Sport

Porażka Motoru Lublin. "Jesteśmy zespołem pseudopiłkarzy"

Dodano: 17 września 2016, 14:27

Fot. Wojciech Nieśpiałowski
Fot. Wojciech Nieśpiałowski

Wydawało się, że Motor najgorsze ma już za sobą. Po serii pięciu meczów bez porażki lublinianie ulegli u siebie Stali Rzeszów 0:1. Niestety w sobotę się nie podnieśli, bo przegrali na wyjeździe z MKS Trzebinia Siersza 1:3. Po 54 minutach gospodarze prowadzili... 3:0. – Jesteśmy zespołem pseudopiłkarzy. Nie będziemy wygrywać tylko dlatego, że gramy dla Motoru Lublin. Nikt się przed nami nie położy i nie odda nam punktów za darmo. Granica została przekroczona i musimy zareagować – grzmiał po meczu trener Jacek Magnuszewski.

Żółto-biało-niebiescy w całym poprzednim sezonie ponieśli pięć porażek. Teraz już czterokrotnie nie zdobyli nawet jednego punktu. MKS otworzył wynik w 15 minucie. Gola zdobył Maciej Mizia. Niestety przy wydatnej pomocy gości. Tomasz Tymosiak stracił piłkę przed polem karnym i miejscowi otworzyli wynik po szybkiej kontrze.

Jeszcze w pierwszej odsłonie aktywny był zwłaszcza Damian Szpak, który pierwszy raz pojawił się w podstawowym składzie Motoru. Niestety mimo kilku sytuacji lublinianie nie zdołali wyrównać.

A po zmianie stron gospodarze szybko wybili rywalom z głowy myśli o korzystnym wyniku. Najpierw Kamil Włodyka z dziecinną łatwością ograł obrońców Motoru i podwyższył na 2:0. Niedługo później złe wyjście zaliczył Paweł Socha i sprezentował ekipie z Trzebinii trzeciego gola, którego autorem był Dariusz Gawęcki. Honorowe trafienie dla gości zaliczył Piotr Piekarski, ale na więcej przyjezdnych nie było już stać.

– Kompletnie nie realizowaliśmy założeń taktycznych. Byliśmy dobrze przygotowani do tego meczu i mieliśmy swoje szanse na gole. Trudno myśleć jednak o korzystnym wyniku, jeżeli popełnia się tyle bardzo prostych błędów. Ciężko się pogodzić z kolejną porażką, zwłaszcza, że ponieśliśmy ją w tak kiepskim stylu. Nie chodzi o to, że zawodnicy nie dają z siebie 100 procent, raczej o to, że nie są konsekwentni i nie realizują tego, co sobie zakładamy i o czym rozmawiamy. Nie możemy przejść obok tej sytuacji obojętnie. Musimy podjąć pewne kroki. Jakie? Na razie chcemy dokładnie przeanalizować sobotnie spotkanie. Już na chłodno, a nie od razu po meczu. Na pewno jednak piłkarze to odczują – wyjaśnia trener Jacek Magnuszewski.

MKS Trzebinia-Siersza – Motor Lublin 3:1 (1:0)

Bramki: Mizia (15), Włodyka (51), Gawęcki (54) – Piekarski (64).

MKS: Wróbel – Sanok, Ołownia (Górka) Kalinowski, Niechciał, Włodyka, Repa, Gawęcki, Mizia (Jagła), Kowalik (Majcherczyk), Stanek

Motor: Socha – Falisiewicz (66 Kowalczyk), Pecha, Gieraga, Tadrowski, Tymosiak, Król (46 Piekarski), Kaczmarek, Szysz (66 Kato), Kamiński, Szpak.

