Koszykówka

Wikana-Start Lublin - WKK ProBiotics Wrocław 72:73. Siedem minut bez kosza (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 marca 2014, 21:00
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Wikana-Start Lublin przegrała 72:73 z WKK ProBiotics Wrocław. W czwartej kwarcie gospodarze przez blisko siedem minut nie potrafili trafić do kosza

Początek spotkania wyraźnie należał do gości, którzy szybko objęli siedmiopunktowe prowadzenie. Wtedy jednak dał o sobie znać Grzegorz Mordzak, który dzięki trzem efektownym akcjom znacznie zmniejszył różnicę dzielącą obie drużyny. Końcówka pierwszej odsłony należała jednak ponownie do wrocławian, którzy po dziesięciu minutach wygrywali 22:14.

Ta różnica zwiększyła się jeszcze na początku drugiej kwarty, kiedy na jej otwarcie trafił Marcin Kolowca. To był jednak jedyny optymistyczny dla przyjezdnych moment w tej kwarcie. Zawodnicy Wikany-Startu złapali wiatr w żagle i zaczęli seryjnie trafiać do kosza. Na pierwsze tego dnia prowadzenie, lublinianie wyszli w 15 min po rzucie Patryka Pełki. Od tej pory mecz stał się jeszcze bardziej zacięty. Na parkiecie dominowała twarda, męska walka. Przełamanie nastąpiło dopiero w czwartej kwarcie, kiedy Wikana-Start odskoczyła rywalom na dziesięć punktów (70:60). W tym momencie chyba nikt w hali MOSiR nie przypuszczał, że "czerwono-czarni” mogą jeszcze przegrać ten mecz. Ostatnie sześć minut to jednak seria nieszczęść ekipy Dominika Derwisza. Lublinian dopadła niewytłumaczalna indolencja rzutowa. Ostatnie punkty w tym meczu gospodarze zdobyli na blisko siedem minut przed końcem meczu. Do tego limit fauli przekroczył Marcel Wilczek i w końcówce "czerwono-czarni” musieli radzić sobie bez swojego lidera. Wrocławianie również nie prezentowali się wyśmienicie, ale konsekwentnie punktowali rywali. Lublinianie mieli swoje szanse, jednak nie potrafili ich wykorzystać - mnożyły się pudła z czystych pozycji, a nawet z linii rzutów osobistych. Na cztery sekundy przed końcową syreną na jednopunktowe prowadzenie wyprowadził swoich kolegów Łukasz Diduszko. W ostatniej akcji z dystansu próbował trafić jeszcze Mordzak, ale ostatecznie piłka nie znalazła drogi do kosza. Wikana-Start Lublin - WKK ProBiotics Wrocław 72:73 (14:22, 28:18, 20:20, 10:13) Start: Mordzak 17, Pełka 16, Czujkowski 12, Wilczek 9, Szawarski 8, Kowalski 6, Michalski 4, Sikora. WKK: Niesobski 22, Kolowca 13, Szpyrka 10, Grzeliński 9, Ł. Diduszko 8, B. Diduszko 6, Koelner 3, Trojan 2, Wadowski. Sędziowali: Adam Wierzman, Andrzej Walczak, Piotr Stepaniuk.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
wierny kibic
juzek
kibic
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wierny kibic
wierny kibic (17 marca 2014 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kolejny popis tego pana co siedzi na ławce tam gdzie powinien być trener:

Mistrz końcówek - Dominik Derwisz kolejny raz potwierdził swoje "wysokie kwalifikacje" do prowadzenie zespołu koszykówki:

- świetnie bierze czasy dla przeciwnika,

- przezornie zawsze ma w zanadrzu jeden niewykorzystany czas (może na ewentualną dogrywkę...)

- cudownie dobiera graczy do zaciętej końcówki (już kolejny raz Michalski robi straty w najważniejszym momencie i nie trafia najważniejszych osobistych),

- znakomicie oszczędza młodych graczy trzymając ich na ławce cały mecz

- po mistrzowsku nie wpuszcza doświadczonych (Sikory i Szawarskiego) na decydujące fragmenty meczu

 - perfekcyjnie pozwala rozgrywającym (Michalskiemu i Mordzakowi) kozłować bez końca, zamiast podać tym co wychodzą na pozycję do rzutu

PO PROSTU JEST NAJLEPSZY !!!!!!!!

DZIĘKI NIEMU JESZCZE WIELE LAT BIĘDZIEMY WIDOWISKOWO PRZEGRYWAĆ WYGRANE MECZE

BO PRZECIEŻ WSZYSTKIEMU OD DAWNA SĄ WINNI ZAWODNICY A NIE "TRENER"

Rozwiń
juzek
juzek (17 marca 2014 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dobra filozofowie, czemu siedzicie cicho jak start wygrywa ? choćby pierwszy mecz na śląsku ? któryś gratulował ?

nie bronie startu, bo przegrali wygrany mecz. pochwały niet a rugać tak ?

Rozwiń
kibic
kibic (17 marca 2014 o 08:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda ze wysilek kilku graczy jest niweczony przez dwoch zawodnikow ktorzy nie sa do koszykowki stworzeni ..........
Rozwiń
Kibic
Kibic (17 marca 2014 o 07:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z takim potencjałem zawodników Start powinien być w 4. Nie można grać 7-8 graczami w 1 lidze. Dlaczego w drugiej kwarcie na chociaż 1-2 min niw wpuścił Wiśniewskiego czy Sikory. Trener bal sie ze Wkk odjedzie? Dziwne, bo przez brak zmian w 4 kwarcie nie było kim grać z uwagi na nadmiar fauli. Dalej jest 11 sekund do końca. Tr. Derwisz ma trzy czasy do wykorzystania. Zamiast wziąć przerwę i rozpisać akcje to sie przygląda jak Alan podaje piłkę do przeciwnika. A nie przyglądać sie jak kibic.
Rozwiń
Kibic
Kibic (17 marca 2014 o 07:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trener niszczy druzyne
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

4 KOLEJKA
Miasto Szkła - King Szczecin 98:95
PGE Turów Zgorzelec - Anwil Włocławek 99:96
 - Polski Cukier Toruń 83:68
Legia Warszawa - BM Slam Stal Ostrów 63:75
AZS Koszalin - Trefl Sopot 82:72
Asseco Gdynia - TBV Start Lublin
Czarni Słupsk - Legia Warszawa
Rosa Radom - Polpharma Starogard 28 marca
 - 
 - 
Czarni Słupsk - GTK Gliwice 92:82
MKS Dąbrowa - Stelmet Zielona Góra 86:83

TABELA

1. King Szczecin 6 9 494:474
2. Polski Cukier 5 8 413:389
3. Turów 5 8 446:451
4. Anwil 4 7 363:306
5. Stelmet 5 7 408:383
6. Dąbrowa Górnicza 4 7 337:317
7. Czarni 4 6 332:327
8. Trefl Sopot 4 6 328:334
9. Miasto Szkła 4 6 312:351
10. Polpharma 3 5 259:237
11. TBV Start 3 5 274:257
12. Rosa Radom 3 5 234:218
13. Ostrów Wlkp. 3 5 227:217
14. Asseco 3 5 247:240
15. AZS Koszalin 4 5 307:355
16. Legia 4 4 290:343
17. Gliwice 4 4 308:380
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!