Sport

Paweł Myśliwiecki (Motor Lublin): Dołożyć swoje trzy grosze do kompletu punktów


Paweł Myśliwiecki (z lewej) ostatnio koszulkę Motoru w meczu ligowym założył 19 marca. Po niemal ośmiu miesiącach w najbliższą niedzielę może wrócić do gry<br />
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI<br />
Paweł Myśliwiecki (z lewej) ostatnio koszulkę Motoru w meczu ligowym założył 19 marca. Po niemal ośmiu miesiącach w najbliższą niedzielę może wrócić do gry
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

ROZMOWA Z Pawłem Myśliwieckim, napastnikiem Motoru Lublin

Paweł Myśliwiecki w pierwszym sezonie w barwach Motoru Lublin zdobył 14 goli w 27 meczach. Poprzednie rozgrywki zaczął równie dobrze. W 19 spotkaniach zdołał wpisać się na listę strzelców osiem razy. Niestety w 20 meczu i pierwszym w rundzie wiosennej przeciwko Tomasovii doznał poważnej kontuzji. 26-latek miał złamaną kość piszczelową i strzałkową. Po operacji i żmudnej rehabilitacji może wrócić do gry w najbliższą niedzielę, kiedy żółto-biało-niebiescy zagrają na wyjeździe z Unią Tarnów.

  • Jest pan bliski powrotu na boisku?

– Wygląda na to, że tak. Od trzech tygodni trenuję z zespołem, miałem też wystąpić w niedawnym meczu drugiej drużyny. Niestety spotkanie zostało odwołane. Szkoda, bo miałbym prawdziwe przetarcie przed grą w lidze. Wiadomo, że walka o punkty i gierki na treningu to dwie różne sprawy. Mam jednak nadzieję, że będę mógł pomóc drużynie już podczas meczu w Tarnowie.

  • To była pierwsza tak poważna kontuzja?

– Zdecydowanie. Wcześniej nawet niegroźne urazy jakoś mnie omijały. Czuję się już zdrowy na 100 procent. Noga praktycznie w ogóle już mnie nie boli. Potrzebuję jeszcze trochę czasu, żeby wszystkie mięśnie ponownie przyzwyczaiły się do treningów i meczów w III lidze. Jestem jednak dobrej myśli.

  • Szkoda, że pech spotkał pana akurat w poprzednim sezonie. To mogły być przełomowe rozgrywki dla pana i drużyny...

– Na pewno trochę żałuję, że akurat w pierwszym meczu rundy wiosennej przytrafiło mi się coś takiego. Pierwszy sezon w Motorze miałem dobry, a w drugim też udawało się regularnie trafiać do siatki. Nie ma jednak sensu do tego wracać. Trzeba skupić się na powrocie do formy i pomóc drużynie w walce o czołowe lokaty.

  • Trudno było obserwować mecze Motoru z wysokości trybun?

– Nawet bardzo. Jak to mówi wielu kontuzjowanych zawodników czasami aż chciało się zejść na boisko i pomóc chłopakom.

  • Czego brakowało Motorowi, oprócz skutecznego napastnika?

– Na pewno szczęścia. W wielu meczach gra wyglądała całkiem nieźle, ale na koniec wynik nie był taki, jak wszyscy się spodziewali. Wierzę jednak, że najgorsze już za nami i pokażemy to w tych trzech ostatnich meczach w tym roku.

  • Jaki ma pan plan na końcówkę rundy?

– Przede wszystkim, żeby zespół zdobył komplet dziewięciu punktów. A ja chciałbym dorzucić do tych trzech zwycięstw swoje trzy grosze.

Czytaj więcej o: III liga Motor Lublin
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 października 2016 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A kto ci kaze pajacu czytac o Motorze, lub też pisać. Nie chcesz chodzić - nie chodz. a jak chcesz zaistniec to sie do oazy zapisz. Paweł wracaj do gry. powodzenia
Rozwiń
Gość
Gość (28 października 2016 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Paweł za wytrwałość.Lublin czekał na twój powrót na boisko.Tylko Motor
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2016 o 21:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dajcie już spokój z tym Motorem. To zwykła cienka drużynka w którejś tam lidze, podobnie jak Sygnał, Piaskovia, Tomaszowice, Wilkołaz albo Głusk. Chodzę na Motor od 1980 roku (mecz z Szombierkami) i od tamtych lat Motor nigdy nie był tak nisko w rozgrywkach. To jest żenada, dajmy se z tym już spokój.
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2016 o 13:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żałosne są te komentarze...Szkoda czytać
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2016 o 13:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czas najwyższy zacząć wygrywać. Łysoń sypnął kasą na 600 tys badyli więc postawcie piłkarze kobyłkę przy płocie ( w pobliżu ARENY ). Wszystko piękne ale nie w 100%. Kiedyś MPK potrafiło finansować Lubliniankę tj: Piłkę, kosza, sito, boks, hokej. A teraz jak pisze nasi prasa mamy za Łysonia Hamerykę w Lublinie a w sporcie Kicha.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!