus zaplanowano na godz. 19

Anwil w tym sezonie w ośmiu meczach zanotował tylko... jedną wygraną. W tej sytuacji trudno się dziwić, że zespół Predraga Krunica jest czerwoną latarnią rozgrywek. W trakcie sezonu doszło juz zresztą do zmiany trenera, bo pracę stracił Mariusz Niedbalski.

Efekt nowej miotły zadziałał natychmiast. Najbliższy rywal "czerwono-czarnych” z nowym szkoleniowcem na ławce rozbił na wyjeździe Polpharmę 88:65. Później doznał jednak trzech kolejnych porażek, z: Treflem Sopot, PGE Turowem i ostatnio ze Stelmetem Zielona Góra 74:77.

Najlepszym strzelcem zespołu jest Amerykanin Chase Simon, ale zdobywa średnio tylko 13 punktów na mecz. W składzie są także Konrad Wysocki (11,5 pkt i 9 zbiórek), Seid Hajrić i kolejni gracze z USA: Brandon Brown oraz Deonta Vaughn. Ten ostatni mocno dał się we znaki Stelmetowi, zaliczając w miniony weekend 20 "oczek”

- Dokładna analiza najbliższego rywala jeszcze przed nami. Na sto procent nie można się jednak sugerować ostatnim miejscem w tabeli, bo Anwil jest zdecydowanie silniejszy. Ostatnio grali z bardzo silnymi rywalami i zaprezentowali się z dobrej strony - przekonuje Łukasz Diduszko i dodaje, jaki aspekt gry będzie kluczowy w sobotę.

- W ataku idzie nam coraz lepiej. Zdobywamy sporo punktów i rzucamy z lepszą skutecznością. Musimy się jednak poprawić w defensywie. I moim zdaniem właśnie obrona będzie kluczem do zwycięstwa. A dwa punkty są nam bardzo potrzebne. Nie mamy innego wyjścia i musimy ograć ekipę z Włocławka.

W Lublinie wszyscy żyli ostatnio skandalem podczas spotkania w Zgorzelcu, gdzie Bryon Allen został zaatakowany przez jednego z kibiców. Amerykanin w związku z tą sytuacją rozważał nawet wyjazd z Polski. Kibice i działacze Wikany-Startu mogą jednak spać spokojnie. Lider "czerwono-czarnych” nie ma zamiary opuszczać zespołu.

- To w ogóle nie powinno się wydarzyć. To wstyd, że doszło do takiej sytuacji. Dziękuję jednak wszystkim za wsparcie i informuję, że wszystko ze mną w porządku - powiedział Allen na oficjalnej stronie internetowej klubu.

Po wizycie w Zgorzelcu są także powody do optymizmu. Goście w wielu fragmentach walczyli z mistrzem Polski, jak równy z równym. Jeżeli utrzymają formę, to mogą powalczyć o trzecie zwycięstwo w Tauron basket Lidze.

- Jesteśmy beniaminkiem i cały czas się uczymy. Cieszy mnie przede wszystkim fakt, że wreszcie do zdobywania punktów włączyła się większa liczba graczy - oceniał trener Paweł Turkiewicz.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

4 KOLEJKA
Polski Cukier Toruń - Miasto Szkła 92:75
PGE Turów Zgorzelec - GTK Gliwice 120:86
Polpharma Starogard - Stelmet Zielona Góra 82:77
Anwil Włocławek - Rosa Radom 86:65
BM Slam Stal Ostrów - Czarni Słupsk 76:74
TBV Start Lublin - Legia Warszawa 95:85
Trefl Sopot - MKS Dąbrowa 85:78
Polski Cukier Toruń - Asseco Gdynia 87:79
King Szczecin - AZS Koszalin

TABELA

1. Polski Cukier 4 7 345:360
2. Anwil 3 6 267:207
3. Stelmet 4 6 325:297
4. King Szczecin 4 6 299:299
5. Turów 4 6 347:355
6. Polpharma 3 5 259:237
7. TBV Start 3 5 274:257
8. Dąbrowa Górnicza 3 5 251:234
9. Asseco 3 5 247:240
10. Trefl Sopot 3 5 256:252
11. Czarni 3 4 240:245
12. Miasto Szkła 3 4 214:256
13. Rosa Radom 2 3 151:150
14. Ostrów Wlkp. 2 3 152:154
15. Legia 3 3 227:268
16. Gliwice 3 3 226:288
17. AZS Koszalin 2 2 148:183
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!