Koszykówka

Wikana Start z nowym zawodnikiem gra jutro o cztery punkty z Dąbrową Górniczą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 grudnia 2014, 18:15
Autor: KAMIL KOZIOŁ

W piątek o godz. 19 w hali Globus spotkają się dwie najsłabsze drużyny rozgrywek - Wikana-Start i MKS Dąbrowa Górnicza. Tajną bronią gospodarzy może być nowy zawodnik Vance Cooksey.

Amerykanin wczoraj podpisał kontrakt z klubem z Lublina. Na razie na miesiąc, ale w umowie znalazła się opcja przedłużenia do końca sezonu. Cooksey ma 26 lat, mierzy 183 cm wzrostu, a ostatnio grał w Wenezueli, gdzie zdobywał średnio 15,5 punktu na mecz.

W 2012 roku zaliczył nawet epizod w... Chicago Bulls. Został jednak zwolniony tuż przed rozpoczęciem obozu przygotowawczego. Działacze „czerwono-czarnych” robią wszystko, żeby nowy gracz mógł się pojawić w składzie już podczas dzisiejszego spotkania.

Obie drużyny będą chciały odbić się od dna, więc walki i emocji na pewno nie zabraknie. - Nie dopuszczamy do siebie myśli o kolejnej porażce. Gramy przed własną publicznością i nie możemy jej zawieść - tłumaczy Dominik Derwisz, drugi trener lublinian.

Nie ma cienia wątpliwości, że Wikanę-Start w ostatnim czasie dopadł poważny kryzys. „Czerwono-czarni” na zwycięstwo czekają już ponad miesiąc - ostatni raz wygrali na koniec października, kiedy we własnej hali mierzyli się z Polskim Cukrem Toruń.

Dzisiejszy mecz z pewnością nie będzie spacerkiem dla lublinian. Dąbrowa Górnicza w ostatnich dniach również wzmocniła skład i nie jest już tym samym zespołem, co na początku sezonu.

Obraz drużyny zmienił Ken Brown - Amerykanin, który rozpoczął sezon w kosowskim KB Trepca Mitrovice. 25-letni rozgrywający był tam liderem klasyfikacji strzelców całych rozgrywek. Brown zdążył już zadebiutować w TBL i w niedzielę rzucił Turowowi Zgorzelec 26 „oczek” w 27 minut.

- Nie jest łatwo dołączyć do zespołu w trakcie sezonu, ale wszystko da się zrobić. Skoro po tak krótkim okresie dobrze sobie poradziliśmy, to jestem pewny, że mając więcej czasu zaskoczymy jeszcze niejednego przeciwnika. Celem są wyłącznie zwycięstwa, a moje statystyki nie mają znaczenia. Liczy się tylko to, byśmy wygrali - powiedział na oficjalnej stronie MKS Dąbrowa Górnicza Ken Brown.

- On jest bardzo dobrym graczem, który potrafi skutecznie przymierzyć za trzy punkty. Zresztą to jest broń całej drużyny. Musimy zwrócić szczególną uwagę na Amerykanów. Do nich należy wyjść nieco wyżej. Muszą czuć na sobie presję, to wtedy trudniej będzie im rozwinąć skrzydła. Nie możemy jednak zapomnieć o Davidzie Weaverze, który jest groźny w strefie podkoszowej - tłumaczy Derwisz.

MECZ SŁODKICH SERC
We wtorek o godz. 18 w hali MOSiR odbędzie się Mecz Słodkich Serc, który jest jednym z elementów akcji Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę. W imprezie wezmą udział zespoły z Tauron Basket Ligi - Wikana-Start Lublin i Rosa Radom. Biletem wstępu będą słodycze dla dzieci z Domów Dziecka.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

19 KOLEJKA
Polski Cukier Toruń - Polpharma Starogard 87:74
Stelmet Zielona Góra - MKS Dąbrowa 83:70
Slam Ostrów Wielkopolski - Legia Warszawa 75:60
TBV Start Lublin - Asseco Gdynia 78:76
Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 98:74
GTK Gliwice - Czarni Słupsk 20:0
King Szczecin - Miasto Szkła
Trefl Sopot - AZS Koszalin 19 lutego
Polski Cukier Toruń - Rosa Radom 14 marca

TABELA

1. Anwil 22 41 1889-1560
2. Polski Cukier 21 37 1774-1593
3. Stelmet 20 35 1684 -1494
4. Dąbrowa Górnicza 21 35 1687-1574
5. Turów 22 34 1836-1846
6. TBV Start 20 32 1688-1633
7. Polpharma 21 32 1669-1600
8. King Szczecin 20 31 1660-1605
9. Ostrów Wlkp. 20 30 1479-1408
10. Rosa Radom 20 30 1623-1585
11. Trefl Sopot 20 30 1569-1552
12. Gliwice 21 29 1622-1737
13. Asseco 19 29 1549-1571
14. AZS Koszalin 21 28 1644-1773
15. Miasto Szkła 19 26 1451-1526
16. Legia 20 21 1431-1724
17. Czarni 32 24 1463-1907
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!