Sport

Motor - Resovia 1:1. Uratowali punkt w końcówce

Dodano: 12 listopada 2016, 20:58

Fot. DW
Fot. DW

Motor zremisował na koniec rundy z Resovią 1:1. Gospodarze znowu wrócili z dalekiej podróży, bo długo przegrywali i dopiero w 81 minucie udało się wyrównać za sprawą Artura Gieragi.

Po wygranym meczu z Orlętami Radzyń Podlaski kibice żółto-biało-niebieskich liczyli, że ich pupile najgorsze mają już za sobą. Niestety w pierwszej połowie gospodarze nie potrafili na poważnie zagrozić bramce Marcina Pietryki. Resovia kilka razy postraszyła za to Pawła Sochę, zwłaszcza za sprawą aktywnego Sebastiana Dziedzica, który kilka razy uderzał z dystansu.

Bramki z tego nie było, a jak powinno się strzelać z dystansu pokazał koledze Dawid Pałys Rydzik, który w 38 minucie huknął z około 25 metrów i dał przyjezdnym prowadzenie. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Szybko po zmianie stron trener Jacek Magnuszewski dokonał dwóch zmian. Na boisku zameldowali się Damian Szpak, a także Patryk Szysz. Motor dopiero po godzinie gry zaczął dochodzić do głosu. Wówczas świetną okazję miał Paweł Kaczmarek. Niestety próbował doprowadzić do remisu z ostrego kąta i ostatecznie nic z tego nie wyszło. Później gospodarze mieli dwa z rzędu rzuty rożne i chociaż piłka fruwała w polu karnym przyjezdnych, to nie udało się trafić do siatki.

W 79 minucie jedenastkę sprokurował Bartłomiej Makowski, który faulował Szpaka. Przy okazji gracz ekipy z Rzeszowa obejrzał drugą żółtą kartkę. I gospodarze wracali do gry, bo rzut karny pewnym strzałem wykorzystał Artur Gieraga. W 88 minuie Szpak wyjechałby sam na sam z bramkarzem przyjezdnych, ale źle zabrał się z piłką i skończyło się jedynie na strachu przyjezdnych.

Motor atakował, ale nie był już w stanie zdobyć zwycięskiego gola. Goście umiejętnie oddalali grę od swojego pola karnego. Kolejna strata punktów oznacza, że piłkarze trenera Magnuszewskiego zakończyli rok na dziewiątym miejscu w tabeli. Do prowadzącego KSZO Ostrowiec Świętokrzyski tracą aż 13 punktów.

ZDANIEM TRENERÓW

Szymon Szydełko (Resovia)

– Podsumowując mamy spory niedosyt po tym meczu, bo rozegraliśmy dobre zawody, a do tego mieliśmy sporo sytuacji. Niestety jeden błąd w końcówce spowodował, że straciliśmy bramkę z rzutu karnego. Szkoda tej pomyłki, bo w ten sposób straciliśmy dwa punkty. Wydawało się, że do momentu gola na 1:1 wszystko kontrolowaliśmy. Było blisko kompletu punktów, ale trzeba się pogodzić z jednym. Czy widzę szanse, żeby Motor powalczył jeszcze o awans? Bardzo znikome. Nie chodzi nawet o to, że nie wierzę, że drużyna z Lublina jest w stanie to zrobić. Po prostu czołówka jest tak mocna, że nie wyobrażam sobie, żeby te zespoły zgubiły kilkanaście punktów na wiosnę. A i tak Motor musiałby wszystko wygrywać.

Jacek Magnuszewski (Motor)

– To było dla nas trudne spotkanie. Przeciwnik zdominował nas fizycznie, wygrywał praktycznie wszystkie pojedynki w powietrzu, nie mogliśmy sobie poradzić z rywalami. W pierwszej połowie zabrakło nam walki. Pierwszy kwadrans po przerwie to też chaos. Obudziliśmy się dopiero około 60-65 minuty i zaczęliśmy grać bardziej do przodu. W końcówce zabrakło spokoju, żeby dłużej przetrzymać piłkę na połowie rywala. Jak oceniam rundę w naszym wykonaniu? Oczywiście, oczekiwania były zupełnie inne. Nie czas jeszcze na decyzje personalne, trzeba wszystko dokładnie ocenić. Na pewno w zimie czeka nas jednak dużo pracy, a ja chciałbym przebudować drużynę po swojemu.

Motor Lublin – Resovia 1:1 (0:1)

Bramki: Gieraga (81-z karnego) – Pałys-Rydzik (38).

Motor: Socha – Kożuchowski, Tadrowski, Gieraga, Dykij, Stachyra (46 Szpak), Tymosiak, Piekarski, Kaczmarek, Michota (46 Szysz), Zaniewski

Resovia: Pietryka – Baran, Makowski, Żmuda, Staszczak, Barszczak, Kaliniec (70 Domoń), Kmiotek, Pałys-Rydzik, Dziedzic, Buczek (82 Świst).

