Sport

Motor Lublin wygrał z JKS Jarosław 2:1. Piękne gole i trzy punkty

Dodano: 18 marca 2017, 17:10

Marcin Michota w pierwszej połowie meczu z JKS Jarosław uratował swój zespół od straty gola wybijając piłkę z linii bramkowej
Marcin Michota w pierwszej połowie meczu z JKS Jarosław uratował swój zespół od straty gola wybijając piłkę z linii bramkowej (fot. MACIEJ KACZANOWSKI)

Drugi mecz na wiosnę i druga wygrana. Motor Lublin pokonał w sobotę w Jarosławiu tamtejszy JKS 2:1. Przyjezdni szybko zadali dwa ciosy, ale później do głosy doszli rywale.

Już w siódmej minucie goście otworzyli wynik. Kamil Cholerzyński zaliczył przechwyt tuż przed polem karnym rywali, dobrze ustawił sobie piłkę na strzał i z narożnika szesnastki uderzył idealnie w okienko bramki JKS. Pięć minut później żółto-biało-niebiescy wyszli wysoko do rywali, a pressing przyniósł drugiego gola. Obrońcy gospodarzy się pogubili i Kamil Stachyra podwyższył prowadzenie Motoru.

Kolejne minuty to groźne akcje z obu stron, ale zdecydowanie bliżej goli byli podopieczni Mariusza Sawy. Już w 14 minucie powinno być 1:2, ale Marcin Michota wybił piłkę sprzed linii bramkowej. Po chwili ładnie z powietrza strzelał Rafał Kycko. Na posterunku był jednak Paweł Socha.

W 31 minucie szansę na kontaktowe trafienie zmarnował Kamil Aab. Zawodnik miejscowych dostał piłkę na długi słupek, a do tego miał mnóstwo czasu i miejsca, żeby dokładnie przymierzyć. W ogóle nie trafił jednak w bramkę. W 42 minucie JKS dopiął swego. Wszystko zaczęło się od dalekiego wyrzutu z autu. Po akcji skrzydłem piłkę w polu karnym Motoru przejął Rafał Surmiak i kapitalnym uderzeniem w okienko dał drużynie z Jarosławia nadzieje na wywalczenie korzystnego rezultatu.

Po przerwie emocji było znacznie mniej. Niby częściej przy piłce byli piłkarze trenera Sawy, ale nie miało to przełożenia na stuprocentowe sytuacje. Przyjezdni mogli zamknąć zawody w 59 minucie. Świetnie skrzydłem przedarł się Kamil Majkowski w polu karnym piłkę przepuścił Stachyra, ale koledzy nie zorientowali się co kombinuje „Kapi” i Motorowi nie udało się zakończyć akcji strzałem.

Niedługo później po dalekim podaniu Kaczmarka w sytuacji sam na sam znalazł się Majkowski. Napastnika żółto-biało-niebieskich gonił Patryk Wilk i w ostatniej chwili wykonał wślizg. Wydawało się, że nie dotknął ani piłki, ani rywala. Majkowski padł na murawę i domagał się rzutu karnego, ale arbiter był innego zdania.

Do końcowego gwizdka było już więcej fauli, niż groźnych akcji, a drużynie trenera Marcina Sasala udało się dowieźć korzystny wynik do końcowego gwizdka. To było trzecie wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie ekipy z Lublina. Przed nimi dwa kolejne spotkania w gościach. Najpierw za tydzień ze Spartakusem Daleszyce, a później w Oświęcimiu z Sołą.

JKS Jaroslaw – Motor Lublin 1:2 (1:2)

Bramki: Surmiak (42) – Cholerzyński (7), Stachyra (12).

Motor: Socha – Michota, Kursa, Gieraga, Słotwiński, Kaczmarek (73 Jurisa), Cholerzyński (80 Paluch) , Tymosiak (62 Tadrowski), Stachyra, Szysz, Majkowski.

Czytaj więcej o: III liga Motor Lublin
Krasnystaw
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Krasnystaw
Krasnystaw (19 marca 2017 o 14:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Inni" podkupili wam Mańka. Miał zagrać w Spartakusie ale stracilśmy do was cierpliwość.
Rozwiń
Gość
Gość (19 marca 2017 o 08:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spartakus do ekstraklasy!
Rozwiń
Gość
Gość (18 marca 2017 o 20:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jeśli chodzi o ten sezon to nie ma w sumie na co czekać. trzeba zgrywać i budować drużynę na następny sezon i walkę o 2 ligę. ten sezon co było wiadomo już na jesień jest stracony. obecnie 16 punktów straty do kszo i 13 kolejek do końca. tu już nawet cud nie pomoże. kszo widać, że odjechało od całej ligi i jak awans zdobędzie kto inny to będzie na prawdę za***enia. no, ale z drugiej strony kot wie. różnie może być, i może zobaczymy motor w następnym sezonie w całkiem innej lidze? po ewentualnym spadku Łęcznej do pierwszej ligi mogą się dziać różne cuda ;)
Rozwiń
Gość
Gość (18 marca 2017 o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobrze , trzeba wygrywać i czekać co zrobią inni.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!