Sport

Lewart Lubartów – Lublinianka 1:3. Zwycięski powrót trenera Białka

Dodano: 4 września 2016, 19:57

Grzegorz Białek mógł w niedzielę oklaskiwać swoich piłkarzy, bo po dobrej grze Lublinianka pokonała Lewart 3:1<br />
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI<br />
Grzegorz Białek mógł w niedzielę oklaskiwać swoich piłkarzy, bo po dobrej grze Lublinianka pokonała Lewart 3:1
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Powrót Grzegorza Białka do Lubartowa zakończył się pełnym sukcesem dla... gości. Lublinianka wygrała na boisku Lewartu 3:1 i awansowała na szóste miejsce

W pierwszych 10 minutach dwie dobre sytuacje miał Mateusz Kompanicki. Napastnik gospodarzy nie potrafił wygrać jednak pojedynku z Krystianem Krupą. Goście odpowiedzieli ładną akcją Dawida Skoczylasa, ale wykończenie Mateusza Kłyka pozostawiało wiele do życzenia.

Po zmianie stron od ataków rozpoczął Lewart. To przyjezdni wpisali się jednak na listę strzelców. Skoczylas świetnie dośrodkował w pole karne, a tam idealnie odnalazł się Piotr Stefański i to on rozwiązał worek z bramkami. Niedługo później Skoczylas wykorzystał świetne podanie Erwina Sobiecha i w sytuacja sam na sam podwyższył na 0:2. Nadzieje ekipie z Lubartowa przywrócił na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem Kompanicki, który w zamieszaniu pod bramką rywali trafił do siatki.

Końcówka zapowiadała się ciekawie aż do 86 minuty. Wówczas Lublinianka zamknęła spotkanie. Uderzenie Sobiecha Adrian Parzyszek zdołał odbić, ale z dobitką Marcina Prusa już sobie nie poradził. I drużyna trenera Białka mogła zacząć świętować bardzo ważne zwycięstwo.

– To była niespodziewana porażka, bo nawet w trakcie gry się na nią nie zanosiło – ocenia Robert Makarewicz. – Gdyby Mateusz Kompanicki wykorzystał chociaż jedną z dwóch sytuacji, to pewnie wynik byłby inny. Dominowaliśmy jeszcze po przerwie, ale zamiast objąć prowadzenie sprezentowaliśmy rywalom gola na 0:1. Kolejne zresztą też padły po błędach naszych obrońców. Szkoda, ale trzeba wyciągnąć wnioski i grać dalej – wyjaśnia trener Makarewicz.

– Ja nieco inaczej oceniam spotkanie, bo uważam, że w pierwszej połowie potrafiliśmy przeprowadzić fajne akcje. Mateusz Kłyk powinien trafić na 0:1, ale tłumaczył, że piłka mu podskoczyła tuż przed strzałem. Zasłużenie prowadziliśmy 2:0 i niepotrzebnie pozwoliliśmy Lewartowi na zdobycie kontaktowego gola. Ogólnie rozegraliśmy jednak bardzo dobre zawody – ocenia trener Białek. I dodaje, że miło było wrócić do Lubartowa. – Wiadomo, że to był sentymentalny powrót. Tyle lat spędziłem w tym klubie. Podczas meczu wszystko odłożyłem jednak na bok i cieszę się z ważnej wygranej. Jeszcze sporo pracy przed nami jednak zmierzamy w dobrym kierunku.

Lewart Lubartów – Lublinianka 1:3 (0:0)

Bramki: Kompanicki (74) – Stefański (62), Skoczylas (73), Prus (86).

Lewart: Parzyszek – Piasek. J. Niewęgłowski, Stopa, Gawrylak (75 Majewski), Walaszek (46 D. Pikul), Sowa (57 Milczenko), Rusinek, Terlecki (63 A. Pikul), Bujak, Kompanicki.

Lublinianka: Krupa – Dzyr, Paździor, Kosiarczyk, B. Jezior, Skoczylas (83 Jesionek), Stępień, Gutek, Sobiech (88 Muszyński), Stefański (73 Kamola), Kłyk (80 Prus).

Żółta kartka: Kłyk (Lublinianka).

Sędziował: Piotr Kozłowski (Lublin). Widzów: 250.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

16. KOLEJKA 17-20 listopada
Jagiellonia Białystok - Bruk-Bet Termalica 0:0
Lechia Gdańsk - Wisła Płock 3:0
Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1:0
Piast Gliwice - Cracovia 1:0
Sandecja Nowy Sącz - Lech Poznań 0:0
Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 1:2
Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 1:0
Zagłębie Lubin - Korona Kielce 0:0

TABELA

1. Legia 16 31 20-14
2. Górnik 16 29 33-23
3. Wisła K. 16 27 20-16
4. Jagiellonia 16 27 21-19
5. Korona 16 26 25-15
6. Lech 16 25 24-14
7. Zagłębie 16 24 22-17
8. Arka 16 22 17-17
9. Lechia 16 20 22-24
10. Śląsk 16 20 20-24
11. Wisła P. 16 20 18-23
12. Sandecja 16 18 14-18
13. Bruk-Bet 16 17 15-19
14. Piast 16 16 17-25
15. Cracovia 16 15 19-24
16. Pogoń 16 9 12-27
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!