Sport

Paweł Sasin (Górnik Łęczna): Oczyściliśmy głowy

Dodano: 13 maja 2015, 20:04

Paweł Sasin (z prawej) na nowo przekonał Jurija Szatałowa do siebie. FOT. PRZEMYSŁAW GĄBKA/GORNIK.LE
Paweł Sasin (z prawej) na nowo przekonał Jurija Szatałowa do siebie. FOT. PRZEMYSŁAW GĄBKA/GORNIK.LE

ROZMOWA Z Pawłem Sasinem, piłkarzem Górnika Łęczna

  • Zawsze był pan taki cierpliwy?

– Wiadomo, jak człowiek był młodszy to bardziej się wkurzał, czasem jakieś fochy się strzelało. Wraz z wiekiem przyszedł rozsądek. Teraz rozumiem, że nie ma lepszego sposobu, żeby pokazać się trenerowi niż ciężka praca na zajęciach.

  • Jesienią zagrał pan w trzech meczach T-Mobile Ekstraklasy w sumie 95 minut, teraz wreszcie odkleił się pan od ławki rezerwowych. Jakie to uczucie?

– Na pewno bardzo przyjemne. Lepiej razem z kolegami biegać po boisku, mieć wpływ na to co się dzieje, niż obserwować wszystko z boku. Nie ma nic bardziej stresującego.

  • Czym przekonał pan do siebie trenera Jurija Szatałowa?

– To pytanie do trenera. Ja w swoim postępowaniu nie zmieniłem niczego, tak jak dawałem z siebie sto procent, tak daję nadal. Zresztą ja już o tym mówiłem. Od początku sezonu czułem się gotowy do gry od pierwszej minuty, ale wybory trenera były inne. Cieszę się, że w końcu mi zaufał i mam nadzieję, że dobrą postawą zasłużę na nowy kontrakt.

  • Dużo daje pan drużynie nie tylko na prawej obronie, ale także na lewej i na skrzydle.

– W pomocy dawno nie grałem, ale to właśnie tutaj kiedyś zaczynałem i nie zapomniałem, jak tu się gra. Wszechstronność jest na pewno moją mocną stroną. Zagram na obu bokach obrony i pomocy, gdzie tylko trener mnie wystawi.

  • Podczas meczu w Gliwicach cały czas wierzył pan w zwycięstwo, czy był jednak moment w którym pomyślał pan, „nie damy rady”?

– Bramka na 2:0 dla Piasta na pewno trochę podcięła nam skrzydła, ale prezentowaliśmy się całkiem nieźle i chyba wszyscy czuliśmy, że jeśli wreszcie strzelimy gola, możemy powalczyć o korzystny wynik. Udało się szybko odpowiedzieć i wyrwać trzy punkty. Chwała nam za charakter, który pokazaliśmy.

  • Co ta wygrana zmieniła w szatni Górnika?

– Bardzo jej potrzebowaliśmy. Dawno nie wygraliśmy meczu i te trzy punkty, wywalczone w Gliwicach, były dla nas bardzo ważne w sferze mentalnej. Morale wzrosło, głowy się oczyściły.

  • Mówi się, że jeśli kształtować charakter drużyny, to tylko w taki sposób. To spotkanie może być dla was punktem zwrotnym?

– Mam nadzieję, że tak będzie. Do tej pory ta runda nie układała się tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Nie potrafiliśmy poskładać wszystkich klocków. Graliśmy dobrze, ale nie zdobywaliśmy punktów, albo ciułaliśmy je bez stylu. Teraz wreszcie udało się połączyć jedno z drugim. Mam nadzieję, że nie ostatni raz.

  • Teraz przed wami mecz z Cracovią. Ewentualne zwycięstwo może ustawić was w znakomitej sytuacji wyjściowej przed dalszą fazą rozgrywek.

– Wygraliśmy w Gliwicach, ale żeby te punkty miały dla nas prawdziwą wartość musimy poprawić meczem z Cracovią. Zagramy teraz trzy mecze w tydzień, po nich będziemy dużo mądrzejsi. Chcemy jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie, nie czekać do ostatniej kolejki.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!