Sport

Lech Poznań – Górnik Łęczna 0:0. Zatrzymali rozpędzonego Kolejorza

Dodano: 19 marca 2017, 19:00

Grzegorz Bonin i jego koledzy przed tygodniem zremisowali z Pogonią Szczecin, a tym razem urwali punkty Lechowi Poznań<br />
<br />
Grzegorz Bonin i jego koledzy przed tygodniem zremisowali z Pogonią Szczecin, a tym razem urwali punkty Lechowi Poznań

(fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Lech Poznań nie wykorzystał wpadki Jagiellonii i nie wskoczył na fotel lidera. Ekipa z Wielkopolski została zatrzymana przez ostatniego w tabeli Górnika Łęczna

Siedem meczów, siedem zwycięstw, 20 strzelonych bramek, zaledwie jedna stracona. Tak do niedzieli wyglądał bilans Lecha Poznań w tym sezonie. Rozpędzona maszyna Nenada Bjelicy grała tak dobrze, że nikt nie wyobrażał sobie, że jej świetna passa może zostać przerwana w starciu z ostatnim w tabeli Górnikiem Łęczna. Podopieczni Franciszka Smudy wspięli się jednak na wyżyny umiejętności i zdołali zatrzymać kandydata do tytułu na jego terenie.

Niedzielny mecz był elementem obchodów 95-lecia klubu z Wielkopolski. W związku z uroczystościami, a także akcją marketingową „Kibicuj z klasą”, w ramach której kilkanaście tysięcy darmowych wejściówek trafiło do uczniów szkół, Inea Stadion został wypełniony niemal w całości. Na trybunach zasiadło 40 324 widzów, którzy oczekiwali kolejnego efektownego zwycięstwa swoich ulubieńców i wskoczenia na pierwszą pozycję w ligowej tabeli, co było możliwe dzięki stracie punktów przez Jagiellonię Białystok.

Pierwsze minuty należały jednak do przyjezdnych. Górnik zaczął bez kompleksów i już w 4 min stworzył zagrożenie pod bramką rywali, ale Matus Putnocki wybronił uderzenie Leandro. Kilkadziesiąt sekund później było jeszcze groźniej, lecz Bartosz Śpiączka trafił głową w poprzeczkę. Lech odpowiedział dopiero w 14 min, gdy sam na sam z Sergiuszem Prusakiem znalazł się Radosław Majewski. Górą z tego pojedynku wyszedł jednak golkiper łęcznian.

W 25 min zielono-czarni znów byli blisko objęcia prowadzenia. Javier Hernandez zwiódł kilku przeciwników i uderzył przy słupku, ale słowacki bramkarz Kolejorza był na posterunku.

Przed przerwą więcej klarownych sytuacji nie mieliśmy, a w drugiej połowie na boisku dominowali gospodarze. Górnik mądrze się jednak bronił i zdołał dotrwać do końca. Mógł nawet przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale w 84 min Śpiączka przegrał pojedynek oko w oko z Putnockim.

Lech Poznań – Górnik Łęczna 0:0

Lech: Putnocky – Kędziora, Bednarek, Wilusz, Kostewycz – Trałka, Gajos – Jevtić (74 Makuszewski), Majewski (69 Radut), Pawłowski (81 Robak) – Kownacki.

Górnik: Prusak – Matei, Komor, Pitry, Leandro – Sasin, Tymiński – Bonin, Hernandez, Dzalamidze (88 Ubiparip) – Śpiączka (90+3 Grzelczak).

Żółte kartki: Trałka, Gajos, Kownacki. Sędziował: Bartosz Frankowski. Widzów: 40 324.

Użytkownik niezarejestrowany
zenon
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 marca 2017 o 14:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
100 tyś ludzi na arenie na górniku bravo ty bravo ja
Rozwiń
zenon
zenon (20 marca 2017 o 12:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gratulacje dla Górnika  z  Poznania ,brawo brawo za walkę ambicje
Rozwiń
Gość
Gość (20 marca 2017 o 10:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prztyczek w nos Kolejorzowi. Od kiedy poznańska Enea przejęła Bogdankę, to: a) Zginął 1 Górnik w kopalni. b) Górnik Łęczna stracił budżet. c) Górnik szukał schronienia na Arenie Lublin. Kolejorz więc w Łęcznej jest na cenzurowanym?
Rozwiń
Gość
Gość (20 marca 2017 o 07:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już Bielica klepie, że Górnik to solidna drużyna i wartość drużyny nie określa pozycja w tabeli. I to prawda. Nasza liga ta najwyższa to wypisz wymaluj France Lige -1 Futt. We Francji i w Polsce najlepsi gracze są na saksach i basta. Nice w ub, rozgrywkach ledwo utrzymało się w lidze. W tym sezonie ściągnęli z Italii Balotoliego i są w czubie tabeli. Może Górnik kupi solidnego napastnika i powtórzy wyczyn Nice.
Rozwiń
Gość
Gość (19 marca 2017 o 20:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nikogo nie zatrzymali porostu trafili na mecz gdzie Lech się wystrzelal. W GDYNI będzie w plecy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!