Sport

Mateusz Pielach (Wisła Puławy): Zgadzam się z jedną kartką

Dodano: 17 lipca 2016, 15:34

Mateusz Pielach najpierw dał Wiśle prowadzenie w Częstochowie, ale w dogrywce otrzymał czerwoną kartkę<br />
FOT. RKSRAKOW.PL<br />
Mateusz Pielach najpierw dał Wiśle prowadzenie w Częstochowie, ale w dogrywce otrzymał czerwoną kartkę
FOT. RKSRAKOW.PL

Wisła przed pucharowym meczem z Rakowem Częstochowa znalazła się w niecodziennej sytuacji. Z powodów osobistych z funkcji trenera zrezygnował Bohdan Bławacki. O swojej decyzji poinformował działaczy w środę wieczorem, a puławianie rozgrywali mecz rundy wstępnej w piątek.

  • Pewnie niespodziewana zmiana trenera miała wpływ na przebieg rywalizacji z Rakowem?

– Staraliśmy się o tym nie myśleć, ale rzeczywiście dla wszystkich to było duże zaskoczenie. Nie spodziewaliśmy się nagle przed pierwszym oficjalnym meczem nowego sezonu czegoś takiego. Szczerze przyznam, że to było, jak grom z jasnego nieba. Trener podjął jednak taką decyzję i na pewno miał swoje powody. Nam pozostaje się tylko pogodzić z sytuacją i dalej robić swoje.

  • Raków wygrał zasłużenie?

– Może i gospodarze byli częściej przy piłce, ale nie powiedziałbym, że byli od nas specjalnie lepsi. Spotkanie było bardzo wyrównane. Szkoda końcowego wyniku, bo prowadziliśmy, a ostatecznie musieliśmy się pożegnać z Pucharem Polski.

  • Jak pan ocenia pierwszy mecz w waszym wykonaniu, czego brakowało?

– Nie było źle. Zrobiliśmy kilka ciekawych akcji, najczęściej brakowało nam jednak ostatniego podania. Nie załamujemy się jednak tym niepowodzeniem. Zbieramy wszystkie siły na ligę. Te rozgrywki będą dla nas najważniejsze. Mamy w zespole kilka nowych twarzy i na pewno potrzebujemy trochę czasu, żeby wszystko zaczęło się zazębiać.

  • Czerwona kartka była chyba przełomowym momentem. Zasłużył pan na obie żółte kartki?

– Z drugą całkowicie się zgadzam. Przerywałem akcję faulem, bo nie miałem innego wyjścia. Pierwsza moim zdaniem była bardzo dyskusyjna. Dostałem ją po przewinieniu na Piotrze Malinowskim. Najpierw czyściutko wybiłem piłkę wślizgiem, później rzeczywiście zahaczyłem jednak przeciwnika. Mimo wszystko nie uważam, że należała mi się kartka w tej sytuacji. W dogrywce byliśmy już zmęczeni i nasza gra w osłabieniu szybko pomogła rywalom.

Czytaj więcej o: wisla puławy Puchar Polski
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!