Sport

Motor i Lublinianka grają dalej w Pucharze Polski. Lewart za burtą

Dodano: 23 września 2015, 19:42

FOT. MACIEJ KACZANOWSKI
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

We środowych meczach III rundy Pucharu Polski obyło się bez większych niespodzianek. O wygraną w Janowie Lubelskim mocno musiał jednak postarać Motor, który wygrał 2:1 dopiero po dogrywce. Nieco łatwiej z czołową drużyną IV ligi, Polesiem Kock poradziła sobie za to Lublinianka, która rozbiła rywali 4:1

Trener Dominik Nowak zdecydował się wystawić mocno rezerwowy skład. Szanse dostali przede wszystkim juniorzy. Pokazali się także gracze, którzy ostatnio nie mieli zbyt wielu okazji do występów. Zagrał chociażby Aleksander Komor, który przez wiele miesięcy leczył kontuzję. Na murawie pojawili się również: Piotr Karwan, czy Piotr Piekarski.

Wynik tuż po rozpoczęciu dogrywki otworzył Michał Paluch. Niedługo później gospodarze doprowadzili do wyrównania i zanosiło się na rzuty karne. Awans do ćwierćfinału żółto-biało-niebieskim zapewnił Krystian Brudz, który zaliczył zwycięskie trafienie.

– Były momenty, kiedy my dominowaliśmy, ale i takie kiedy lepiej prezentowała się Janowianka. Zagraliśmy jednak w dużej mierze juniorami, dlatego cieszymy się z wygranej i jedziemy dalej – ocenia Dariusz Baryła, kierownik Motoru.

Niepokonane do tej pory w lidze Polesie Kock miało nadzieję sprawić niespodziankę w starciu z Lublinianką. Trudno było odmówić gospodarzom zaangażowania, ale w pierwszej odsłonie zostali zdominowani przez trzecioligowca. Efekt? Gole Jakuba Pułki i Karola Kality. Po zmianie stron beniaminek IV ligi wziął się jednak ostro do pracy. Zdobył kontaktową bramkę i miał szansę doprowadzić do wyrównania. Marcin Zapał wyszedł jednak obronną ręką z sytuacji sam na sam. Później rywali dobili Marcin Świech i Kamil Witkowski.

– Zdecydowanie dominowaliśmy przed przerwą. Po zmianie stron Polesie pokazało się z dobrej strony i trzeba im przyznać, że mogli doprowadzić do remisu. To jednak także wynik naszej nieskuteczności. Ogólnie można powiedzieć, że w wielu momentach kontrolowaliśmy sytuację – wyjaśnia Marek Sadowski, trener klubu z Wieniawy.

Z Pucharem Polski pożegnał się już Lewart po spotkaniu z Górnikiem II Łęczna. Długo utrzymywał się bezbramkowy remis. W końcówce to goście zadali niespodziewanie dwa ciosy i po serii porażek w lidze wreszcie mogli się cieszyć z wygranej. Dalej gra za to amatorski KS Lublin. Tym razem ofiarą „byłych piłkarzy” został Orion Niedrzwica. Mariusz Sawa i spółka (dwa gole byłego trenera Motoru) wygrali pewnie 3:0. swoje zrobiła też Avia, która ograła na wyjeździe Powiślaka Końskowola 2:1.

ŚRODOWE WYNIKI PUCHARU POLSKI

Janowianka Janów Lubelski – Motor Lublin 1:2 po dogrywce (Gabka 97 – Paluch 91, Brudz 111) * Polesie Kock – Lublinianka 1:4 (Wójcik 50 – Pułka 40, Kalita 45, Świech 85, Witkowski 90) * Powiślak Końskowola – Avia Świdnik 1:2 (Kopeć 86 – Nowak 30, Mazurek 82) * Lewart Lubartów – Górnik II Łęczna 0:2 (Krylyuk 70, Aftyka 80) * KS Lublin – Orion Niedrzwica Duża 3:0 (Budka 60, Sawa 80, 90) * Wisła Józefów – Opolanin Opole Lubelskie nie odbył się, goście nie mieli aktualnych badań.

Gość
ile można
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 września 2015 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KS LUBLIN powinien zmienić nazwę na KS ŚWIDNIK ,albo KS HAMBURG ,skoro tam grają na wsi.
Rozwiń
ile można
ile można (24 września 2015 o 14:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gdy Lewandowski zaczyna swe harce radują się niemowlaki, niewiasty i starce. Cała Bawaria cieszy się, raduje, gdy Robek piłkę do siatki pakuje. W więzieniu Uli na swej twardej pryczy na nowe gole RL9 liczy, gdy widzi jego bohaterskie czyny skacze aż w wyrze pękają sprężyny. I mówi do kumpli: patrz frajerze, gicie, dziś cała Europa jest w wielkim zachwycie, gola za golem co minutę wali, w "Kickerze", "Bildzie" nie ma na to skali! Z "Wilkami" on się dziś nie patyczkował i pięć nabojów w grzbiety im wpakował. Z twarzy Guardioli taka jasność biła jakby mu się Czarnulka z Montserrat objawiła, kiwacz, pan Robben na trybunach syczy, na palcach swoich gole Robka liczy. "Ich liebe dich, Robku!!!" - wrzeszczą Helmuty na Oktoberfeście, w Monachium radość, słynnym piwnym mieście, z wielkiej radości aż się klepią w plechy i hektolitry leją w swe bebchy. I roztkliwieni, nie tylko od piwa, łeb im się mocno w prawo, w lewo kiwa i za spikerem drą się wniebogłosy, gdy Lewandowski zdaje swe ciosy. Niech żyje Lewy, nasz chłopak morowy, rozwalił Gruzję tam na Narodowym, niech zleje teraz Szkotów i Iroli i im nastrzela kilka pięknych goli.

Nie moge juz słuchać o tym Lewandowskim, strach lodówke otworzyć.

Rozwiń
Gość
Gość (23 września 2015 o 21:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdy Lewandowski zaczyna swe harce radują się niemowlaki, niewiasty i starce. Cała Bawaria cieszy się, raduje, gdy Robek piłkę do siatki pakuje. W więzieniu Uli na swej twardej pryczy na nowe gole RL9 liczy, gdy widzi jego bohaterskie czyny skacze aż w wyrze pękają sprężyny. I mówi do kumpli: patrz frajerze, gicie, dziś cała Europa jest w wielkim zachwycie, gola za golem co minutę wali, w "Kickerze", "Bildzie" nie ma na to skali! Z "Wilkami" on się dziś nie patyczkował i pięć nabojów w grzbiety im wpakował. Z twarzy Guardioli taka jasność biła jakby mu się Czarnulka z Montserrat objawiła, kiwacz, pan Robben na trybunach syczy, na palcach swoich gole Robka liczy. "Ich liebe dich, Robku!!!" - wrzeszczą Helmuty na Oktoberfeście, w Monachium radość, słynnym piwnym mieście, z wielkiej radości aż się klepią w plechy i hektolitry leją w swe bebchy. I roztkliwieni, nie tylko od piwa, łeb im się mocno w prawo, w lewo kiwa i za spikerem drą się wniebogłosy, gdy Lewandowski zdaje swe ciosy. Niech żyje Lewy, nasz chłopak morowy, rozwalił Gruzję tam na Narodowym, niech zleje teraz Szkotów i Iroli i im nastrzela kilka pięknych goli.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!