Sędziował: Mateusz Kowalski (Kielce). Widzów: 600

Czytaj więcej o: III liga Motor Lublin
Użytkownik niezarejestrowany
Lubelak
Piter76
(49) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 września 2016 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cóż za lokalne młocarstwo z tego Lublina, mieszkańcy jak można sądzić z wypowiedzi poprzedników chodzą z głowami uniesionymi wysoko, a ich piłkarze wręcz chyba z głowami w chmurach - Trzebinianin
Rozwiń
Lubelak
Lubelak (19 września 2016 o 10:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do kibiców Motoru: I Wy krzyczycie "Arena nie dla Górnika!" ? To kto ma na niej grać? Nażelowane i wygarniturowane pseudopiłkarzyki z Motoru? Drużyna Górnika ma charakter, to są walczaki i grają w ekstraklasie. Przedwczoraj wygrali 4:0 z Koroną Kielce, wcześniej wygrali z Legią !!! A Motor jakie ma wyniki:  - wp..rdol z Cosmosem Nowotaniec - wp..rdol z Sołą Oświęcim - wp..rdol z jakąś Trzebinią\Sierszą  Przed tym sezonem nawet nie wiedziałem, że takie kluby istnieją!!! Przestaję chodzić na Motor (pomimo, że mam ważny karnet) i teraz tylko na Górniczka. Może kiedyś wrócę do Motoru, ale dopiero jak ktoś tam porządnie posprząta !!!
Rozwiń
Piter76
Piter76 (19 września 2016 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No, Motorze, wstyd, wstyd, wstyd! Dopiero połowa rundy, a już 4 porażki! Wystarczy, pięścią w stół i do roboty. Poczytajcie i policzcie ilu wiernych kibiców ma już dość. Czekajcie dalej, doczekacie się pustej Areny i zero sponsorów, a pensje i premie z czego? Może na awans nie ma się już co spinać (chociaż sezon jeszcze długi i równie dobrze można awansować co spaść), ale walczyć i przegrywać (jeśli już) z honorem! Ja na Motor chodzę już 20-25 lat i będę nadal ... Walczysz Motor!!!
Rozwiń
Gość
Gość (19 września 2016 o 06:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Umowilismy sie z chlopakami z bloku ze jedziemy ratowac honor Lublina do miasta , pfuj wioski Trzebinia- Siersza. Nasz sztab dzialaczy z drugiego bloku namierza juz na gogle kierunek w którym mamy sie kierowac zeby tam dojechać. Jeszcze tylko nasz bramkarz podciagnie Chemię a kapitan dostanie pozwolenie od matki i jedziemy ..... Gimnazjaliści.
Rozwiń
kibic
kibic (18 września 2016 o 22:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poczytajcie sobie co kiedyś mówił Mateusz Borek: [justify]Lublin.[/justify] [justify]Chcieliśmy zacząć od niższej ligi, dać swój know-how, odbudować piłkę, a straciliśmy trochę pieniędzy i odbiliśmy się od muru.[/justify] [justify]Co stanęło na przeszkodzie?[/justify] [justify]Kiedy do klubu wchodzi kilka osób i nie ma pakietu kontrolnego, tylko kupuje 20-30%, pojawia się opór materii. Kilka osób umocowanych w tym biznesie od lat od razu boi się, że straci pracę. Często takie kluby nie mają zaplecza treningowego. Funkcjonują w oparciu o miejski ośrodek sportu i rekreacji, gdzie pracuje znajomy znajomego albo wujek kogoś z urzędu miasta i mimo że nie potrafią przygotować murawy albo odśnieżyć boiska, jesteś na nich skazany. Chcesz interweniować, to odbijasz się od ściany. Prezes może być kompletnym amatorem, bo przez lata zajmował się dyspozycją autobusów…[/justify] [justify]Niektóre sytuacje załamały mnie psychicznie. Przez swoje znajomości udało mi się załatwić piłki lub stroje za darmo lub za ceny fabryczne. I nagle ktoś pośrednio związany z klubem pyta, czy nie mógłbym w tej samej cenie załatwić piłek, bo już pomyślał, że dałoby się to przeprowadzić