Sport

Mieczysław Czwaliński: Kasię Krawczyk stać na medal mistrzostw świata

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 września 2014, 14:48

ROZMOWA Z Mieczysławem Czwalińskim, wiceprezesem Polskiego Związku Zapaśniczego ds. szkolenia młodzieży oraz Cementu-Gryfa Chełm

• W mediach sporo mówiło się na temat walki o pozostanie zapasów w programie igrzysk olimpijskich, ale sukces przeszedł bez większego echa.
- Walczył o to cały świat, Polska także, ale kluczowe były naciski ze strony krajów, w których zapasy są sportem narodowym, jak Japonia, Turcja, Rosja czy Azerbejdżan. Bez nich mogłoby się nie udać. W Brazylii na pewno nie zabraknie tej klasycznej dyscypliny sportu.

• Jest zagrożenie, że w przyszłości będzie trzeba jeszcze bić się o igrzyska czy też środowisko może spać spokojnie?
- Takie zagrożenie zawsze jest, bo igrzyska olimpijskie to prestiż, to prawie dla każdej dyscypliny sportu najważniejsza impreza i wszyscy chcieliby brać w nich udział. My walczyliśmy ze squashem czy chińskimi sztukami walki. Nie można wykluczyć, że w przyszłości pojawią się nowe dyscypliny z silnym lobby, ale mam nadzieję, że jako środowisko zapaśnicze udowodniliśmy swoją pozycję. W tej chwili zapasy są w programie igrzysk, nie tylko najbliższych, ale także tych za sześć, dziesięć czy czternaście lat i nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja miała się zmienić.

• Jak wiele znaczy to dla funkcjonowania klubu, takiego jak Cement-Gryf Chełm.
- Jeżeli zapasy przestałyby być dyscypliną olimpijską, przyszłość klubu byłaby zagrożona. Ciężko byłoby nam utrzymać obecnych sponsorów, a pozyskanie nowych byłoby znacznie trudniejsze. Ale chodzi także o dotacje z budżetu państwa. Proszę zobaczyć, jak traktowane są dyscypliny nieolimpijskie przez Ministerstwo Sportu. To najniższa kategoria, dostają niewielkie pieniądze, z których ciężko jest się utrzymać.

• Obecny sezon jest kolejnym, w którym odnosicie sukcesy na arenie krajowej i międzynarodowej. Wszystko idzie po waszej myśli czy coś jednak byście poprawili?
- Jeżeli chodzi o grupę dziewczyn, to na pewno jako całe województwo, nie tylko Cement-Gryf, jesteśmy najmocniejsi w kraju. Regularnie zdobywamy medale mistrzostw Polski, nasze zawodniczki jeżdżą na mistrzostwa świata i Europy. W tym roku mieliśmy już pięć zapaśniczek na zawodach tej rangi, dwie były blisko podium. Ostatecznie Anna Urbanowicz zajęła piąte miejsce na mistrzostwach Europy juniorek, a Anna Król piąte na mistrzostwach świata kadetek. Tego medalu trochę nam brakuje, bo w poprzednich latach mieliśmy przynajmniej jeden krążek z najbardziej prestiżowej imprezy. Ale sezon jeszcze się nie skończył. Jeśli chodzi o styl klasyczny to mogłoby być lepiej, ale jest nowa grupa, szkolimy i te sukcesy także wśród chłopców powinny przyjść.

• Skoro w grupach młodzieżowych jest tak dobrze, sukcesy odnoszą nie tylko zapaśniczki Cementu-Gryfa Chełm, ale także Suplesu Kraśnik to dlaczego na mistrzostwa świata seniorów z naszego regionu pojechała tylko Katarzyna Krawczyk?
- W grupach młodzieżowych zdecydowanie łatwiej jest utrzymać zawodników. Na seniorów potrzebne są dużo większe nakłady finansowe. Wiadomo, nie są to tak wielkie pieniądze, jak w piłce nożnej, ale dla zapaśniczego klubu nawet wydanie dwóch tysięcy miesięcznie na seniora to duże wyzwanie. Dlatego wielu zapaśników i zapaśniczek po maturze kończy karierę, a dalej rozwijają się tylko najlepsi. To duży problem, bo brakuje ciągłości szkolenia. Zresztą, nie wszyscy rozwijają się w równym tempie. Nie można wykluczyć, ze straciliśmy kilka talentów, które eksplodowałyby w późniejszym wieku, ale nie dostały na to szansy.

• Nawet najlepsi i najpopularniejsi, jak medalista igrzysk olimpijskich Damian Janikowski, narzekają, że na zapasach nie da się porządnie zarobić.
- Akurat Damian jest w o tyle dobrej sytuacji, że jest w Śląsku Wrocław, czyli i ma etat w wojsku. Wiadomo, to nie są wielkie pieniądze, ale spokojnie można utrzymać i siebie i rodzinę. Ale takie wojskowe kluby są w Polsce dwa - Śląsk i Grunwald Poznań. Etaty w wojsku mają też pojedynczy zawodnicy, jak nasza Kasia Krawczyk. Pozostałym ciężko jest utrzymać się z zapasów, tym bardziej, że dzisiaj trudno o stypendia z Ministerstwa Sportu. Dostają je tylko mistrzowie świata i Europy. Całe zaplecze i ci, którym podczas tej jednej imprezy powinie się noga, zdani są na kluby i coraz bardziej zadłużone samorządy.

• Które z chełmskich zawodniczek mogą w niedalekiej przyszłości pójść w ślady Kasi Krawczyk i dołączyć do kadry seniorek?
- Przede wszystkim wspomniana wcześniej Anna Urbanowicz, również Klaudia Klem. Z młodszych dziewczyn Anna Król czy Angelika Dytrych. Do nich należy przyszłość, ale zanim wejdą w seniorski wiek będziemy musieli zaczekać jeszcze kilka lat. W klubie wciąż jest jeszcze siostra Kasi, Karolina Krawczyk - wicemistrzyni Europy juniorek, która z powodzeniem walczyła już wśród seniorek.

• Karolina ma porównywalny talent do starszej siostry?
- Ma bardzo duże możliwości, ale nie do końca wykorzystywane. Poszła na studia dzienne, a to koliduje ze zgrupowaniami kadry narodowej i przygotowaniami do ważnych imprez. Ciężko będzie jej to pogodzić.

• Kasia przed trzema laty sięgnęła po brązowy medal mistrzostw Europy seniorek. Wydawało się, że będzie regularnie przywozić medale z kolejnych imprez...
- To solidna zawodniczka, bardzo ciężko trenuje, realizując program szkoleniowy i ciągle jest w czołówce w swojej kategorii wagowej, ale na sukces składa się bardzo wiele czynników. Przede wszystkim olbrzymie postępy czyni świat. Od momentu wprowadzenia zapasów kobiet do programu igrzysk olimpijskich w Atenach w 2000 roku z roku na rok poziom jest coraz wyższy przy olbrzymich nakładach finansowych na ten sport w Japonii, Rosji, Azerbejdżanie czy Iranie.

• Czy ta zła passa może zostać wreszcie przerwana w Uzbekistanie? Krawczyk będzie biła się o medale?
- Będzie trudno, bo powoli zbliżamy się do eliminacji do igrzysk olimpijskich, wszyscy najlepsi szykują formę i będą walczyć. Niemniej Kasię stać na medal i może go wywalczyć. Poziom jest jednak tak wyrównany, że równie dobrze może się okazać, że będzie blisko tego medalu, ale go nie wygra. Tu decydują detale, jak samopoczucie w dniu zawodów. Jeśli Kasia będzie miała taki swój dzień, stanie na podium.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!