Sport

Obcokrajowcy zdominowali Cavaliadę (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lutego 2015, 11:16

Łotysz Andis Varna na koniu KS Coradina zwyciężył w Grand Prix Lublina. Najlepszy z Polaków, Tomasz Miśkiewicz, był czwarty.

W niedzielę zakończyła się trzecia edycja lubelskiej Cavaliady. Wyjątkowej, bo z wielu powodów rekordowej. Wzięło w niej udział prawie 150 zawodników na blisko 300 koniach, a ich zmagania oglądało w sumie ok. 12 tys. widzów.

W najbardziej prestiżowym konkursie o Grand Prix Lublina triumfował Andis Varna. Łotysz, jadący na koniu KS Coradina wyprzedził Andre Plath'a z Niemiec i Litwina Kristupasa Petraitisa.

- Jestem bardzo szczęśliwy, nie spodziewałem się, że uda mi się zwyciężyć przy tak mocnej konkurencji. Mój koń znakomicie się jednak spisał. To nasz wspólny sukces - powiedział Varna.



Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem był Tomasz Miśkiewicz, który zajął czwartą pozycję. - Jestem zadowolony, bo pojechałem tak jak chciałem, udało się zrealizować wszystko, co wcześniej zakładałem. Mój koń debiutował w tego typu imprezie przy tak dużej, żywiołowo reagującej publiczności i nie byłem pewien jak się spisze, ale nie zawiódł mnie - stwierdził zawodnik KSPSK Sienica.

Nieco gorzej poszło Jarosławowi Skwierczyńskiemu, który jechał świetnie, ale strącił ostatnią przeszkodę i ostatecznie zajął piątą pozycję. Mimo tego utrzymał prowadzenie w rankingu Cavaliada Tour. Losy mistrzostwa Polski rozstrzygnął się podczas finału, który zostanie rozegrany w Warszawie.

- W stolicy najważniejsze będzie, żeby nie stracić głupio punktów i dowieźć przewagę spokojnie do końca. Byłoby łatwiej, gdyby udało się wygrać w Lublinie, ale niestety, zabrakło szczęścia. Pechowa zrzutka na ostatniej przeszkodzie okazała się decydująca - ocenił Skwierczyński, który mocno chwalił organizatorów.

- Cavaliada w Lublinie to bardzo dobry pomysł. Jestem tu już trzeci raz i za każdym razem jest lepiej. Chętnie przyjadę również za rok.

Podczas lubelskiej eliminacji Cavaliady rozegrano także wiele innych, emocjonujących konkurencji. Olbrzymim zainteresowaniem publiczności cieszyła się czwartkowa Potęga Skoku, polegająca na pokonywaniu coraz wyższej przeszkody, sięgającej nawet dwóch metrów.

W rywalizacji wzięło udział dziesięcioro sportowców, ale mur o wysokości 190 cm udało się pokonać jedynie debiutującej w tego typu zawodach amazonce Mandy Bretfeld na koniu Francescco oraz jeźdźcowi Zbigniewowi Kostrzewskiego na Hippica Koh-I-Noor. 200 cm okazało się tego wieczoru przeszkodą nie do przeskoczenia, dlatego Niemka i Polak stanęli razem na najwyższym miejscu podium.

Z kolei w piątek hitem dnia był konkurs Wenus vs. Mars. Wzięło w nim udział 8 amazonek i 8 jeźdźców. Po raz pierwszy w historii tego typu zawody wygrała kobieta, 23-letnia Anna Więcek na koniu Alsagana.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

11. KOLEJKA 1 października
Arka Gdynia - Cracovia 1:1
Górnik Zabrze - Piast Gliwice 1:0
Lech Poznań - Legia Warszawa 3:0
Lechia Gdańsk - Zagłębie Lubin 1:0
Pogoń Szczecin - Korona Kielce 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Śląsk Wrocław 1:1
Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 0:0
Wisła Płock - Bruk-Bet Termalica 1:0

TABELA

1. Górnik 11 22 23-14
2. Lech 11 21 18-6
3. Zagłębie 11 19 15-8
4. Jagiellonia 11 19 14-12
5. Śląsk 11 17 15-13
6. Wisła K. 11 17 13-14
7. Wisła P. 11 17 12-13
8. Legia 11 16 12-13
9. Korona 11 15 12-12
10. Sandecja 11 15 10-10
11. Arka 11 15 10-11
12. Lechia 11 13 15-15
13. Pogoń 11 9 9-14
14. Bruk-Bet 11 8 8-14
15. Piast 11 8 9-18
16. Cracovia 11 7 12-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!