Sport

Król wrócił na tron. Magiczna niedziela Kamila Stocha na Wielkiej Krokwi (wideo)

Dodano: 18 stycznia 2015, 17:00

Kamil Stoch w wielkim stylu zwyciężył w Zakopanem. Konkurs drużynowy wygrali Niemcy.

Niemal równo przed czterema laty wygrywał tutaj pierwszy w karierze konkurs Pucharu Świata. Wczoraj zwyciężył po raz pierwszy w sezonie, udowadniając, że wraca do najwyższej dyspozycji i nie odczuwa już skutków kontuzji.

Po ogłoszeniu wyników uniósł narty w geście zwycięstwa, później wspólnie z kibicami odśpiewał hymn Polski. Radości nie był granic, ale trudno się dziwić, w końcu jeszcze kilka tygodni temu Kamil Stoch nie wiedział, czy w tym sezonie będzie mu dane w ogóle startować.

Wideo: Adrian Długoborski



W Wigilię powrócił na skocznie po kilkudziesięciu dniach przerwy na operację i rehabilitację. Niemal z marszu pojechał na Turniej Czterech Skoczni, gdzie pokazał się z dobrej strony. Ale na zwycięstwo czekał aż do konkursu na magicznej Wielkiej Krokwi.

To był dla niego niezwykły weekend. Że jest dobrze pokazał już podczas sobotniej drużynówki, w której indywidualnie był jednym z najlepszych skoczków. W niedzielę wygrał najpierw kwalifikacje, później pierwszą serie, w końcu cały konkurs. Tego dnia punktu zdobywali też 26 Klemens Murańka, 27 Piotr Żyła i 30 Maciej Kot.

To były jedne z najlepszych zawodów w tym sezonie. Stały na niezwykle wysokim poziomie, a o zwycięstwo walczyło aż sześciu zawodników. Ostatecznie najlepszy okazał się Stoch, który wyprzedził Austriaka Stefana Krafta oraz Niemca Severina Freunda.

- Jeszcze nigdy nie cieszyłem się tak bardzo z drugiego miejsca. Przegrać z Kamilem tutaj, w jego świątyni, przy jego wspaniałych kibicach, to jak wygrać - powiedział uradowany Kraft.

Austriak pozostał liderem PŚ. Z 877 punktami na koncie o 643 wyprzedza Stocha, który awansował na 16 pozycję w klasyfikacji generalnej. 20 jest Żyła. Zgromadził 181 "oczek”.

Rozegrany w sobotę konkurs drużynowy wygrali Niemcy przed Austriakami i Słoweńcami. Jeszcze kolejkę przed końcem rywalizacji na podium plasowali się Norwegowie, ale spadli z niego po nieudanym skoku Andersa Fannemela. Polacy, startujący w składzie Żyła, Zniszczoł, Kubacki, Stoch, zajęli piąte miejsce.
- Jest pewien niedosyt, ale patrząc na to, co się do tej pory działo, piąte miejsce jest całkiem niezłym wynikiem, nieźle rokuje na przyszłość, choć oczywiście te skoki mogłyby być lepsze - ocenił trener Łukasz Kruczek.

Za tydzień, na konkursy PŚ do japońskiego Sapporo pojedzie sześciu naszych reprezentantów. Na pewno będą to: Stoch, Żyła, Zniszczoł i Murańka. Dwóch kolejnych zawodników sztab szkoleniowy wybierze w tym tygodniu.

WIDEO

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

5. KOLEJKA 11-15 sierpnia
Górnik Zabrze  - Arka Gdynia 1:1
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:3
Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:1
Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:1
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 0:1
Wisła Kraków - Cracovia 2:1
Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica 1:1

TABELA

1. Wisła K. 5 12 8-5
2. Jagiellonia 5 12 8-6
3. Zagłębie 5 11 7-2
4. Lech 5 8 8-2
5. Górnik 5 8 9-7
6. Arka 5 7 4-2
7. Legia 5 7 7-6
8. Wisła P. 5 7 3-4
9. Korona 5 5 7-7
10. Lechia 5 5 5-5
11. Sandecja 5 5 3-4
12. Bruk-Bet 5 5 3-4
13. Śląsk 5 5 4-6
14. Cracovia 5 4 5-8
15. Pogoń 5 4 3-7
16. Piast 5 1 5-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!