Sport

Lublinianka łatwo ograła Piasta Tuczempy 3:0

Dodano: 16 sierpnia 2015, 15:57

Lublinianki zdecydowanie dominowała w sobotnim meczu z Piastem<br />
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI
Lublinianki zdecydowanie dominowała w sobotnim meczu z Piastem
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Okazuje się, że dobra postawa Lublinianki w meczach kontrolnych nie była przypadkiem. Drużyna Marka Sadowskiego w sobotę łatwo ograła Piasta Tuczempy aplikując beniaminkowi trzy gole. Po trzech kolejkach klub z Wieniawy ma już na koncie siedem punktów

Po dwóch udanych wyjazdach, z których Erwin Sobiech i spółka przywieźli cztery „oczka” Lublinianka pokazała się z dobrej strony na Arenie Lublin. Od pierwszego gwizdka ruszyła do ataku i szybko objęła prowadzenie. Już w 14 minucie Karol Kalita bardzo przytomnie uderzył w krótki róg bramki rywali, czym zaskoczył bramkarza Piasta. Kolejne fragmenty, to zdecydowana przewaga miejscowych i ich kilka szans na kolejne trafienia. Za każdy razem czegoś jednak brakowało.

Po raz drugi udało się dopiero w końcowych sekundach pierwszej odsłony. Bardzo aktywny Jakub Pułka dobrze wypatrzył Rafała Kursę, a po kilku kolejnych podaniach piłkę dostał Piotr Stefański. Nie zdołał jednak sfinalizować akcji, bo był faulowany przez jednego z przeciwników. Sędzia nie miał wątpliwości, że miejscowym należał się rzut karny i wskazał na jedenasty metr. Zimną krew zachował Łukasz Mazurek i w ważnym momencie podwyższył na 2:0, podcinając przy okazji skrzydła gościom.

Po przerwie drużyna „Sadka” nadal kontrolowała sytuację, ale obronie zdarzyło się kilka razy przysnąć. W efekcie, Piast miał kilka niezłych okazji. Dobrze między słupkami spisywał się jednak Paweł Socha. W końcówce świetną akcję przeprowadził duet: Jakub Pułka – Kalita. Ten pierwszy ukoronował bardzo dobry występ asystą, a były gracz Wisły Puławy ze spokojem minął bramkarza i po chwili posłał piłkę do pustej bramki. Później w bardzo podobnej sytuacji przestrzelił Stefan Kucharzewski. Honor przyjezdnych mógł uratować Maciej Sobczak, ale z jego uderzeniem z dystansu znowu poradził sobie Socha.

W następnej serii gier ekipa z Wieniawy wybiera się do Przeworska. Orzeł na razie rozbił Hetmana 5:1, a w dwóch pozostałych meczach przegrywał z Sokołem i Wólczanką.

Lublinianka – Piast Tuczempy 3:0 (2:0)

Bramki: Kalita (14, 83), Mazurek (45-karny)

Lublinianka: Socha – Wołos, Mazurek, Kosiarczyk, Kursa, Kaganek (59 Majewski), Sobiech (76 Czułowski), Gutek (84 Kucharzewski), Pułka, Stefański (74 Banachiewicz), Kalita.

Piast: Strawa – Stopyra (46 Sobczak), Jaroch, Kud (55 Demski), Gil (58 B. Noga), Wielgosz, Wota, R. Noga, Pasaj – Karkowski (77 Bobak), Tołpa.

Żółta kartka: Demski (Piast).

Sędziował: Tomasz Mroczek (Mielec). Widzów: 150.

BĘDZIE JESZCZE LEPIEJ

TRZY PYTANIA DO Marka Sadowskiego, trenera Lublinianki

  • Spodziewał się pan, że wystartujecie tak dobrze? Po trzech kolejkach macie na koncie aż siedem punktów...

– Szczerze mówiąc zakładałem dokładnie taki dorobek. Myślałem jednak, że będzie się nam grało nieco łatwiej. W sparingach naprawdę fajnie wszystko wyglądało. W lidze jest już trudniej o punkty. Pierwszy mecz był dobry, ale remis uratowaliśmy dopiero w samej końcówce. Nie za bardzo poszło nam w Chełmie, nie byłem zadowolony z tego występu. Ale tam akurat udało się wywalczyć trzy „oczka”. Wierzę jednak, że z biegiem czasu będzie z nami lepiej. Chłopaki muszą się jeszcze zgrać, a kolejne zwycięstwo powinno ich podbudować.

  • Na razie można powiedzieć, że świetnie trafiliście z transferami. Karol Kalita ma już na koncie trzy gole, swoje robi Paweł Socha, a sporo dobrych zagrań zaliczają także Jakub Pułka, czy Piotr Stefański...

– To prawda. Paweł naprawdę wprowadził mnóstwo spokoju w poczynania defensywy. Karol jest stworzony do gry na dziewiątce, zwłaszcza dla naszego stylu gry. Po Pułce było widać zwłaszcza w spotkaniu z Piastem, że ma duże możliwości. Tak samo zresztą, jak Jakub Kaganek. Obaj sporo biegają, robią dużo szumu z przodu i bardzo dobrze. Myślę, że stać ich jeszcze na więcej. Mnie cieszy przede wszystkim fakt, że mamy zawodników, którzy potrafią strzelać gole. Jest Kalita, a jak nie on to Stefański i pewnie w kolejnych meczach znajdą się inni.

  • Co z Kamilem Witkowskim? Kiedy będzie mógł wrócić na boisko?

– Czekamy na wyniki badań. Kamil pojawił się na dwóch treningach, ale nadal odczuwa ból. W poniedziałek wybiera się na USG i kiedy będziemy wiedzieli, jak poważny jest jego uraz, to podejmiemy jakieś decyzje.

Czytaj więcej o: Lublinianka III liga
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

5. KOLEJKA 11-15 sierpnia
Górnik Zabrze  - Arka Gdynia 1:1
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:3
Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:1
Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:1
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 0:1
Wisła Kraków - Cracovia 2:1
Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica 1:1

TABELA

1. Wisła K. 5 12 8-5
2. Jagiellonia 5 12 8-6
3. Zagłębie 5 11 7-2
4. Lech 5 8 8-2
5. Górnik 5 8 9-7
6. Arka 5 7 4-2
7. Legia 5 7 7-6
8. Wisła P. 5 7 3-4
9. Korona 5 5 7-7
10. Lechia 5 5 5-5
11. Sandecja 5 5 3-4
12. Bruk-Bet 5 5 3-4
13. Śląsk 5 5 4-6
14. Cracovia 5 4 5-8
15. Pogoń 5 4 3-7
16. Piast 5 1 5-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!