Żółte kartki: Makowski, Świst, Ogrodnik (Resovia).

Czerwona kartka: Makowski (80 min, Resovia, za dwie żółte).

Widzów: 1784.

Czytaj więcej o: III liga Motor Lublin
lll
Użytkownik niezarejestrowany
Gosc
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lll
lll (13 listopada 2016 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Motor na wiosnę może odrobić straty. KSZO dostał na swoim boisku ze Stalą i to jest droga dla Motoru . Nie przegrywać meczów. Remis to niepełny sukces i tak trzeba traktować ostatni mecz.
No odrobić do KSZO może, ale i to niekoniecznie by wystarczyło. Sprawa była by prosta gdyby o awans walczyły tylko KSZO i Motor, ale tych pretendentów jest trochę więcej i Motor wszystkich już nie przegoni. Poza tym myślę, że to Stal awansuje, a nie KSZO. Zobaczycie, że Stal na wiosnę to będzie drużyna "z innej ligi". Prezydent Rzeszowa powiedział, że 3 liga dla miasta to wstyd i trzeba cos zrobić, a on słów na wiatr raczej nie rzuca. W zimie pewnie wpakują tam konkretną kasę, ściągną trochę zawodników z przeszłością w ekstraklasie/1 lidze i ta drużyna rozjedzie tę ligę.
Rozwiń
Gość
Gość (13 listopada 2016 o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oziemczuk pluje sobie w brodę że wybrał taki klub.
Rozwiń
Gosc
Gosc (13 listopada 2016 o 17:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widać czym jest Motor na przykładzie Kamila Oziemczuka. W Awii niekwestionowany rozgrywający lider pomocy strzelec 10 bramek w sezonie. W Motorze cień zawodnika bez wyrazu i przekonania w sukces drużyny. Na tym przykładzie można stwierdzić kim jest trener który nie potrafi przygotować drużyny pod względem mentalnym. O taktyce nie wspomne bo to widać gołym okiem. Napastnicy w linii z pomocnikami brak współdziałania rozegrania i totalna bezsilność pod bramką rywali. Dochodzi jeszcze kwestie czysto piłkarskie a mianowicie umiejętności poszczególnych piłkarzy którzy nie potrafią wymienić trzech podań między sobą bez straty piłki brak pokazywania się zawodników na pozycjach czy zgubienie plastra. Patrząc z trybun ostatnie mecze Motoru w których zdobywali jeden punkt lub przegrywali to nic innego jak taniec w rytmie chodzonego. Panie prezesie odrobinę honoru dla dobra klubu Lubelskiej piłki należy odejść Pan i kilku piłkarzy ktorzy z tej drużyny zrobili sobie przechowalnie i zabezpieczenie finansowe. W klub wpakowano masę pieniędzy wyników brak i przejrzystego rozliczenia też brak a jak słychać prezes Motoru chce jeszcze wiecej.  Panowie trochę godności!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (13 listopada 2016 o 17:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie trenerze, skoro przeciwnicy są wyżsi, to należy grać dolnymi podaniami. Nie nauczyli tego Pana? Głupie tłumaczenie. Kopacze Motoru są bez formy i tyle, albo ich możliwości czysto piłkarskie wystarczają na A-klasę. Tam ich miejsce.
Rozwiń
Gość
Gość (13 listopada 2016 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczy że Oziemczuka kupili, jeszcze wam Ziarkowski potrzebny.To może całą Avie kupić trzeba,za te pieniądze pierwsze miejsce i 10 punktów przewagi by było.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

6. KOLEJKA 18-21 sierpnia
Arka Gdynia - Pogoń Szczecin 0:3
Bruk-Bet Termalica - Lech Poznań 1:3
Cracovia - Górnik Zabrze 3:3
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1
Lechia Gdańsk - Sandecja Nowy Sącz 2:3
Piast Gliwice - Korona Kielce 2:0
Wisła Płock - Legia Warszawa 0:1
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3:0

TABELA

1. Zagłębie 6 14 10-2
2. Jagiellonia 6 13 9-7
3. Wisła K. 6 12 8-8
4. Lech 6 11 11-4
5. Legia 6 10 8-6
6. Górnik 6 9 12-10
7. Sandecja 6 8 6-6
8. Pogoń 6 7 6-7
9. Arka 6 7 4-5
10. Wisła P. 6 7 3-5
11. Śląsk 6 6 6-8
12. Lechia 6 5 7-8
13. Korona 6 5 7-9
14. Bruk-Bet 6 5 4-7
15. Cracovia 6 5 8-1
16. Piast 6 4 7-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!