przez jego firmę, sprzedać klubowi, a na koniec udowodnić przed radą nadzorczą, że udało się te piłki kupić nawet taniej niż w sklepie. Rozumiesz? Mówimy o wielkich rzeczach, a na niższym poziomie patologie nie dotyczą milionów, tylko śmiesznego dealu na kilkanaście tysięcy złotych! A jak na koniec czytasz artykuły lokalnych dziennikarzy umocowanych w urzędzie miasta, którzy mają relacje z klubem od lat, to chce ci się wymiotować! Brakowało bazy. Zimą drużyna trenuje na sztucznej murawie na terenie szkoły. Drugoligowy klub musi akceptować godziny wyznaczone przez szkołę. Nie ma zajęć, to możesz trenować. Trener nie zaplanuje, że o dziesiątej siłownia, a o piętnastej boisko, bo dostajesz wytyczne: masz płytę od 16:30 do 17:45, ponieważ o 18 jest mecz komercyjny, za który zapłaciła jakaś firma.[/justify] [justify]W Ekstraklasie takie rzeczy też się zdarzają. Podbeskidzie trenowało w galerii handlowej.[/justify] [justify]W Lublinie brakowało piłek, gryfów na siłowni, grum i drabinek, bo nigdy tak nie trenowano. Drużyna wcześniej nie trenowała w siłowni! W wolnym czasie pojechałem na turniej charytatywny do Tarnobrzega, w zamian za co drużyna mogła chodzić do klubu Jatomi za darmo, gdzie trener mógł zrobić siłę w okresie przygotowawczym albo Piotrek – aerobik. Co z tego, skoro okazuje się, że boisko nieodgarnięte, trening trzeba przeprowadzić na połowie, a pomiędzy rozgrzewającymi się zawodnikami zaczyna jeździć traktor! Trener mówi: – Proszę zjechać, bo prowadzę trening.[/justify] [justify]– Nie, nie, bo będę odśnieżał.[/justify] [justify]– Proszę pana, prowadzę trening. Proszę zejść.[/justify] [justify]– Nie, ja pracuję do 16:30 i będę odśnieżał.[/justify] [justify]Trzy razy mu Piotrek powtórzył, ten nie zjechał, to lekko go zsadził z tego traktora. Facet napisał skargę do dyrektorki szkoły, ta – umocowana w urzędzie miasta – zadzwoniła do urzędu, prezydent bez konsultacji z nami wyrzucił trenera i przyprowadził swojego.[/justify] [justify]Funkcjonowaliśmy tam z Krzynówkiem, Bąkiem i Świerczewskim. Straciłem bardzo dużo czasu i trochę kasy. Jeździłem tam i z powrotem za własne pieniądze. Nikt nie dał mi złotówki na benzynę. Wykonałem setki, jeśli nie tysiące telefonów. Poprzez odpowiednie zarządzanie zmniejszyliśmy dług z 1,2 miliona złotych do 600 tysięcy i chcieliśmy awansować do I ligi. Jak to wygląda dziś? Powstał stadion pewnie za 200 milionów, a klub ma trzy miliony długu i gra w trzeciej lidze. Kto za to odpowiada? Kto? Szef sportu w Lublinie? Pracuje dalej. Ludzie z MOSiRu? Pracują dalej.[/justify]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (49)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

16. KOLEJKA 17-20 listopada
Jagiellonia Białystok - Bruk-Bet Termalica 0:0
Lechia Gdańsk - Wisła Płock 3:0
Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1:0
Piast Gliwice - Cracovia 1:0
Sandecja Nowy Sącz - Lech Poznań 0:0
Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 1:2
Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 1:0
Zagłębie Lubin - Korona Kielce 0:0

TABELA

1. Legia 16 31 20-14
2. Górnik 16 29 33-23
3. Wisła K. 16 27 20-16
4. Jagiellonia 16 27 21-19
5. Korona 16 26 25-15
6. Lech 16 25 24-14
7. Zagłębie 16 24 22-17
8. Arka 16 22 17-17
9. Lechia 16 20 22-24
10. Śląsk 16 20 20-24
11. Wisła P. 16 20 18-23
12. Sandecja 16 18 14-18
13. Bruk-Bet 16 17 15-19
14. Piast 16 16 17-25
15. Cracovia 16 15 19-24
16. Pogoń 16 9 12-27
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!